piątek, 25 listopada 2011

Imieniny Katarzyny, part I - Muffinowelove.


 Dziś imieniny obchodzą Kasie, Kaśki, Katarzyny, a w tym roku pięknie wypada to w piątek, czyli świętujemy przez cały weekend ;-) Najpierw part I, czyli stylowy wpis od kuchni (w przenośni i dosłownie). Tradycyjnie piekę muffiny z tej okazji, co rok inne, dziś "Muffiny z bezą i sosem czekoladowym". Niech się stanie!


Przepis na imieninowe muffiny a'la Skalska.

Muffiny:
125 g masła
2/3 szklanki (150 g) drobnego cukru
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
2 jajka 1 szklanka (150 g) mąki
1/3 łyżeczki sody
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 szklanki (125 ml) mleka

Beza:
2 białka jajek
1/2 szklanki (110 g) drobnego cukru
1/2 łyżeczki białego octu winnego

Przygotowanie: 
Beza: Ubić białka na pianę, następnie stopniowo po 1 łyżce dodawać cukier oraz ocet winny, wciąż ubijając aż piana będzie bardzo sztywna i błyszcząca. 
Muffiny: Piekarnik nagrzać do 160 stopni. Do miski miksera włożyć masło, drobny cukier i wanilię. Ucierać aż masa będzie puszysta, następnie dodawać po jednym jajku wciąż miksując na puszystą masę. Wymieszać z przesianą z proszkiem i sodą mąką, a na koniec z mlekiem. Masę wyłożyć do foremek, ułożonych w blaszce do muffinów z wgłębieniami. Nałożyć po łyżce piany z białek i piec przez 15 - 20 minut  aż patyczek włożony w środek babeczki będzie suchy. Ostudzić i polać sosem czekoladowym.


Teraz przewiązuję je wstążeczką i idę obdarowywać Katarzyny, których w moim otoczeniu nie brakuje ;-) Enjoy!

6 komentarzy:

  1. Mmmmm, nie jestem głodna, ale bym wsunęła kilka ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oooo kolejna fanka muffinow:) Uwielbiam je:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądają baaaaaardzo apetycznie :D:D:D
    PS. Uwielbiam Twoją naturalność na zdjęciach, świetnie się Ciebie czyta! Obserwuję :D

    OdpowiedzUsuń
  4. aaj ale pysznie wyglądają babeczki!!) spóźnione życzenia: wszystkiego dobrego!! i przede wszystkim zdrowia!! ;)

    OdpowiedzUsuń