czwartek, 28 kwietnia 2011

Pink & Blue NaBogato.

Po raz pierwszy w życiu, w tym roku realizuję swoje postanowienia noworoczne. To, co wyprawiam od początku roku zaskakuje nie tyle ludzi, z którymi żyję, co mnie samą. Poza tym potrafię być w trzech miejscach jednocześnie, robię sto rzeczy na raz, a pomysłów na wszystko mam jeszcze więcej. Ale cenię to i szanuję jak nigdy.
Chyba znów wyjeżdżam, bo na mojego maila przyszła wiadomość z potwierdzeniem rezerwacji lotu. Odpowiedzi na pytania gdzie, kiedy, po co i dlaczego wyjeżdżam, wyjdą same, kiedy będę umiała to ubrać w ładne słowa. I jak to do mnie dotrze :-)
Póki co, Kicz Team robi torebki, które zaraz po weekendzie majowym wyślę, a ja zrobię wyprzedaż wszystkiego, co zalega mi w gabinecie. 
Wszystko lada moment.

A najpierw dwie torebki CukierLove - świeże, w pojedynczych egzemplarzach. Pierwsza jest dowodem na to, co można zrobić przy pomocy materiału w fajnym kolorze i wszystkiego, co się świeci. Swoją drogą zakochałam się w materiałach, które dostałam ze Stanów, a najbardziej w tym poniższym, który ma naprawdę nieziemski kolor. Jak sama nie noszę torebek Kicz Collection (tak, nie noszę), tak z tego materiału zrobię sobie Garden ;-)
Druga jest w kolorze pudrowego różu, w większym rozmiarze. Materiał jest skóropodobny, z warstwą specjalnej waty, dzięki czemu bardzo dobrze się na nim pracuje.
I tyle na dziś, enjoy!





Gdyby coś ktoś, wszystko tu: kasiaskalska.blogspot@wp.pl

PS Dzięki za wskazanie mi Zary pod poprzednim postem. Jeszcze nie byłam, ale jak tylko znajdę chwilę, to pójdę nabyć to cudo.

wtorek, 26 kwietnia 2011

Pomarańczka - najnowsze must have.

Wiem, że jest na topie, wiem też, że niektórym już się kompletnie przejadła. Ja natomiast, o dziwo jeszcze jej nie mam, bardzo bardzo chcę, ale nigdzie nie mogę fajnej dostać. Wymyśliła mi się z białą sukienką i równie pomarańczową maxi kopertówką, którą już zajmuje się Kicz Team i już powoli wariuję na tym punkcie. Gdyby ktoś widział taką w polskich sklepach, za wiadomość na ten temat będę bardzo wdzięczna. Co do Kicz Collection, to dzień przed świętami dostałam w końcu paczkę ze Stanów, pełną przepięknych materiałów i jeszcze wspanialszych korali, ozdób i gadżetów, którymi pobawię się trochę przez najbliższy miesiąc. Na każdy materiał mam już plan, więc podsumowując jednym zdaniem, będzie wysyp różnokolorowych cacek do ręki. Oto miesiąc zabaw uznaję za rozpoczęty.






zdjęcia: www.pudelek.pl

wtorek, 19 kwietnia 2011

CukierLove at the first time.

Bardzo dużo dała mi rozmowa w Tychach, żeby nie poprzestać na GardenLove, rozwijać się i działać dalej. Bardzo dużo dały mi rozmowy w Cork, podczas których powstał CukierLove. Bawimy się, bawimy w tym kierunku, czego przedstawiamy pierwsze efekty. Najpierw trochę biżuterii, której tworzenie zapewnia nam ogromną zabawę i satysfakcję zarazem. Osobiście pracuję nad pierwszymi modelami torebek, które poświęcają dużo więcej czasu niż Garden i lada moment powinny się pojawić tu, bądź na naszej facebookowej stronie. Enjoy!







Duże ilości biżuterii pozwalają nam na sprzedawanie jej, dlatego jeśli komuś się coś podoba, to zapraszam na maila kasiaskalska.blogspot@wp.pl

niedziela, 17 kwietnia 2011

Lazy Sunday... GardenLove once again.


Na chwilę obecną mam bardzo słaby internet jak na moje wymagania, więc wysilanie się na wgrywanie zdjęć jest bez sensu. Panowie obiecali mi, że do środy doprowadzą wszystko do porządku, więc póki co dalej pomaltretuję Was sukienką z serii GardenLove (w najpopularniejszym i najbardziej pożądanym jak na razie kolorze).
Poza tym, jeśli dziś znów będę cierpieć na taką bezsenność jak przez ostatnich kilka nocy, to postaram się zrobić wpis z publicznymi odpowiedziami na kilka powtarzających się pytań, które Was nurtują, a mi blokują skrzynkę.



O sukienkach GardenLove w sieci (oprócz oglądnięcia zdjęć można tam przeczytać, jak to wszystko było i od czego się zaczęło).
oraz tu:

sobota, 16 kwietnia 2011

Perły po tuningu (DIY).

Do opublikowania tych zdjęć zostałam wręcz zmuszona, ponieważ publikując jedno z nich, zostałam posądzona o kradzież zdjęć z internetu, a kontaktujący się ze mną  właściciele serwisu, kazali potwierdzić autentyczność zdjęć. W roli wyjaśnienia i potwierdzenia praw autorskich przedstawiam całą sesję powstawania naszyjnika z perłami (który już wcześniej można było zobaczyć na facebooku i wciąż można nabywać), pozdrawiam osobę, która na mnie doniosła i życzę wszystkim udanego sobotniego popołudnia.




środa, 6 kwietnia 2011

First time.


Trudno będzie uwierzyć, ale - pierwszy samolot, pierwszy ocean i morze, pierwszy dwupiętrowy autobus, pierwszy ruch lewostronny, pierwszy Murphy's, pierwsze Louboutiny, pierwsze kocie baleriny Marca Jacobsa, pierwszy szał Penneys'owy, pierwsza tak wielka fascynacja Adele. Pierwsze typowo irlandzkie four seasons in one day. Pierwszy bob stworzony w nocy po północy, pierwszy bezdech na widok magicznego Cork nocą, pierwsze krowy w przebraniu owiec, pierwsza tak szalona jazda Piżo na zakrętach. Pierwsza Majkra, Na dobre i na Majkrze i Majkropolscy. Wszystko pierwsze i tak bardzo bardzo wspaniałe.
I pierwszy nowy pomysł, bo po dowiezieniu GardenLove do Irlandii, postanowiliśmy wykonać krok w przód - przy czekoladowym torcie i przesłodzonych kawach narodził się CukierLove. Działamy - efekty wkrótce.

PS Kocham wszystko, co przeżyłam i dalej przeżywam. Kocham wszystkich, którzy są związani z tym, co zostało powyżej napisane.