wtorek, 12 lutego 2013

Potrzeba chwili - koronkowa bluzka w 15 minut (DIY).


(Powyżej dobry kawałek ciężkiej, sztywnej firanki, kupiony w secondhandzie za 6 złotych,
poniżej Zara: 169,00 i 319,00.)

 Obecnie moja wiosenna garderoba zapowiada się w połowie w rzeczach w paski i w połowie z koronki, jednak na fajną bluzkę w jasnym kolorze, która przełamałaby mój klasyczny, ciemny strój do pracy, jeszcze nie trafiłam. No dobra, skłamałam - trafiłam na dwie: pierwsza jest w Zarze, a druga w H&Mie, jednak patrząc na to, że mam dwa bardzo duże wydatki w tym roku, postanowiłam ruszyć tyłek do secondhandu i... oto jestem! Kiedy zobaczyłam fajne wykończenie tego materiału i cenę, nawet przyjazną dla mnie, postanowiłam ambitniej spędzić wolny dzień i tak oto, w zawrotne 15 minut powstała poniższa bluzka. Do białej podstawy kupionej w New Yorkerze sto lat temu za 5 złotych na przecenie, doszyłam kawałek dobrej, ciężkiej i sztywnej firanki.


Skalska (odziana w firankę) lubi to i zaprasza na facebook, gdzie bywa częściej.
Enjoy!

9 komentarzy:

  1. Super pomysł tylko pozazdrościć umiejętności :D

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny pomysł i kasa zaoszczędzona ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacja :) Wyszła genialnie! W 15 minut takie cudo stworzyć- tylko pozazdrościć sprytnych rączek :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie,

    Malko

    OdpowiedzUsuń
  4. pomysł świetny, a ceny koronkowych bluzek z sieciówek odstraszają ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Znajdę 15 minut i zrobię, koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Super:) Gratuluję kreatywności:) A'propos, jakie second handy poleciłabyś w Zakopanem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. póki co, śmiało te na Piłsudskiego i ten na Kościuszki ;-)

      Usuń
  7. świetne! Twoje DIY wymiatają! Dlaczego zaprzestałaś już z kiczcollection??

    OdpowiedzUsuń