wtorek, 7 grudnia 2010

Do Sylwestra pozostało 24 dni!


Kobalt i indygo, to dwa kolory, które popadają od skrajności w skrajność – raz są uwielbiane, a zaraz potem na długo odsyłane do lamusa. Indygo to kolor niebieski w intensywnej, nasyconej i głębokiej wersji. Jest zimny, elegancki i wyrafinowany, i tak naprawdę co sezon pojawia się na pokazach, nie pozostając niezauważonym. Swoje pięć minut przeżywał ostatnio w sezonie wiosna lato w kolekcjach Dior’a czy Chanel, przez jesień opuścił salony, by powrócić teraz ze zdwojoną siłą. Wciąż nie kupiłam butów na Sylwestra, jednak wchodząc wczoraj do różnych sklepów śmiało mogę powiedzieć, że ta odmiana niebieskiego będzie najbardziej pożądana w tym sezonie, zaraz po dominującej czerni i cyklicznie powtarzającej się czerwieni. Kobalt to mieszanka kolorów szarego i niebieskiego, która podobnie jak czerwień doskonale podkreśla kobiecość. Ma też tę zaletę, że świetnie się komponuje z innymi, spokojniejszymi kolorami, a do tego dobrze jest w ubraniach w tym kolorze blondynce, jak i śniadej szatynce. Oba te kolory doskonale komponują się z szarością, czernią, bielą, a nawet czerwienią. Czasami warto zaryzykować, jeśli nie na samą sukienkę w tym kolorze, to dodatki, których obecnie w sklepach można znaleźć naprawdę mnóstwo. Ten specyficzny odcień niebieskiego świetnie pasuje do karnacji większości Polek. Jego chłodna barwa tonuje cerę zaróżowioną wiosennym słońcem, przez co twarz zyskuje zdrowy koloryt. Nie bójmy się więc tego pozornie ostrego koloru, który ożywi i olśni każdy zestaw.







1 komentarz:

  1. uwielbiam połączenie kobaltu z czarnymi rajstopami :)

    OdpowiedzUsuń