poniedziałek, 12 września 2011

Sukienki GardenLove, reaktywacja.

Po opublikowaniu sukienek GardenLove na pewnym portalu internetowym, zainteresowanie sukienkami wzrosło na tyle, że przeżywają prawdziwą reaktywację i swoje kolejne 5 minut. Cieszy mnie to ogromnie, choć nie ukrywam, że praca nad jedną sukienką to prawie 8 godzin pracy. Jednak, kiedy gotowa sukienka zawiśnie na manekinie, a potem na modelce, o wszystkim co było się zapomina ;-)
Dziś przedstawiam pierwsze trzy, a właściwie dwie sukienki: granatową i miętową oraz spódnicę w kolorze fuksji. Na manekinach wiszą jeszcze czerwona i różowa, jednak z przyczyn niezależnych ode mnie, nie zdążyłam wykończyć ich na wczorajszą sesję. Pod koniec tygodnia na pewno wszystkie ujrzą światło dzienne, wraz z kompletem całkiem nowych torebek, tym bardziej, że od jutra do Kicz Teamu dołączą kolejne dwie osoby, co na pewno ułatwi i przyspieszy pracę. I pod koniec tygodnia będę miała fajną nowinę związaną z Kicz Collection, którą chcę już się z Wami podzielić od jakiegoś czasu, jednak postanowiłam potrzymać Was jeszcze chwilę w niepewności ;-)
Dziś Ania, Klaudia i Barbra w kwiatach GardenLove, dziewczynom jeszcze raz dziękuję za cierpliwość i współpracę, a wszystkim życzę miłego oglądania efektów ich wczorajszej zabawy. Enjoy!


8 komentarzy:

  1. Jestem pod ogromnym wrażeniem! Efekty sa piorunujące!

    OdpowiedzUsuń
  2. mi sie nie podobaja :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo oryginalne. Piękne kolory. :)
    Zapraszam:

    kjyoshee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. http://style-frozen-style.blogspot.com/
    zapraszam do obserwowania, a odwdzięczę sie tym samym :)


    sukienka daje do myślenia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. najlepsza czarno różowa! sukienka oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widze, ze firma się rozrasta:) Gratuluje, zasłużyłaś sobie na to, masz świetne pomysły:)

    OdpowiedzUsuń
  7. wszystkie piękne ;)
    zapraszam do mnie - matrixowa-malinka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. świetnie wyglądają te sukienki w szczególności kiedy stoicie obok siebie, uśmiech od razu u mnie na twarzy się pojawił :)

    OdpowiedzUsuń