wtorek, 6 grudnia 2011

Don't be afraid to wear a maxi.


 Teoretycznie powinnam pokazać Wam dziś, co dostałam od Mikołaja. W praktyce wygląda to tak, że dostałam wiadomość od Świętego, że "przybędzie do mnie z opóźnieniem, ponieważ opłaciłam mu pocztę polską a nie kuriera". Nie pozostaje mi nic innego, jak pooglądać mikołajkowe prezenty na Waszych blogach i z niecierpliwością czekać na listonosza ;-)
 Dziś też maxi maxi... ostatnio bardzo polubiłam taką długość spódnic. Póki nie ma śniegu i błota, mogę sobie w nich jeszcze pochodzić. A zakładając je i mierząc całe sto sześćdziesiąt pięć, obalam najbardziej chory mit jaki w życiu słyszałam, że długość maxi nie jest dla osób o niskim wzroście. Enjoy!


Spódnica: Wallis. Kurtka: Next.

10 komentarzy:

  1. Nice!
    Zapraszam na moje aukcje (odzież od 9,90 zł):
    http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=9185666

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się ten zestaw. Taki smukły - zwłaszcza dzięki spódnicy. Fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. lubię to połączenie, bardzo! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetna jest ta twoja maksi.... ależ ci jej zadzroszczę! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba tylko buciki bym zmieniła ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. śliczna maxi, fajnie ją zestawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładnie :) Fajna spódnica :))

    OdpowiedzUsuń
  8. ja też uwielbiam świeczki i ich blask :))
    ślicznie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam 158;) i od jakiegos czasu maaarzy mi sie taka spodnica:) dobrze, ze nie obce mi wysokie obcasy;)

    OdpowiedzUsuń