poniedziałek, 25 lipca 2011

oye papi, If you like it mocha, come get a little closer and bite me en la boca!

Powiedziałam, że po powrocie do Polski, położę się na trawie i nie wstanę, aż się nią nie nawierzę. Jak powiedziałam, tak zrobiłam. Może brakować zieleni po wizycie na Zielonej Wyspie? Może.

Sukienka: H&M. Buty: Atmosphere.

9 komentarzy:

  1. Za chiny ludowe, nie wiem skąd kojarzę ten materiał... naprawdę, az mnie głowa rozbolała od myślenia. Zdziwisz się, jak za dwa tygodnie pokażę Ci co w sobotę narozrabiam w ogródku ;D
    ps. Telefon, ma się po to by odbierac! Jak się tego nie wie, to po ...! Ci telefon?

    OdpowiedzUsuń
  2. kocham zdjęcia na trawie! Kasiu masz przepiękną sukienkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piekna kwiatowa sukienka ;)


    Pozdrawiam D.

    OdpowiedzUsuń
  4. sukienka idalnie pasuje do tego tła ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam ten utwór!:) Genialny słucham go cały czas:)

    http://dziewczynakomornika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Sukienka mega, zdjęcie mimo zmiany fotografa rewelacyjne, uwielbiam ten kontrast. Co do zieleni- pracuję nad naszym "ogródkiem", pracuję ;D
    -mika ;)

    OdpowiedzUsuń