wtorek, 31 maja 2011

Z dobytkiem w jednej walizce przeniosłam się do Cork City. Niech się dzieje wola nieba. 
Do zobaczenia wkrótce. Pozdrawiam, Skalska.






PS Gdyby ktoś chciał się ze mną kawy napić w tym najzajebistrzym irlandzkim miasteczku, jestem otwarta na propozycje.
PS 2 Gdyby ktoś zobaczył trzy walnięte baby, puszczające bańki mydlane na St Patrick's Street, to jedną z nich na bank jestem ja.

niedziela, 29 maja 2011

Pierścionek z perłami (DIY), Sia - Soon we'll be found.


Lubię efektowną biżuterię, ale noszoną z umiarem. Zawsze mam na sobie tylko jedną rzecz. Ten pierścionek został zrobiony w dziesięć minut przed wyjściem na ślub i na tym ślubie już został. Mnie długo nie trzeba prosić, bardzo często oddaję w dobre ręce swoje rzeczy. Samą siebie przeszłam wczoraj, kiedy oddałam mojej przyjaciółce ulubioną klasyczną torebkę Chanelkę podczas garden party. A swoją drogą, dochodzi siedemnasta, ja też dochodzę do siebie po wczorajszej imprezie. Garden party zlane deszczem, przepite niezliczoną ilością wściekłych psów doprowadziło do tego, że rano miałam prawdziwy The Hangover... który chyba ciągle jeszcze trwa.


Pierścionek: Kicz Collection

piątek, 27 maja 2011

A week before.



Jutro będzie sobota, jutro będzie taka impreza u Skalskiej, jakiej Podkarpacie jeszcze nie widziało. A za tydzień, dokładnie o tej porze, będę śpiewać w samolocie "Pocketful of sunshine". Sooooo excited!!!


zdjęcia robione przy Zamku Lubomirskich i Potockich w Łańcucie. 
na sobie mam bluzkę z Topshop, spodnie, buty i torebkę z Atmosphere, okulary kupione za zawrotne trzy złote, a zegarek sprowadzony na zamówienie aż z Chin. enjoy!

środa, 25 maja 2011

Akcja "MALOWANY WIESZAK".

Trwa ogólnopolska aukcja charytatywna, która ma celu zebranie jak największej kwoty dla podopiecznych Podkarpackiego Hospicjum dla Dzieci. W kropki, kwiatki, rybki, słoneczka - niezwykłe wieszaki mogą znaleźć się w naszej szafie, a kupując je, pomagamy. Na stronie, gdzie odbywa się licytacja, codziennie publikowanych jest 10 nowych wieszaków, a licytacja każdej z partii trwa dobę. Aukcja zakończy się licytacją wieszaka, zaprojektowanego przez znaną projektantkę, Gosię Baczyńską

 

LINK DO AUKCJI


Wraz z wiadomością o licytacji, dostałam zapewnienie od pani manager, pani Uli, że wieszaki świetnie prezentują się w szafie i sama zakupiła już dwa. Nie pozostaje nam nic innego, jak licytować.




wtorek, 24 maja 2011

Summer time!

Dzisiejszy wpis inspirowany jest pogodą, jaką mam za oknem, a mam po prostu istne tropiki. Nie mogę, jak na razie, zamieścić tu zdjęć mojej osoby, ponieważ słońce mnie tak przygrzało, że przez kilka dni muszę cierpieć i wyglądać jak rak, dopiero po tych mękach moja skóra nabierze ładnego opalonego koloru i wróci do normalnego stanu. Póki co dwa zestawy, w które bez wahania wskoczyłabym, gdybym mogła. Specjalnej różnorodności nie ma, są za to moje ulubione kolory tego lata: biel, beż, karmel i pomarańcz.

PS Niech ktoś przedmucha ten pieprzony pył, który unosi się nad Europą i blokuje drogę samolocikom :/




Shorty: Sandro Short Broderie Ecru
Top: H&M
Buty: Aldo
Kapelusz: Jane Norman
Okulary: www.opticsplanet.net
Lakier: Asos
Torebka: Zara
Naszyjnik: Chanel


Shorty: Topshop
Bluzka: Calypso St. Barth
Buty: Kirna Zabete
Kapelusz: Stylebop
Zegarek: WinkNYC
Torebka: shopmrsh.com
Lakier: dELiAs

środa, 18 maja 2011

Royal Pearls - naszyjnik z pereł (DIY).


Pamiętam, jak prawie półtora roku temu szukałam sznurów pereł na sylwestra. Miałam genialną małą czarną, którą wymarzyłam sobie z takim właśnie dodatkiem. Pamiętam też, że wtedy perły nie przeżywały takiej popularności jak teraz, właściwie nigdzie nie mogłam dostać odpowiednich. Zadowoliłam się kilkoma sznurkami zrobionymi na szybko z dwóch woreczków tandetnych pereł, za które wtedy zapłaciłam majątek. Potem H&M wypuścił na rynek perły, które prezentuje modelka na powyższym zdjęciu, w zawrotnej cenie bodajże 79,90 (modelka na sobie ma dwa komplety), kiedy to z bólem serca stwierdziłam, że sylwester minął i nie są mi aż tak potrzebne, żebym miała tyle wydawać. Kilka dni temu spełniłam swoje marzenie, kompletując w całość wszystkie perły, jakie znalazły się w moim zasięgu. Są i sztuczne i prawdziwe, dlatego naszyjnik sporo waży, jednak efekt jest nieziemski, a moja zachcianka zaspokojona.




Naszyjnik: Kicz Collection.


A teraz rozpoczynam kilkudniowy marraton współpracy z moim dentystą, czyli akcja "Skalska chce mieć jeszcze lepszy uśmiech". Cierp ciało, jak się chciało ;-)
Miłego dnia.

wtorek, 17 maja 2011

Czasem nic nie mając, możesz dać najwięcej.

Fundacja DKMS Polska - Baza Dawców Komórek Macierzystych, to fundacja, która ma na celu znalezienie Dawcy dla każdego Pacjenta chorego na białaczkę. Rejestracja do bazy potencjalnych Dawców jest oczywiście bezpłatna, wykonuje się ją na stronie internetowej fundacji www.dkms.pl a konkretny link do formularzu rejestracyjnego podaję Wam tu: https://www.dkms.pl/index.php?id=456&no_cache=1
Jak wygląda rejestracja? Wypełniasz formularz na stronie internetowej, potem przesyłają Ci pocztą zestaw rejestracyjny (formularz i pałeczki). Wypełniasz formularz i pobierasz wymaz z wewnętrznej strony policzka. Odsyłasz formularz wraz z pałeczkami do fundacji, a po przebadaniu próbek i zarejestrowaniu Cię w bazie otrzymujesz kartę Dawcy. A potem już tylko czekasz na telefon, dzięki któremu być może uratujesz komuś życie.





Dawca.pl - Bądź świadomym dawcą narządów, to serwis poświęcony zagadnieniom transplantacji narządów, problematyce etycznej, prawnej i medycznej. Jak sami o sobie piszą: "Naszym zadaniem jest rozwianie wątpliwości i przekazanie rzetelnej wiedzy na temat dawstwa komórek, tkanek i narządów.  Pragniemy by Polska dogoniła takie kraje Unii Europejskiej jak np. Hiszpania, w której od zmarłych dawców pobiera się trzy razy więcej narządów niż w naszym kraju.". Rejestracja w bazie potencjalnych Dawców jest również bezpłatna i prowadzona internetowo, link do formularza podaję Wam tu: http://www.dawca.pl/jak-zostac-dawca/deklaracja-dawcy 


Fundacje możecie też śledzić na facebooku: 

DKMS Polska (Baza Dawców Komórek Macierzystych) na facebooku  

Dawca.pl na facebooku



Misja obu fundacji potwierdza zdanie, które jest tytułem dzisiejszego wpisu.
Obie karty potencjalnych Dawców mam i noszę zawsze przy sobie. Dołącz i Ty.

niedziela, 15 maja 2011

Sunday Favourites.

John Mayer - Half of my heart



The Hangover 
(niektóre dialogi znam już na pamięć, ale ten film bardzo szybko potrafi mnie odstresować. właściwie chyba jak żaden inny.)


Manekin 
- jedno z najfajniejszych miejsc w Krakowie, gdzie można dostać wyszukaną kawę. Ile razy tam byłam, a byłam stałym gościem, za każdym razem wybierałam inną. I każda następna stawała się moją nową naj.


Maja Bohosiewicz  
na premierze "Wojny żeńsko - męskiej" w Multikinie w warszawskich Złotych Tarasach. Stare, ale jare. Połączenie prostego, białego topu ze spódnicą w wersji maxi i intensywnym kolorze było strzałem w dziesiątkę. Jeśli to jej wybór - uwielbiam ją, jeśli wybór jej stylistki - gratuluję jej stylistce. I pragnę tej spódnicy!


Latte piernikowe z Costa Coffee  
(właściwie dałabym się w tym momencie za to latte pokroić).

piątek, 13 maja 2011

Love. EnejLove.

Co nowego? Wszystkiego za dużo na tak mało czasu.
Maj jest dla mnie jak na razie zdecydowanie najbardziej leniwym miesiącem w tym roku. Prócz realizowania zamówień Kicz Collection nie robię nic bardziej pożytecznego. I jeszcze się tym chwalę.
Poniżej sercowate części garderoby, które przeżyły swoje pięć minut po wpisie walentynkowym. Powiem szczerze, że koszulka ze wpisu Happy Valentine's Day! była zrobiona tylko na potrzeby życzeń walentynkowych i nigdy bym się nie spodziewała, że zainteresowanie bedzie tak duże. Serce czarne zostało wymyślone przez jedną z Was, wykonane oczywiście przez Kicz Team.




Wszystko powyższe: Kicz Collection.

Swoją drogą, dawno nie pisałam już o moich inspiracjach muzycznych, a w zaistniałych okolicznościach muszę. Nie oglądałam polskiej edycji Must Be The Music, ale zespół Enej  jest od niedawna moją największą miłością! Wszystko zaczęło się od mojej przyjaciółki, która podesłała mi link z Rachelą, na punkcie której oszalałam. Potem była Myla Moja, gdzie myślałam, że już lepiej grać nie mogą. Przedwczoraj, kiedy dotarłam pod scenę na Juwenaliach w Rzeszowie i usłyszałam Radio Hello w ich wykonaniu, radości i szaleństwa nie było końca. Chyba nie muszę opisywać, co tam się działo przy tych ukraińskich rytmach. Korzenie, ewidentnie wina korzeni ;-) Musicie tego posłuchać! 


sobota, 7 maja 2011

Koperta - Golden.


Czasami, właściwie w większości przypadków tak się zdarzyło, że inspiracją do stworzenia danej torebki była piosenka. Wtedy przez cały proces bawienia się nad danym modelem słucha się jej w kółko. Od dziś w każdym wpisie, przy nutce będzie pojawiał się link z piosenką, od której wszystko się zaczęło.
Zrobienie tej torebki było czystym przypadkiem, jednak jestem zawiedziona, że zdjęcia nie oddają w pełni jej uroku. W naturalnym świetle koraliki są zmatowione, a w sztucznym błyszczą się jak cekiny. Kiedy ta torebka ujrzała światło dzienne, wszyscy orzekli, że tak właśnie powinien wyglądać CukierLove. A zaczęło się od tego:  Natasha Bedingfield - Pocketful Of Sunshine
Enjoy!


z racji tego, że wyjeżdżam, półdarmo oddaję wszystko, co do tej pory udało mi się zrobić. 
wszystko jak zwykle tu: Kicz Collection
wszystkie pytania jak zwykle tu: kasiaskalska.blogspot@wp.pl

piątek, 6 maja 2011

Złota bransoletka z perłami (DIY).


 Zakochałam się w perłach i koralach, które dostałam ze Stanów. Zatracam się w robieniu biżuterii nocami, jednak mam ostatnio tyle na głowie, że nie mam nawet czasu jej sfotografować. I znów narzekam, że na nic nie mam czasu, choć w głębi właśnie ten stan lubię najbardziej.



Chyba znów wyjeżdżam, tym razem Bóg to jeden wie, kiedy wrócę. Jeśli ktoś jest jeszcze zainteresowany nabyciem czegoś z metką Kicz Collection, to
wszelkie pytania i zamówienia proszę kierować tu: kasiaskalska.blogspot@wp.pl

środa, 4 maja 2011

NIFE, Kicz Collection i Facebook.

Kiedy moja facebookowa znajoma projektantka zaprosiła mnie na facebookowy konkurs "Zaprojektuj kopertówkę doskonałą" zorganizowany przez NIFE Fashion, kątem oka patrząc na Kicz Collection, nie zastanawiałam się ani chwili przed wysłaniem zgłoszenia. Rzutem na taśmę, bo ostatniego dnia konkursu, wysłałam zdjęcie ostatniej, niebieskiej ze wszystkim, co się świeci. I zostałam wyróżniona, co przeczytałam w mailu, wczoraj o 6 rano, przed wyjazdem na moją pierwszą majówkę w tym roku. Wygrałam książkę Olgi Kozierowskiej "Sukces Pisany Szminką", która oficjalnie została moją książką samolotową (czyli która umili mi czas w najbliższej podróży) oraz bon na zakupy w sklepie NIFE.
Aby nie zmarnować bonu, przeglądnęłam cały asortyment "business fashion for real woman" i stwierdzając, że już dawno nie kupowałam sukienek, postanowiłam, że zainwestuję w kremową z najnowszej kolekcji. Jeśli ktoś jest ciekawy, co oferuje sklep NIFE, odsyłam TU.

Swoją drogą, czasami przeraża mnie moc facebooka.

The Royal Wedding of Prince William and Kate Middleton

... czyli poruszę temat dla mnie niezwykle istotny, ale zdaję sobie sprawę, że dla niektórych już oklepany i przeanalizowany. Oficjalnie i z dumą przyznaję się, że 29 kwietnia 2010 roku oglądnęłam całą transmisję ze ślubu, którą podało mi BBC.
Przyznam się też, że po pierwszym zobaczeniu Kate, która przeskoczyła z hotelu do samochodu byłam lekko rozczarowana, ponieważ spodziewałam się czegoś bardziej bardziej skromnego, jednak moja przyjaciółka (która swoją drogą całą transmisję zastanawiała się, dlaczego wszystkie Brytyjki mają takie "wiejskie kwiatki lub kapelusze na głowach") zaraz sprowadziła mnie na ziemię, że przecież tak powinna wyglądać przyszła królowa. Mój niedosyt skromności został uzupełniony kreacją z drugiego dnia ślubu, kiedy Kate wyglądała bajecznie!
Co mi jeszcze zaimponowało w ślubie stulecia? Mundur Williama, którym spełnił daną obietnicę. I Kate, która sama zrobiła sobie makijaż na ten wielki dzień. I oczywiście Pippa, która prawie przyćmiła swoim wyglądem pannę młodą.





Wybranie sukni wzorowanej na sukni Grace Kelly było strzałem w dziesiątkę. Wybranie Sarah Burton z wielkiego domu Alexandra McQueena na projektantkę, która to zrealizuje było strzałem w dziesiątkę. Transmisja na BBC była strzałem w dziesiątkę. I styl Kate jest strzałem w dziesiątkę, dlatego daję sobie rękę uciąć, że stanie się ikoną, wyznaczającą jak się ubierać dla wielu kobiet na całym świecie. W tym dla mnie.

zdjęcia: www.vogue.com