niedziela, 23 czerwca 2013

Wedding time - pastelove z H&M.


 Zdecydowanie dawno nie byłam na żadnym weselu, bo na wczorajsze szykowałam się ze dwa miesiące ;-) Nie przewidziałam tego, że po tygodniu upałów, akurat w sobotę, godzinę przed weselem przejdzie ogromna nawałnica, która może niekorzystnie wpłynąć na moje sandałki w kolorze pudrowego różu. Nie przewidziałam, że przeszukam całe Zakopane wzdłuż i wszerz za fajnym kwiatkiem do włosów, którego... w ostateczności wcale nie założę. Nie przewidziałam też tego, że w środku wesela rozboli mnie ząb do tego stopnia, że będę się leczyć niekonwencjonalnymi metodami weselników. Ale już jest wszystko git, pierwsze, dwudniowe wesele w Zakopanem za mną. Właściwie, to pierwszy dzień za mną - taksówka podjechała, pozostałe atrakcje dnia drugiego (które podobno są o wiele lepsze niż pierwszego) za chwilę ;-) Miłego dnia!
(Na sobie mam sukienkę i buty z najnowszej kolekcji H&M, a torebkę z New Look.)

4 komentarze:

  1. Mi stylizacja podoba się bardzo bardzo a zwłaszcza sandałki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie wyglądałaś! A jak te sandałki się sprawdziły? Wygodne?

    OdpowiedzUsuń