poniedziałek, 30 stycznia 2012

Przepych po rosyjsku.


Kiedy starsza Skalska uzyskuje pozwolenie na chwilę wizażowania na młodszej, dwa razy nie trzeba jej mówić. Młoda ma tak fajną i elastyczną urodę, że patrząc na nią, można czynić pędzlami cuda. Dzisiejsza pogoda zachęciła nas do poruszenia tematu rosyjskiego przepychu. Co rok, o tej porze, pojawiają się elementy tego trendu, więc lubimy przepych, ubieramy się warstwowo, używamy rzucających się w oczy dodatków, kochamy skrajności, mieszamy jedwab z futrem, albo wełną i obowiązkowo malujemy usta na czerwono. Jeśli elementy folkloru, to tylko zza wschodniej granicy - żywy przykład poniżej. Enjoy!

(Główne kosmetyki to podkład Pierre Rene Skin Balance, czarny tusz do rzęs Maybelline NY The Colossal Volum Express Cat Eyes i niezawodna, czerwona szminka Rimmel London Alarm 170.)


Wizaż, stylizacja, modeling i zdjęcia: Skalskie.

11 komentarzy:

  1. No, no, no... Cudnie Ci w tej czapie.
    I te czerwone usta... EXTRA. :))

    Pozdrawiam. :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja siostra nigdy mi nie pozwala na zabawę w stylistkę TT.TT
    Młodsza Skalska jest równie ładna, co ta Starsza :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale słoneczko świeciło mmm
      zapraszam do mnie;)

      Usuń
  3. czapa jest świetna !!!

    http://beautifulgirlandfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie.. czapa jest rewelacyjna!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny makijaż, czapka. Niech żyje rosyjski zimowy przepych!

    OdpowiedzUsuń
  6. te czerwone usta:D

    zapraszam do rozdania;)
    http://pocketful-of-inspiration.blogspot.com/2012/01/wygraj-walentynke.html

    OdpowiedzUsuń