niedziela, 17 kwietnia 2011

Lazy Sunday... GardenLove once again.


Na chwilę obecną mam bardzo słaby internet jak na moje wymagania, więc wysilanie się na wgrywanie zdjęć jest bez sensu. Panowie obiecali mi, że do środy doprowadzą wszystko do porządku, więc póki co dalej pomaltretuję Was sukienką z serii GardenLove (w najpopularniejszym i najbardziej pożądanym jak na razie kolorze).
Poza tym, jeśli dziś znów będę cierpieć na taką bezsenność jak przez ostatnich kilka nocy, to postaram się zrobić wpis z publicznymi odpowiedziami na kilka powtarzających się pytań, które Was nurtują, a mi blokują skrzynkę.



O sukienkach GardenLove w sieci (oprócz oglądnięcia zdjęć można tam przeczytać, jak to wszystko było i od czego się zaczęło).
oraz tu:

10 komentarzy:

  1. świetna sukienka! wyglądasz obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. klimatyczne fotografie!
    a sukienka cudna!

    Pozdrawiam,
    http://rudsini.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Garden kochac bede juz zawsze, teraz czekam na Cukier ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama szyłaś tę sukienkę ?
    Jest rewelacyjna! Może też pokombinuję z czymś takim :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że ja nie mam aż takich zdolności, żeby uszyć sukienkę ;]

    OdpowiedzUsuń
  6. świetny zestaw :)
    dodaje do obserwowanych(i liczę na to samo)

    http://mylifeisbrilliant-julka.blogspot.com/

    Pozdrawiam Julka

    OdpowiedzUsuń