czwartek, 8 marca 2012

Zara Asymmetric Skirt (DIY).


Jestem zachwycona asymetrycznymi spódnicami z obecnej kolekcji Zary, jednak nadmiar wydatków nie pozwala mi na kolejną spódnicę, którą założę trzy razy i mi się znudzi, dlatego postanowiłam wystąpić w Dzień Kobiet w asymetrycznej spódnicy, jednak nieco mniejszym kosztem. Żeby Was nie okłamać, ten cudowny, prześwitujący i zwiewny materiał, z którego uszyłam spódnicę, nabyłam w secondhandzie za szalony 1 złoty. Dziś spróbuję pokazać Wam, jak zrobić od podstaw (nie tylko wyciąć przód z gotowej spódnicy) asymetryczną spódnicę o wartości 169,00 złotych.


 1. Z materiału wycinamy koło o promieniu długości odpowiadającej najdłuższemu fragmentowi spódnicy. Czyli jeśli chcecie mieć tył o długości 50cm, promień koła musi mieć 50cm (a właściwie 52cm, bo te 2 zostaną na końcu podszyte).
2. Na środku koła wycinamy mniejsze koło, około 20 cm większe niż obwód w pasie. Obszywamy je, tworząc dookoła zakładkę, przez którą przeciągacie gumkę. (I tu ciekawostka - byłam zaskoczona, kiedy w Zarze zobaczyłam gumkę w pasie. Zawsze myślałam, że to najniższa linia starania się, ale najwidoczniej nie.)
3. Rozkładamy spódnicę na podłodze, na płasko, i zaznaczamy łuk na przodzie (należy pamiętać o zachowaniu odpowiedniej długości od pasa do najkrótszego miejsca spódnicy, żeby później się nie zdziwić, kiedy będzie za krótka), dodając na długości dodatkowe 2 cm do podszycia. Osobiście proponuję wyciąć najpierw mały łuk, a potem go docinać. To wydaje się proste, ale przy każdym korygowaniu najlepiej jest podnieść materiał, a nawet założyć na siebie, żeby zobaczyć jak się układa.
4. Na koniec obszywamy całą krawędź spódnicy, wykańczając ją.
Proste prawda?
Turkusowa była pierwsza, dlatego to na jej podstawie wyjaśniam. Skroiłam i pozszywałam jeszcze pastelową, równie zawrotnym kosztem. (Za zdjęcia z góry przepraszam, ale czas gonił, miejsce pracy było nieodpowiednie, i choć starałam się jak mogłam, zdaję sobie sprawę, że będziecie musieli ruszyć wyobraźnią, żeby się w tym połapać.) 


U mnie, w Dzień Kobiet, będzie trochę turkusu, trochę czerwieni, ale jak w ostateczności wyglądałam zobaczycie następnym razem. Tymczasem wszystkim Kobietom, jak co roku, życzę siły i wiary, że w życiu można osiągnąć wszystko oraz dużo uśmiechu, nie tylko w tym dniu, ale przez cały rok, aż do kolejnego 8go marca ;-) 

PS Statystyki ostatnio szaleją - dziękuję stokroć za 450 000 wyświetleń mojego bloga! Nie wiem jak, nie wiem kiedy, ale... dziękuję ;-)

32 komentarze:

  1. świetnie Ci wyszła! rewelacja :) a takie spódnice uwielbiam!
    Podrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam asymetryczne spódnice. Twoja wyszła naprawdę super.

    OdpowiedzUsuń
  3. Twoja jest najładniejsza z tych które pokazałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śmiem twierdzić, że Twoja wygląda najlepiej ze wszystkich tu umieszczonych (; Piękny materiał i w cudnym kolorze. Aż czuć wiosnę !

    OdpowiedzUsuń
  5. super Ci wyszła:) dodaje bloga do obserwowanych:)
    zapraszam do siebie;)

    OdpowiedzUsuń
  6. fantastyczny pomysł! koniecznie muszę spróbować zrobić spódnicę w tym typie:) tylko trzeba poszukać materiału:) ciekawa jestem jak prezentowała się na Tobie

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo ładna, jestem ciekawa jak wygląda na tobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję, spódnica wygląda cudownie. Zmobilizowałas mnie do tego, żebym sobie też taka uszyła ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaczynamy prowadzić bloga mamy nadzieje ze wpadniesz i ocenisz stylizacje.Na pewno sama pamiętasz jak trudno jest zaczynać wiec liczymy na twoją pomoc.

    Z góry dzieki

    śliczna spodnica!

    OdpowiedzUsuń
  10. Twoja spódnica jest ładniejsza niż te Zarowe:)

    OdpowiedzUsuń
  11. świetna wyszła Ci spódnica, tylko pogratulować. Ślicznie. I faktycznie z twojego opisu wydaje się, że nie jest to takie trudne:)

    OdpowiedzUsuń
  12. genialne!
    Twoja wygląda lepiej niż ta z Zary
    Planuję kupić sobie maszynę do szycia więc na pewno postaram się zrobić właśnie taką spódnicę
    Już teraz zacznę gromadzić materiały:)

    OdpowiedzUsuń
  13. swietna! ;D sama spróbuję taką zrobić ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. biznes sie kreci siostra;d

    OdpowiedzUsuń
  15. doskonała ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Szkoda, ze nie mam talentu do szycia;)
    świetnie Ci to wyszlo. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. jesteś genialnaa!!!!!!!!!!!!!!! :O

    OdpowiedzUsuń
  18. Swietna spodnica, ja wlasnie przymierzam sie do uszycia swojej:)

    OdpowiedzUsuń
  19. o nie świetna jest! i chyba uszyję sobie ja sama :D zobaczymy co z tego wyjdzie.

    dodaje do obserwowania. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. jak można od Ciebie taką kupić? :) Ania-desperatka :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Wspaniale Ci się udała ta spódnica! Ja też taką zrobiłam sama. Co prawda nie od podstaw tak jak Ty, ale to zawsze coś :)Wkrótce ją pokażę.

    OdpowiedzUsuń
  22. wspaniale Ci to wyszło!:) być może sama spróbuję, choć szczerze mówiąc nie wiem czy podołam.. :(

    OdpowiedzUsuń
  23. ale bajera!:)sama chciałam taką spódnicę a teraz jestem pewna że sama sobie taką uszyję www.volackova.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Twoja turkusowa przepiękna, chyba trzeba będzie wybrać się do sh na łowy a potem pobawić się w krawcową:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Też mi sie bardzo podobają asymetryczne spódnice i masz racje szkoda wydawać tyle kasy skoro niewielkim kosztem można zrobić samemu i do tego jaka satysfakcja :) Muszę upolowac jakąś fajną tkaninkę i zabrać się do roboty :)
    Pozdrawiam
    Ps. Bardzo się cieszę,że znalazłam Twojego bloga-lece oglądać dalej:)))

    OdpowiedzUsuń
  26. czy uszyłabyś taką na zamówienie?:)

    OdpowiedzUsuń
  27. skoro chce miec dlugosc 50 cm wytne cale kolo bedzie miec 100 tak? a potem wytne to srodkowe to straci centrymetry..

    OdpowiedzUsuń
  28. Hej, bardzo chciałabym zrobi sobie té spódnicę, ale coś mi tutaj nie pasuje... Koło o promieniu 50 cm ma 100 cm średnicy, jeśli wytnę w nim koło o średnicy 60 cm(mój obwód w pasie)+ 20 cm=80 cm, o co chodzi?

    OdpowiedzUsuń