sobota, 10 września 2011

Strój dnia: kino.

Czy jestem nienormalna, jeśli nie płaczę na "Królu Lwie", kiedy umiera Mufasa? Już od tylu ludzi słyszałam, że ten moment spowodował traumę w ich dzieciństwie i nie da się tego oglądnąć bez płaczu, że zastanawiam się czy wszystko ze mną w porządku, skoro aż tak nie ruszyła mnie śmierć Mufasy.
Dawno nie chodziłam w legginsach. Od dwóch miesięcy jestem w Polsce, lecz dopiero teraz powoli wracam do wagi, którą wypracowałam w Irlandii. Przez dwa miesiące potrafiłam przytyć i zrzucić 10 kilogramów, co chyba również nie jest normalne. No ale, legginsy w połączeniu z moimi ulubionymi szpilkami z Aldo (przecena z 399,00 na 199,00), które nazywam zebrami, wiadomo dlaczego, wyglądały na tyle dobrze, że postanowiłam zaryzykować. Białą bluzkę, tunikę kupiłam w Vila za 100,00 złotych. Jest cudowna, prosta, idealnie dla mnie skrojona, a zamek dodaje jej charakteru. Jedyny minus jest taki, że bardzo szybko mnie się i gniecie. Granatowy żakiet znalazłam ostatnio w second handzie (1,00 złoty), wraz z trzema innymi, bez których wyjść ze sklepu nie mogłam. Urozmaiciłam go jedynie, wymieniając granatowe guziki na złote. Czarna mała koperta również została kupiona w second handzie za grosze, ostatnio jest moją ulubioną wyjściową torebką, bo choć nie wygląda, to mieści wszystkie niezbędne dla mnie rzeczy. Biały zegarek oczywiście Jelly (19,00złotych). Enjoy!


Bluzka: Vila. Żakiet: sh. Legginsy: H&M. Buty: Aldo. Torebka: sh. Zegarek: Jelly.

Zapraszam do mojej Szafy, gdzie znów zrobiłam porządek i pozbywam się kilku fajnych rzeczy, na przykład koszul od pierwszej damy amerykańskiej mody Diane von Furstenberg czy J.Crew, kilku żakietów (bo kilka znów kupiłam i zajęły ich miejsce) oraz jak zwykle miliona sukienek, w których nie chodzę, a są w stanie idealnym. Kto ciekawy, zapraszam ;-)

4 komentarze:

  1. fajna ta tuniczka i buciki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bluzka rzeczywiście fajna ale jak dla mnie nie warta swej ceny, dobrze ze do marynarki doszyłaś złote guzki bo nadają jej charakteru. Leginsy to ogólnie dla mnie porażka jeśli wychodzi się w nich poza dom z odkryta pupa.. A buty wg mi się nie podobają :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. świetna bluzeczka :D
    zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. lepiej by to wyglądało do jasnych przykrótkawych dzinsów :)

    OdpowiedzUsuń