środa, 16 lutego 2011

Nowa sukienka, nowa Skalska.


Sprawa numer jeden: nowa sukienka. Starą wersję kupiłam w secondhandzie za 9 złotych, zauroczona nie super tandetnymi, sztucznymi kwiatkami, które nie mam zielonego pojęcia po co ktoś doszywał, a delikatnym materiałem i kolorem ecru, który ubóstwiam. Przeliczyłam się trochę z trudnością wykonania, bo przeszywanie takich falban wcale nie jest proste. Nie od razu udało mi się osiągnąć zamierzony efekt, kilkakrotnie poddawałam się i rzucałam sukienką po kątach, jednak po akcji mobilizacja, udało się i dopięłam swego.

Sprawa numer dwa: nowa Skalska. Jak już wspominałam, w walentynki postanowiłam pożegnać scandinavian blonde, któremu byłam wierna od ponad roku i wprowadzić zmiany w głowie i na głowie. Jak postanowiłam, tak zrobiłam (efekt przed i po można nawet porównać na zamieszczonych tu zdjęciach). Pomysł na zrobienie ombre hair pojawił się przypadkowo, jednak z nowej fryzury jestem zadowolona jak nigdy! (Dla wyjaśnienia: ombre hair to farbowanie tonowe włosów, gdzie góra jest ciemna, a w kierunku końców włosów stopniowo rozjaśniona. U mnie przechodzi od koloru mlecznej czekolady do złotego blondu.)

Przed:


Po:



7 komentarzy:

  1. Sukienka jest niesamowita. Bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczna sukienka! taka subtelna i romantyczna!

    OdpowiedzUsuń
  3. fajnie to zrobilas!:D tez bym chciala ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. sukienka śliczna nawet przed przeróbka, a teraz to wygląda jak milion dolarów! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie sukienka wygląda, brawo!

    OdpowiedzUsuń
  6. ta sukienka jest boska :) zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  7. jestes niesamowita;o śliczna sukienkaa

    OdpowiedzUsuń