czwartek, 16 sierpnia 2012

Madżik Majki, czyli Dream Team.


Pytacie i pytacie, co u mnie... A no to powiem Wam, że wciąż mieszkam trochę w Rzeszowie, prawie tyle samo na Podhalu i wciąż nie mam tyle wolnego czasu, ile bym chciała. JESZCZE nie mam nowego nazwiska, kota też nie, o tych obiecanych trzydziestu owcach nie wspominając. Już nie narzekam na godzinne podróże, dobytek zapakowany w dwie walizki czy rzeszowskie chodniki, które wciąż psują mi buty. Mam to, co chciałam, powoli i uparcie dążę do tego, co urodziło się w mojej głowie jakiś czas temu. Dlatego ściskając one way ticket do Zakopanego, piszę ostatnie dwa zdania i uciekam na trochę.

PS Na zdjęciu możecie zobaczyć after party filmu "Magic Mike", zobaczyć część mojego Dream Teamu - kobiet, które podesłał mi Rzeszów, z którymi spędzam codziennie pół doby, w których się zakochałam. Co wyprawiałyśmy w kinie podczas seansu, zawstydzona pozwolę sobie zatrzymać w tajemnicy ;-)

PS2 W przyszłym tygodniu zapraszam na bungee pod Gubałówką - będę skakać i krzyczeć, co mi na duszy leży. Oczywiście w czerwonych szpilkach, hej.

3 komentarze:

  1. super, życzę powodzenia w dalszym spełnianiu sukcesów i wytyczonych celów :) A Twoje podróże odbywają się na jakim odcinku? Zakopane-Rzeszów? A ekipa extra widać, że same fajne dziewczyny pozdr :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wariatka;) hehe.
    Uwazaj, zeby Ci te szpile z nog nie pospadaly.. ;) powodzenia! wykrzycz wszystko co Ci na serduchu lezy..!!!
    pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Wariatka;) hehe:)
    Uwazaj, zeby Ci te szpile z nog nie pospadaly.. ;)
    POWODZENIA! wykrzycz wszystko co Ci na serduchu lezy.. ;)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń