wtorek, 28 grudnia 2010

Z miłości do piękna.

Święta, święta... i po świętach. Choć ja najbardziej lubię tydzień między świętami, a nowym rokiem. To oczekiwanie, zamieszanie związane z próbą zrzucenia nagromadzonych przez święta kilogramów, żeby wcisnąć się w sukienkę sylwestrową, to szukanie w ostatniej chwili nowych dodatków do sukienki, bo na stare już za dużo się napatrzyłam i już mi nie odpowiadają, to płakanie nad fryzurą, która zawsze może być lepsza... A potem chwila snu i pierwszy dzień nowego roku, czyli moje urodziny. Naprawdę lubię ten cały meksyk, który właściwie już trwa.

Ale nie o tym miało być. Po roku samego mówienia, ciągłego lamentowania, że nigdy nie mam pieniędzy, doczekałam się i dostałam piękny prezent gwiazdkowo - urodzinowy, który automatycznie wywołał uśmiech na mojej twarzy. I każdemu z osobna tu życzę takiej radości z małych rzeczy, jaką ja mam z tego apartowskiego cacka.


poniedziałek, 27 grudnia 2010

Kolęda 2010.

Dziś trochę z przymrużeniem oka.

Co roku jest to samo - w trzeci dzień świąt wychodzi prawdziwe oblicze moich braci. I niestety, nie umiem wytłumaczyć, dlaczego w gronie królów, pastuchów, diabłów i śmierci, obaj właśnie tak wyglądają. Kiedy zapakowaliśmy się w trzy samochody, modliłam się, żeby nie zatrzymała nas policja, albo ludzie jadący z naprzeciwka za bardzo nam się nie przyglądali. Pierwszy samochód prowadził mój brat, obok niego siedziała śmierć, drugi prowadził anioł, a trzeci pastuch w meksykańskim kapeluszu.

Patrząc na M można sobie wyobrazić, jaki miałam ubaw przy malowaniu go. Makijażem K zajęła się jego dziewczyna, ponieważ ja nie byłam już w stanie ze śmiechu. Należy też zwrócić uwagę na różową torebkę K, do której sobie schował lakier do paznokci, pilnik i telefon, żeby "mieć babską torebkę". Był jednak bardzo zawiedziony, ponieważ nie znalazł kozaczków na obcasie w swoim rozmiarze. Takie rzeczy tylko u nas, zapraszam na kolędę za rok.









czwartek, 23 grudnia 2010

Prezent gwiazdkowy od Viva!Moda.

Jedna wizyta kuriera i czystej radości nie ma końca! Są piękne zdjęcia z nowojorskiej sesji, jest pełen backstage autorstwa Lucyny Szymańskiej i jest specjalna dedykacja od Anji Rubik. Czuję, że już dzięki samemu temu kalendarzowi nadchodzący rok będzie cudowny.


środa, 22 grudnia 2010

Muzyczna inspiracja na dziś - hymn świąteczny 2010.

W tym roku żadnych "Last Christmas" czy "All I want for Christmas", ponieważ najbardziej wpadło mi w ucho "Shake up Christmas" grupy Train. Obecnie jest moim numerem jeden na playliście, zarażając mnie radością i optymizmem. Wystarczy posłuchać, klikając poniżej.

PS Zapewne tylko ja mogę mieć taki problem, ale dzięki mojej orientacji w wymiarach pokoju, kupiłam choinkę co najmniej trzy razy za dużą. A najlepsze jest to, że nie mam bladego pojęcia, co z tym fantem zrobić, i tylko czekam, aż zobaczy to moja mama i padnie ze śmiechu.

Złoto, czyli na bogato.

Do Sylwestra zostało 9 dni, a dokładnie pamiętam kiedy było 43 i pisałam o idealnej małej czarnej (zastanawiam się też, do czego będę tak odliczać po nowym roku). Póki co, dwie złote sukienki - pierwsza Maurie & Eve, druga Rare Fashion. Pierwsza wchodzi w duet z klasyczną czernią, druga dodatkowo z czerwienią, która jest idealnym dopełnieniem całości.



A jeśli ktoś jeszcze nie wierzy w moc tego koloru, wystarczy spojrzeć na kilka poniższych, szanowanych okładek, których motywem przewodnim jest właśnie złota sukienka.







poniedziałek, 20 grudnia 2010

Turkusowelove.

Jak nie jestem fanką tego stylu kolczyków, tak te urzekły mnie całkowicie. Paradoksem jest to, że nie zwróciłabym na nie uwagi w sklepie, nie mówiąc już o kupnie, a kiedy dostałam je na imieniny, autentycznie się w nich zakochałam.
Swoją drogą, do Sylwestra zostało 11 dni, czas zacząć rozglądać się za biżuterią. Pomysł już jest, z racji tego, że ostatnio sama sobie wybrałam apartowski prezent gwiazdkowo - urodzinowy. Ale o tym dopiero po gwiazdce ;)




Kolczyki - H&M

sobota, 18 grudnia 2010

Czerwień na Sylwestra 2010, e-mail od Eweliny.

"Witam, w tym roku kupiłam sobie czerwoną sukienkę na Sylwestra, bo tak bardzo mi się podobała. Kiedy ją założyłam w domu zabrakło mi pomysłu na dodatki, a przeglądając Twojego bloga widzę, że fajnie komponujesz zestawy, więc gdybyś mogła pomóż mi. Jestem odważna i godzę się na wszystko. Pozdrawiam, Ewelina."

Wiem jakie wrażenie robi czerwona sukienka, wiem jak czerwone dodatki potrafią odmienić cały charakter zestawu, jednak osobiście nie przepadam za tym kolorem. Właściwie po zastanowieniu się, w szafie w tym kolorze mam chyba tylko rękawiczki i aż mi wstyd z tego powodu. Wiem natomiast też, że w tym sezonie, na nadchodzące święta i karnawał czerwień powróciła i prawie w każdej szanującej się sieciówce można dostać fajną małą czerwoną i mnóstwo dodatków w tym kolorze. Poniżej przedstawiam kilka inspiracji i zestawów kolorystycznych, które współgrają z czerwienią oraz kilka magicznych gadżetów w trzech niezawodnych kolorach: czerni, srebrze i złocie.




Szara spódnica na Wigilię, e-mail od Agaty.

Postanowiłam, że na maile będę odpisywać w soboty. Dziś kolejne dwa.

"Hej, mam pytanie a w zasadzie prośbę, w załączniku przesyłam Ci spódniczkę którą ostatnio kupiłam (jest czarno-popielata) chciałam ją założyć na Wigilię ale kompletnie nie wiem co do niej założyć... Jak znajdziesz czas, napisz co o tym myślisz ;) Z góry dziękuję, Agata."

Szara spódnica może być tak samo elegancka jak czarna, diabeł jak zawsze tkwi w szczegółach. Poniższe zestawy opierają się na połączeniu szarej spódnicy (tak, wiem, że jedna jest kremowa) z prostą górą i srebrnymi bądź złotymi dodatkami. Osobiście uważam, że najlepsze na wieczór będą czarne rajstopy, dlatego powtarzają się we wszystkich zestawach. Pole do popisu zostawiam natomiast w ich strukturze - mogą być we wzory, kropki (oczywiście dopasowane do całości) albo kryjące. Jak w większości inspiracji tak i dziś udzieliła się moja słabość do jasnych butów, które będą komponować się z jasnym okryciem i dodatkami. Podsumowując, ja bym założyła czarną górę, czarne rajstopy i dużo dodatków, stawiając albo na naszyjnik albo na bransolety, osobiście nigdy jednocześnie to i to.



czwartek, 16 grudnia 2010

And the winner is... Skalska!

Kto mnie zna, wie, a kto mnie nie zna, właśnie się dowiaduje, że mam ogromnego fioła na punkcie Anji Rubik. Dla mnie jest fenomenalna, chłonę ją w całości i nie widzę w niej żadnych wad. Kiedy tylko ogłoszono konkurs na facebookowej stronie Viva!Moda, w którym można było wygrać jeden z 5 ekskluzywnych kalendarzy na 2011 rok ze zdjęciami Anji Rubik i specjalną dedykacją na nowy rok, nie zawahałam się ani chwili. Zdjęcia w kalendarzu są autorstwa Victora Demarchelier, wykonane podczas nowojorskiej sesji plus pełen backstage autorstwa Lucyny Szymańskiej. W konkursie należało wysłać swoje zdjęcie w okularach 3D, które były dołączone do zimowego numeru Viva!Moda. I udało się, chociaż... gdybym wiedziała, że wygram i pojawię się na stronie głównej, postarałabym się bardziej :) Poniżej zwycięzcy i kalendarz, który będzie dla mnie wspaniałym prezentem na gwiazdkę.




środa, 15 grudnia 2010

Komin - szal bez końca.

Obecnie komin zwany tubą stał się gadżetem pożądanym przez wszystkie kobiety. Można go nabyć w każdym sklepie, jest jednak też dużo tańsza wersja pozyskania go. Wystarczy poszukać w szafie starego szalika typu „big-big” i zszyć dwa końce z sobą razem. Jeśli nie mamy takiego szalika, można wybrać się do second-handu i tam poszukać odpowiedniej długości szala. Trzecim sposobem, może bardzo ciekawym, jest nauka robienia na drutach. U mnie taka opcja nie wchodzi w grę, bo nie mam do tego cierpliwości, ale mam cudowną mamę, która zrobiła mi już trzy w tym sezonie. Także sposobów wiele, wystarczy tylko wybrać właściwy, by mieć podobne cacko w szafie.

O moich kominach było już też tu.


Z miłości do piękna - pomysł na prezent urodzinowy dla Skalskiej.

Na oryginalne, apartowskie Charmsy choruję odkąd się pojawiły, i od tamtego czasu odkładam pieniądze, żeby je kupić. Teoretycznie powinnam mieć już co najmniej połowę kolekcji, a jakoś nie mam ani pieniędzy ani Charmsów. Kiedyś chciałam pocieszyć się marną podróbą, ale kolor srebrny spłynął z niej przy pierwszym kontakcie z wodą. Wtedy też wyleczyłam się z kupowania podróbek, które miały mi na chwilę poprawić humor.
Uwielbiam prezenty, a koniec roku szczególnie, ponieważ wtedy kumulują się wszystkie moje święta. Siłą rzeczy, w nowy rok mam urodziny, a gdyby ktoś nie miał jeszcze pomysłu na prezent dla mnie, to każdy z poniższych Charmsów wywoła wielki uśmiech na mojej twarzy ;)









wtorek, 14 grudnia 2010

Do Sylwestra zostało 17 dni!

Dziś pięć inspiracji z niezawodnym zestawem kolorów: moimi ulubionymi odcieniami nude, ponadczasową czernią i szarością.

Sukienka: Camilla and Marc Orion

Sukienka: Wet Seal

Sukienka: Debut of Venus Dress

Sukienka: Rare Opulence

Sukienka: Rare Opulence