piątek, 8 marca 2013

Czerwone szpilki na ślub pod Giewontem? Tak, poproszę!


Najpierw sto lat i sto tysięcy kolorowych tulipanów przesyłam wszystkim Babeczkom, które dziś mają swoje święto 
- co byśmy zawsze były piękne, młode i bogate, hej! 

Drodzy Państwo, skoro profil facebookowy Skalskiej zalany jest od jakiegoś czasu inspiracjami ślubnymi, a komentarze pod wpisami na blogu zachodzą w zastraszającym tempie co raz dalej, czas zdradzić Wam sekret roku. 
Drodzy Państwo, założyłam diament na palec i wychodzę za mąż ;-)
Powolutku, pomalutku wszystko się zaczyna, choć bardziej siedzę w wybieraniu koloru ścian i mebli kuchennych, niż butów i sukienek. No ale, jako że u mnie nic nie może być banalne, chłonę przeróżne inspiracje, a najciekawszymi postanawiam dzielić się tu z Wami. 
Co do dzisiejszego wpisu, to kto jest ze mną na blogu od dłuższego czasu, ten wie, że moje czerwone szpilki mają godną historię w Zakopanem i nie wyobrażam sobie, żebym miała w ten szczególny dzień wystąpić w innych butach. Wciąż przeżywam fascynację czerwonymi serduszkami od Vivienne Westwood, które możecie zobaczyć na poniższych zdjęciach, jednak wciąż cena jest za wysoka, a dobrych zamienników brak. Patrząc na to, że intensywnie szukałam ich z trzema innymi kobietami, naprawdę trudno je dostać, o ile w ogóle można. Gdyby jednak ktoś znał takie cudowne miejsce, ozłocimy za informację. Numerem drugim, aczkolwiek obecnie pierwszym (i oby ostatnim) są czerwone klasyki. Nie wiem jeszcze z czym je zestawić, ani jak, ani kiedy, ale nie raz rozpoczynałam kompletowanie stroju od butów. Tym razem też tak zaczynam, z nadzieją, że tym razem też się uda ;-)


Macie jakieś fajne inspiracje z czerwonymi butami do ślubu? Bardzo chętnie przygarnę każdy link czy zdjęcie ;-) 
Ślijcie na facebook, tu:

11 komentarzy:

  1. ja miała miętowe, ale tez brałam pod uwagę czerwień ;) - gosia

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bym bardzo chciała czerwone, lecz niestety czerwone pantofelki królowały już na weselu kuzynki, dlatego u mnie będzie pewnie granat :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie fajnie czerwień pasuje do tych białych sukienek:) Ale mi do tego jeszcze daleko:P

    OdpowiedzUsuń
  4. a mi sie marzy zielen z fioletem jako motyw przewodni:) ale jak narazie czekam na diament:)fajnie,ze ci sie uklada:) oby tak dalej:) pozdrawiam Diana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie w zieleni i fiolecie urządzam caaały dom, więc czerwień zostawiam na deser ;-)

      Usuń
  5. ja też od niedawna jestem narzeczoną do ślubu dosyć daleko bo prawie półtora roku!
    ale też przeglądam ciągle inspiracje, i również tak jak Ty chcę mieć czerwone buty a mój luby by miał czerwoną muchę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. http://allegro.pl/sliczne-buty-duplikaty-melissa-polecam-39-meliski-i3082657489.html
    Ostatnio na nie wpadłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ojejejejej! gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. tylko gdzie kupić takie piękne buty?:( szukam już przeszło tydzień:(

    OdpowiedzUsuń
  9. 4 zdj od końca! te buciki z czerwonymi kokardkami cudne!!

    OdpowiedzUsuń