czwartek, 9 czerwca 2011

Do Irlandii przyjechałam,
wódką się przywitałam,
ogórkiem i sernikiem na zmianę zagryzałam.

Turków się nie boję,
Tesco, Centra, Penneys - to wszystko będzie moje.




Powyższe zdjęcia ukazują, że dotarłam na Wyspę cała i zdrowa oraz to, że w Irlandii też czasami świeci słońce. Powyższy wiersz jest zapewne o mnie, a został napisany przez panią z poniższych zdjęć. A pani z poniższych zdjęć prezentuje efekt mojej dzisiejszej zabawy jej włosami. Jest moc w tym Cork!



4 komentarze:

  1. Wylądowac w Cork nam przyszło,
    lekko nie było, ale nam wyszło.
    Teraz stajemy na głowie
    by nie zgubic się w tłumie.
    Wiary i mocy nam potrzeba
    by nie zabic jakiegoś zwierza.
    Wiele porażek przed nami
    ale zwycięstwa nie oddamy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzień dzisiejszy niesamowity, choć jeszcze nie opity. Pomalowana, ostrzyżona, ogolona, z nowymi mocami do wszystkiego zapalona. Niech moc będzie z Wami. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale mnie tu dawno nie było!;) widzę zmiany w Twoim życiu:) a co w tej Irlandii porabiasz? pracujesz, czy odpoczywasz? na jak długo tam zostajesz?

    Zapraszam na bloga z recenzjami kosmetyków, poradami dotyczącymi urody, a także przykładem makijaży. Proszę również o polubienie D&P blog na facebooku: http://www.facebook.com/pages/DP/178883298827221 Zapraszam do czytania i komentowania:)

    OdpowiedzUsuń