środa, 28 grudnia 2011

Dresses, dresses, dresses...


Jeśli dziś jest środa, to przedsylwestrowy meksyk uważam za rozpoczęty. W tym roku żadnych nowych sukienek specjalnie na tę okazję, tym razem będzie odświeżanie tego, co mam w szafie. Nie mam jeszcze pojęcia, w której z poniższych sukienek będę witać Nowy Rok, bo pewnie odmieni mi się jeszcze kilka razy, a kiedy będę gotowa i przyjdzie moja przyjaciółka H., pod jej wpływem w ostatniej chwili jeszcze raz się przebiorę. Także w tym całym meksyku, który nas czeka, pewne jest tylko to, że jedna z poniższych sukienek, to moja tegoroczna sukienka na Sylwestra ;-)


Sukienki w kolejności: H&M, Primark, H&M, Asos, Zara, Orsay, H&M i jeszcze raz H&M.
Enjoy!

17 komentarzy:

  1. O kurcze! Wszystkie są bezapelacyjnie śliczne!

    OdpowiedzUsuń
  2. przedostatnia jest piękna.. <3

    OdpowiedzUsuń
  3. z piórkami z h&m!!!! To grzech w Niej nie iść ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. biała z pierzastym dołem to mój faworyt! cudowna:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ta z piórkami jest fajna :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne sukienki, jednak ja stawiam jednak w tym roku na stonowaną ekstrawagancję.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przedostatnia- nie jestem oryginalna, ale jest boska!

    OdpowiedzUsuń
  8. Przedostatnia to cudo ! <3

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny blog, obserwuje i zapraszam do siebie.

    http://agnesssfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie bym się zaopiekowała ta przedostatnia :D:D:D

    Zapraszam również do mnie jeśli masz ochotę :) Pozdrawiam....

    OdpowiedzUsuń
  11. Chętnie bym się zaopiekowała ta przedostatnia :D:D:D

    Jeśli masz ochotę to zapraszam również do mnie :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ..,.. a jednak dodało :D upsssss.... :D

    OdpowiedzUsuń