piątek, 27 maja 2011

A week before.



Jutro będzie sobota, jutro będzie taka impreza u Skalskiej, jakiej Podkarpacie jeszcze nie widziało. A za tydzień, dokładnie o tej porze, będę śpiewać w samolocie "Pocketful of sunshine". Sooooo excited!!!


zdjęcia robione przy Zamku Lubomirskich i Potockich w Łańcucie. 
na sobie mam bluzkę z Topshop, spodnie, buty i torebkę z Atmosphere, okulary kupione za zawrotne trzy złote, a zegarek sprowadzony na zamówienie aż z Chin. enjoy!

6 komentarzy:

  1. Bardzo dobrze się prezentujesz! Wszystko razem świetnie wygląda, udany zestaw :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja te zdjęcia uwielbiam ;) Ten dzień był wyjątkowy i jeszcze raz Ci za niego dziękuję.
    Aż się ciśnie na usta jedno słowo "awesome!"
    Pocketful of sunshine znam juz prawie na pamiec, lecz nadal twierdze ze Sex on fire bedzie ciekawszym rozwiazaniem do samolotu ;D
    Udanego ogniska, o wiadomych wynikach bedziesz inf na bieżąco ;D ;D ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. super wyglądasz i te spodnie ahh
    Pozdrawiam Julka :)
    mylifeisbrilliant-julka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń