poniedziałek, 17 stycznia 2011

Wiosna 2011 - koturny.

Ani grama śniegu za oknem, więc nic dziwnego, że czuję wiosnę i mam nowe must have na nadchodzący sezon. Bardzo się cieszę, że szpilki, które masowo niszczę na polskich chodnikach i drogach, w tym sezonie zamienię na koturny. Tym bardziej, że już pojawiają się w sklepach i jak jestem wybredna, tak prawie każda para mi się podoba. Poza tym to już całkiem inny komfort biegania w wysokich butach, większe bezpieczeństwo i w ogóle mniej szkód dla ogółu. Patrząc na ten trend, chłonę go w całości. Poniżej kilka wzorów koturn, które szczególnie przypadły mi do gustu.


8 komentarzy:

  1. koturniki, ehh! ja mam kopytka niestety nie na korunie lecz na obcasie ale i tak kocham:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Koturny wpisałam również na moją listę "must have"
    świetne są ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hehe, moje dwuletnie poszukiwania atrakcyjnych, czarnych koturn z syntetycznej skóry miały okazję się sfinalizować dopiero teraz, kiedy wybór i dostępność wedges wzrosła :)

    Alexander Wang czy Jeffrey Campbell mają świetną kolekcję koturn. A Damir Doma wyprodukował nawet unisex wedges :)

    http://www.ln-cc.com/content/ebiz/latenightcatcafe/invt/wdam035black/wdam0035blac_medium__large_k_01.jpg

    I jestem za, bo uważam, że kobiety już tylko ukradły męskiemu stylowi, że i oni bez uprzedzeń powinni móc..

    OdpowiedzUsuń
  4. zakochała się w tych skórkowych, właśnie takich szukałam... proszę, powiedz co to za firma! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Alexander Wang, niestety (dla mnie), albo stety ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. No buciki cud, miód i orzeszki..Najbardziej spodobały mi się czarne sznurowane...hym..może doradzisz gdzie takowe można nabyć?

    OdpowiedzUsuń
  7. mam pytanko...jakiej firmy są te ostatnie na dole czarne z suwaczkiem? są boooooskie

    OdpowiedzUsuń
  8. przed ostatnie <3

    OdpowiedzUsuń