sobota, 8 października 2011

Sznurkowe naszyjniki (i weekend, którego nie ma).


 Jak zrobić takie naszyjniki już pokazywałam, jednak dziś przedstawiam pięć egzemplarzy, które zostały wykonane z lepszych materiałów i pochłonęły trochę więcej czasu, ale dzięki temu dostały metkę i trafiły na nasz FB, gdzie można je półdarmo nabyć.
Miał być wpis o drugim naszyjniku ze wszystkiego i niczego, ale został odłożony na któryś z kolejnych wpisów, ponieważ nie ma czasu na sfotografowanie go. Właściwie to nie ma czasu na nic. Postawiłam wysoko poprzeczkę, być może zbyt wysoko, dzięki czemu nie wiem już gdzie mieszkam, jak się nazywam, a na sen mam przeznaczone 2,5 godziny na dobę. Podobno dziś jest sobota, tak? Ten weekend nie jest moim weekendem, ale obiecuję sobie z ręką na sercu, że od piątku będzie urlop. W piątek na weekend przenoszę się do Rzeszowa - będziemy otwierać Millenium Hall, będziemy robić miliony zakupów i pić czystą wódkę. Uśmiecham się na samą myśl o przyszłym weekendzie, jednak póki co, przede mną i przed nami intensywny tydzień. Enjoy!


Naszyjniki: Kicz Collection (gdyby ktoś chciał taki lub w innym kolorze, to wiadomo: kasiaskalska.blogspot@wp.pl)

7 komentarzy:

  1. a mi tam sie one bardzo podobaja:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. ostatni naszyjnik świetny i... baardzo podoba mi się kolor włosów ;d

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo, ciekawe są te naszyjniki, zwłaszcza ten niebieski wygląda fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mi takie cuś wychodzi jak rozciągam i potem zwijam cienkie paski bawełny i łączę ze sobą ;)

    OdpowiedzUsuń