poniedziałek, 29 listopada 2010

Imieninowy weekend i Lanvin dla H&M.

Trochę wspomnień z imieninowego weekendu i trochę użaleń nad sobą.
W piątek był Kraków. Kiedy weszłam do mieszkania poczułam, jakbym wróciła do domu. Kiedy weszłam do niegdyś mojego pokoju, złapałam się za głowę - zdecydowanie nie mieszka tam już pedantka (a jeśli nadal szuka zapalniczki, to leży w krzakach pod balkonem). Zjadłam placki Dukana, nauczyłam się otwierać kokosy i obiecałam, że niedługo wrócę.
Potem była sesja fotograficzna, zdecydowanie był to dobry dzień na zdjęcia, czego efekty pokażę, kiedy je dostanę. Zero pół zamieniłyśmy na zero siedem i pojechałyśmy się bawić. Potem trzy godziny snu i mega podróż pociągiem do Rzeszowa, naszpikowana colą light, gingersem i mandarynkami.
Rzeszów i sobota to przede wszystkim brak taksówek, wódka zagryzana cytrusami i strasznie dużo okropnego śniegu. Ale kiedy jest się w gronie rodziny z wyboru, nie można na nic narzekać. Moje tegoroczne, trzydniowe imieniny były najlepsze!

Ze spraw organizacyjnych muszę nadmienić, że nie kupiłam butów w Krakowie. To jest jakiś meksyk, że mam pieniądze a żadne buty mnie nie zachwycają. Rozczarowana jestem też sukienkami Lanvin dla H&M, które na zdjęciach wyglądają bajkowo, a na wieszakach pozostawiają bardzo dużo do życzenia. Interesowała mnie jedna, asymetryczna żółta, w której zakochałam się oglądając kolekcję w Internecie. Serce mi pękło, kiedy ściągnęłam ją z wieszaka, pomijając cenę, na którą jednak byłam przygotowana. To nie była sukienka, którą się zachwycałam i w której się zakochałam... Może i niechlujne szwy i odstające nitki są modne i fajne, ale nie na tej sukience. W tym wypadku, nie pozostaje mi nic innego, jak zachwycanie się nią tylko na zdjęciach.





Do Sylwestra pozostało 32 dni - the new natural.

Wszystko co dobre i miłe, szybko się kończy. Imieninowe weekend dobiegł końca, sama nawet nie wiem kiedy. Przyjeżdżając do Krakowa zaskoczył mnie brak odczucia, że nie było mnie tam już pół roku, a Rzeszów, dokładając swój wkład w moje imieniny sprawił, że spałam dziś 18 godzin.

Teraz czas na powrót do rzeczywistości, chociaż patrząc na to, co dzieje się za oknem, nie mam najmniejszej ochoty wychodzić z łóżka. Na osłodzenie tej pieprzonej aury przypominam, że cokolwiek będzie się działo, za 32 dni Sylwester.



Sukienka: Debut of Venus Dress
Buty: Loriblu
Torebka: Holly Clutch
Pierscionek - Max and Chloe
Perły: ModCloth.com
Perfumy: Chanel "Chance"
Cienie: Clarins
Lakier: Chanel

czwartek, 25 listopada 2010

Imieninowe spaghetti a'la Skalska.

Nostalgicznie. Sztukę robienia dobrego spaghetti opanowałam podczas życia w Krakowie. I dziś pierwszy raz przyrządzam je na obiad, odkąd wyprowadziłam się z tego magicznego miasta. Pachnie i smakuje tak samo, ale nie mam już przy sobie dwóch szalonych kobiet, które smakują i oceniają. Mam Wacława, ale on ogranicza się do plątania pod nogami i zwracania na siebie uwagi przez wskakiwanie na kuchenną ladę.

Nostalgicznie, ale też z lekkim uśmiechem, bo jutro będę jadła obiad w miejscu, gdzie kiedyś gotowałyśmy we trzy. Jutro jadę do Krakowa, żeby Kraków tak łatwo o mnie nie zapomniał. Ilość moich planów na ten weekend znacznie przerasta ilość czasu, więc wiem, że wszystko będzie wspaniałe, a weekend zdecydowanie za krótki.

Z lekkim uśmiechem, bo dziś są moje imieniny. Jak już wspomniałam, data moich urodzin nie jest sprzyjająca do urządzenia imprezy, dlatego hucznie obchodzę imieniny. W tym roku będą trzydniowe, w trzech różnych miejscach. Póki co nie pozostaje mi nic innego jak cieszyć się każdą chwilą i życzyć wam równie udanego weekendu.






środa, 24 listopada 2010

Do Sylwestra pozostało 37 dni - czerń i nude.

Do Sylwestra pozostało 37 dni!


Sukienka: Rare Opulence
Buty: Steve Madden
Torebka: Menbur
Naszyjnik: Vera Wang
Pierścionek: Zales
Perfumy: Lancome 'Tresor in Love'
Puder: Cle De Peau
Lakier: Chanel


Sukienka: Women's Lipsy Vip
Buty: Jimmy Choo
Torebka: Clutch Bag
Kolczyki: Ladies Helena Heart Earrings
Bransoletka: Lola Rose Beth
Róż: Yves Saint Laurent
Perfumy: Dior
Szminka: MAC

wtorek, 23 listopada 2010

Vivienne Westwood

Niedługo moje urodziny, więc gdyby ktoś jeszcze nie miał pomysłu na prezent dla mnie to podpowiem, że żadną z poniższych par nie będę gardzić :)








poniedziałek, 22 listopada 2010

Sukienka kameleon, part 2.

Tworząc wpis Sukienka kameleon, gdzie pokazałam, jak dodatki do małej czarnej zmieniają całość, chciałam jedynie zainspirować. Specjalnie nie podałam cen, ponieważ są to rzeczy z górnej półki, a sumy kosmiczne dla zwykłych śmiertelników. Ale pomarzyć można - jeśli chcecie, proszę bardzo:



Sukienka: Marc Jacobs, 1 355 PLN
Buty: Miu Miu, 1 685 PLN
Zegarek: Marc Jacobs, 690 PLN
Torebka: Rachel Zoe, $59
Kolczyki: 1928 Jewelry, 69 PLN
Perfumy: Dior 'Miss Dior Cherie'
Lakier: Chanel



Sukienka: Julien Macdonald, $2 335
Buty: Louboutin, $755
Torebka: ASOS, $34
Rajstopy: J.Crew, $23
Kolczyki: Kenneth Jay Lane, € 179
Perfumy: Chanel "Chance"
Lakier: Chanel



Sukienka: Giambattista Valli, 770 GBP
Buty: Kurt Geiger, 150 GBP
Torebka: Clutch Bags, $650
Kolczyki: Kendra Scott, $65
Pierścionek: Bridal Engagement Ring, $695
Perfumy: Chanel "Chance"
Lakier: Chanel




Sukienka: Kirsty Doyle, 195 GBP
Buty: Kurt Geiger, 290 GBP
Torebka: Clutch Bags, 90 GBP
Kolczyki: Sapphire, $179
Opaska: Forever 21, $2,50
Perfumy: Chloe
Lakiery: Chanel

piątek, 19 listopada 2010

Sukienka kameleon.

W poprzednim wpisie zamieściłam powtórkę z wiadomości o ponadczasowej małej czarnej, o doborze odpowiedniego fasonu do kształtu figury. Czas na pokazanie, jak dodatki potrafią zmienić całość.

Czerń i pudrowy róż - niewinność. Miękkie kwiaty na torebce i kokardki na butach pomogą poczuć się jak mała dziewczynka, a żeby nie zrobiło się za słodko, surowa mała czarna i męski zegarek zapewnią stonowanie i elegancję.




Czerń, złoto i czerwień
- klasyka. Do zestawu dodałam najmodniejsze w tym sezonie rajstopy o strukturze imitującej koronkę, które w połączeniu z czarnymi lakierkami utworzą wspaniałą całość. Najmocniejsze punkty tego zestawu mają kolor czerwony: usta, paznokcie i (jeśli któraś jest szczęściarą i posiada) podeszwa butów. Całość nie wymaga już większej biżuterii, dlatego wybrałam lakierowaną kopertówkę na złotym łańcuszku i delikatne kolczyki, również ze złotym motywem.



Czerń i złoto - na bogato. Wszystko błyszczy, a czarna, prosta sukienka sprawia, że całość nie wygląda tandetnie tylko elegancko. W tym sezonie mieszamy ze złotem kolor nude, a żeby nie było mdło malujemy paznokcie na czarno, nadając im odpowiedni charakter.



Czerń, turkus i srebro - świeżość. Wersja bardziej koktajlowa niż wieczorowa. Klasyczna czerń przełamana turkusem nadaje całości elegancki, ale zarazem przełamany styl. Turkus jest kolorem chłodnym, dlatego dodatki są z domieszką również chłodnego srebra.

środa, 17 listopada 2010

Koniec ery 'Waity Katie', czyli zapowiedzi ślubne.

Dziś Vogue podaje, że po dziewięciu latach Kate Middleton dostała na serdeczny palec osiemnaście karatów, którymi kiedyś oświadczał się książę Karol swojej wybrance Dianie. Oficjalne zaręczyny były, oficjalna data ślubu została podana - wiosna lato 2011, w okolicach trzydziestej rocznicy ślubu rodziców Williama. Vogue pisze też, że teraz przyszła Queen Catherine musi TYLKO wybrać odpowiednią suknię ślubną. Podkreślając TYLKO, bardzo dziwię się, że artykuł pisała kobieta.

zdjęcia: www.vogue.com

Inspiracje - Sylwester 2010 w kolorach nude.

Do Sylwestra pozostało 44 dni. Dziś buty z wyższych półek, na które z moją pensją, niestety (na razie) nie mogę sobie pozwolić.

Swoją drogą, u mnie ostatnio tylko nude, nude i jeszcze raz nude. Jestem tak zafascynowana, że nie liczą się żadne inne kolory. Sama szukam fajnych szpilek w tym kolorze (właściwie, mogłabym mieć każde z poniższych), ale jeszcze na takie nie trafiłam. Rzeszów przeszukałam cały, w przyszłym tygodniu uderzam na Kraków. Jak sobie ubzdurałam nude, będę miała nude.







niedziela, 14 listopada 2010

9 rodzajów boba na 101 urodziny.

W tym roku przypada 101 rocznica narodzin sławnej „chłopczycy” lub jak to woli "boba". Dokładnie w 1909 roku sławny na całym świecie, a pochodzący z Polski, Antoni „Antoine” Cierpikowski, jako pierwszy na świecie obciął na krótko włosy znanej francuskiej aktorki Evy Lavalliére, wówczas 40-letniej artystki, która miała zagrać 18-latkę. Rewolucyjnym rozwiązaniem okazała się nowa fryzura „a'la garconne”, o której później mówił cały Paryż i która na zawsze zmieniła sposób postrzegania i stylizacji damskich fryzur.

Tak w dobie gorsetów, długich ciężkich fryzur i nieodzownych kapeluszy zrodził się nowy styl „a’la garconne” (chłopczyca), który na zawsze podbił cały świat i do dnia dzisiejszego gości na damskich głowach. Po śmierci Cierpikowskiego dziennik „Le Figaro” napisał: „Największy z tych, którzy na równi z Coco Chanel stworzyli kobietę współczesną”.



Krótko obcięte włosy nie odbierają kobiecości, odsłaniając zgrabną szyję, optycznie odejmują kilka kilogramów, a uwydatniając łagodne rysy twarzy, odmładzają oraz - nie da się ukryć - dodają odrobiny pikanterii. Krótkie włosy wcale nie muszą być nudne. Wygładzone, nastroszone za pomocą żelu lub zakręcone na lokówkę, szybko zmieniają swój charakter.
Wystarczy spojrzeć poniżej ile dają możliwości, i poprosić swojego fryzjera o dobre cięcie. Oto kilka sposobów na boba:

1. Bob zmysłowo falowany - nawet bardzo krótkie włosy można zakręcać na papiloty czy przy pomocy lokówki, nadając im całkiem inny wygląd. Można też uzyskać podobny efekt susząc włosy przy pomocy dyfuzora, z głową pochyloną w dół. Należy jednak pamiętać, by przed rozpoczęciem pracy rozprowadzić na włosach preparat termoaktywny.


2. Bob zaczesany na czoło - aby uzyskać taki efekt należy suszyć włosy, przeczesując je grzebieniem. Dla uzyskania jeszcze lepszego efektu można wyprostować grzywkę prostownicą, a na koniec roztrzepać strumieniem powietrza suszarki.


3. Bob z krótką grzywką - żeby dobrze się układała, należy poprosić fryzjera o mocne wycieniowanie góry. Jeden z trudniejszych do utrzymania bobów, ale zadbany robi duże wrażenie.


4. Bob stylowo zaczesany - fryzurę należy modelować na okrągłej szczotce, lekko podwijając końcówki. Przedziałek z boku i grzywka gładko zaczesana na jeden bok. Pasma z boków twarzy zaczesane za uszy.


5. Bob w zadziornym nieładzie - charakterystyczne postrzępione, mocno wycieniowane kosmyki. Włosy należy suszyć przeczesując ręką, a przy utrwalaniu lakierem niedbale roztrzepywać palcami.


6. Bob pod linijkę - fryzura idealna dla wypielęgnowanych, naturalnie prostych włosów. Mokre włosy należy suszyć na grubej, okrągłej szczotce, podwijając końcówki. Grzywkę należy gładko zaczesywać na czoło. Aby włosy się nie puszyły należy utrwalić fryzurę sprayem nabłyszczającym i przeczesać grubym grzebieniem.


7. Bob po męsku - wszystkie włosy są krótkie z wyjątkiem grzywki - ta jest długa i mocno wystrzępiona. Należy układać ją lekko ugniatając podczas suszenia. Na koniec polecam nastroszyć całą fryzurę palcami zwilżonymi w wosku.


8. Bob uczesany wiatrem - pasma z tyłu mocno wystrzyżone, reszta - ułożona w pazurki - okala twarz. Włosy należy suszyć, przeczesując palcami. Utrwalać pastą roztartą w dłoniach, przeczesując kosmyki palcami.


9. Kokieteryjnie asymetryczny bob
- włosy z jednej strony strzyżone są krótko, z drugiej pozostawione dłuższe. Włosy należy suszyć, starannie wygładzając szczotką lub gęstym grzebieniem.