sobota, 12 marca 2011

Gadżet na szczęście i very important thing.

Dzień Kobiet w tym roku był bardzo obfity w szaleństwa, jeszcze nigdy tak spontaniczny i nieco się przedłużył. Pierwsza rzecz, która mnie rozbraja, to mały gadżet na szczęście, który widnieje na poniższych zdjęciach. I tak właśnie zapakował mi go pan w salonie, a kiedy się zorientował co zrobił (albo jak zobaczył moje zdziwienie), sam zaczął się śmiać. Druga rzecz jest nawet piękniejsza, ale nie tak prosta do pokazania, bo zawiera masę poufnych informacji, kodów i faktur, ale jest zabukowana i już nie ma odwrotu, z czego cieszę się jak dziecko!

Very important thing:
Szaleństwa z okazji Dnia Kobiet mają takie skutki, że bilety zabukowane, wkrótce wyjeżdżam na trochę. Dlatego, jeśli ktoś jeszcze jest zainteresowany Kicz Collection, a w szczególności torebkami, to zamówienia przyjmuję do końca następnego tygodnia (wszystkie pytania i zamówienia proszę kierować tu: kasiaskalska.blogspot@wp.pl).

A ambitniejsze zdjęcia zrobię jutro, dziś jeszcze świętuję.

10 komentarzy:

  1. Już od dawna chodziło za mną ozdobienie kopertówki kwiatkami, a te w Twoim wykonaniu są świetne! Mogłabyś zdradzić jak się takie robi i jak je przymocować do klapy kopertówki? Mam nadzieję, że nie urażę Cię tym pytaniem o zdradzenie swoich "sekretów";p

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne

    http://pocahontas-marta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. wow, śliczne charmsy! pochwal się gdzie lecisz! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dominika: kwiaty przyszywam ręcznie, igłą i nitką, lub silikonowym klejem. wszystko zależy od rodzaju materiału i kwiatków.

    magic: wkrótce, wkrótce :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Żeby tylko jeszcze nam pogoda dopisała, bo po tym dzisiejszym foto wciąż mam dreszcze ;p a przecież wygodniej jest zabrac trampki zamiast kozaków ;D
    ps. charms jest śliczny, jak przyjedziesz pochwalę ci się moimi ;p
    ps2. tak! to był najbardziej niesamowity dzień kobiet ever ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. tam gdzie lecimy, tam kiedy lecimy będzie ładnie. i tej wersji się trzymajmy! w szpilkach lecimy, baleriny do bagażu podręcznego, resztą będziemy się przejmować na miejscu :D

    OdpowiedzUsuń