sobota, 24 września 2011

Przegląd mody z wybiegów - inspiracje na sezon wiosna/lato 2012.

Dziś przegląd mody z wybiegów, czyli inspiracje na wiosnę i lato 2012. Ostatnio telewizor mam włączony wyłącznie na Fashion.Tv i kątem oka podczas pracy podglądam, co słychać w tym temacie. Powiem szczerze, że projektanci przedstawiając swoje propozycje na te sezony popadali ze skrajności w skrajność - albo kolekcja powala na kolana z zachwytu, albo jest tak mało interesująca, że szkoda czasu na głębsze w niej zagłębianie się. Ja dziś zajmę się tą pierwszą grupą, przedstawiając poniżej moją Siódemkę Wspaniałych.

Blumarine, wiosna 2012. Chyba nie muszę powtarzać, że mam słabość do motywów kwiatowych, a w tej kolekcji jest ich nadmiar. Dodatkowo, odkąd w mojej szafie znalazła się spódnica mini w kolorze limonki, kolor ten został wliczony do moich ulubionych, więc połączenie czerni i limonki w tej kolekcji Blumarine jest przecudowne. W kolecji przeważały rozkloszowane spódnice a'la z lat 50, motywy kwiatowe i intensywne kolory, które będą modne kolejny sezon z rzędu. Dodatkowo trzeba zauważyć świecący akcent, brokat w make-upach modelek, czyli zdecydowany must have nadchodzących sezonów.


Jason Wu, wiosna 2012. Kiedy zobaczyłam, że większość kolekcji jest czarno biała, ja maniaczka klasyków nie mogłam się nie zakochać. Jason Wu zrobił mistrzostwo z tej kolekcji, którą bez żadnych poprawek czy urozmaiceń można ściągnąć z wybiegu i wyprowadzić na ulicę. Klasyki przełamuje czerwonymi ustami i paznokciami, a utrzymując błyszczący klimat dodaje świecące kolczyki i makijaż. Dodatkowo pojawił się kolejny ciekawy must have - kokarda zawiązana pod szyją. Ja oszalałam na punkcie propozycji Jasona Wu na wiosnę 2012.


Marc by Marc Jacobs, wiosna 2012. Ale z kolekcji wybieram tylko panów, którzy są idealni i genialni! Konkretne garnitury, żadnych muszek, głupich krawatów, śmiesznych kolorów i pieprzenia się z gadżetami. Jest surowa kolekcja z nutką chłopaka z sąsiedztwa. W szczególności urzekły mnie podwinięte nogawki, dlatego męską kolekcja Marc by Marc Jacobs na wiosnę 2012 zaliczam do ulubionych.


Oscar de la Renta, wiosna 2012. Bardzo dobrze przemyślany przepych. Połączenie intensywnych kolorów z surowymi koronkami, które swoją drogą jako kolejny trend zostają na nadchodzące sezony, co mnie niezmiernie cieszy, bo kocham koronki. Błyszczący akcent jest, kilka naprawdę fajnych sukienek też, dlatego tym razem Oscar de la Renta również mnie nie zawiódł.


Ralph Lauren, wiosna 2012, czyli jasne garnitury w kobiecej wersji. Niby nic odkrywczego, bo ostatnio było ich wszędzie dużo, jednak tym razem klasyczne spodnie zastępujemy szerokimi w wersji mini i maxi. Obowiązkowym urozmaiceniem jest błyszczący akcent. Jak nie byłam do końca przekonana do takiego zestawu w ubiegłym sezonie, tak w przyszłym chyba się przełamię.


Zac Posen, wiosna 2012. Kto mało słyszał o tym panu, niech lepiej nadrobi zaległości, bo suknie, które zaproponował w najnowszej kolekcji na bank wejdą na salony i narobią zamieszania. Podkreślająca figurę suknia w kształcie syreny będzie zdecydowanym faworytem wielu kobiet i popularnym modelem na czerwonym dywanie.W sukni syrenie od Zaca Posena z wiosennej kolekcji można rządzić światem.


Mulberry, wiosna 2012. Zaproponowane połączenie zwiewnej sukienki lub spódnicy w wersji maxi z kurtką i dużą torbą jest mistrzostwem i dlatego Mulberry z najnowszą kolekcją nie mogło zabraknąć na mojej liście wspaniałych. Próba wyprowadzenia maxi na ulicę i wprowadzenia jej w życie codzienne na pewno nie pozostanie bez echa. Na pewno nie u mnie.


To moja Wspaniała Siódemka na nadchodzący sezon, na chwilę obecną. Jestem zawiedziona pokazami Gucci, Prady czy Versace, mogłoby się wydawać największych. Jak widać najwięksi nie zawsze są najlepsi.
Elementy powtarzające się w kolekcjach na wiosnę/lato 2012, elementy, które muszą znaleźć się w naszych szafach, to przede wszystkim błyszczące gadżety, które będziemy nosić, jak widać do wszystkiego. Inne to kwiaty pod każdą postacią, zwiewne sukienki i spódnice maxi, klasyki przełamane świecidełkami, garnitury w nieco innej wersji, koronki połączone z intensywnymi kolorami, wiązania pod szyją i suknia na specjalną okazję, oczywiście w kształcie syreny. Mając te rzeczy w najbliższych sezonach będziemy totalnie w temacie.

(zdjęcia: www.vogue.com)

4 komentarze:

  1. fajnie się czyta takie posty :) oby więcej.

    OdpowiedzUsuń
  2. te suknie faktycznie - miazgaa!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mulberry i Jason... po prostu wspaniałe!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo tu ładnie:) śliczna dziewczyna:P
    zapraszam serdecznie na mój blog www.zarabiaj-przez-internet-info.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń