środa, 17 lipca 2013

Strój dnia: Shine bright like a diamond, czyli spódnica z cekinów H&M w roli głównej.


Słońce wróciło do Zakopanego i chwała Panu, bo w tamtym tygodniu, w połowie lipca, doszło do tego, że chodziłam w kurtce jesiennej! Kiedy przeprowadziłam się tu, usłyszałam, że "tu zima trwa 10 miesięcy, a potem już tylko lato, lato i lato" i tak chyba jest. Ze skrajności w skrajność, a ja (przeżywszy tu już pierwszą zimę) przeglądam w lipcu kurtki zimowe.
Tymczasem dziś ciepełko, czyli zawrotne 17 stopni. Na sobie mam jedną z moich ulubionych spódnic, którą udało mi się upolować na wyprzedaży za 20 złotych zamiast 199. Kiedy jednak dziś założyłam ją po dłuższej przerwie, zobaczyłam, że wisi na mnie jak worek (wybrałam takie zdjęcia, co by najmniej to pokazały), ale takie uroki nagłego zejścia do rozmiaru 36. Pytacie masowo, co mi się dzieje, że tak chudnę, więc jeśli mam być szczera, to powiem Wam, że nic szczególnego. Po prostu dużo pracuję, dużo biegam po czteropoziomowym budynku, a krótkie przerwy nie sprzyjają obżeraniu się. Rano wypijam szklankę wody mineralnej z cytryną, właściwie piję taką wodę w każdej wolnej chwili, i gotuję, dużo gotuję, ale mając za męża trenera osobistego i trenera kulturystyki w jednym, nie da się gotować niezdrowo ;-) Kiedy mam kryzys, jem McDeal w Maku, w skład którego wchodzą dwa kurczakburgery, frytki i cola, a kryzys mam pięć razy w tygodniu ;-) Od siebie dla siebie, wieczorami, przed telewizorem, kiedy łapią mnie wyrzuty sumienia po Maku, wyginam śmiało ciało w każdym kierunku, ale nie są to jakieś szczególne ćwiczenia, żebym mogła się chwalić. I tyle, tym sposobem doszłam do rozmiaru 36, który ostatni raz miałam w klasie maturalnej. Radość z tego powodu oczywiście ogromna, narzekać nie będę ;-) Miłego dnia, hej!


Zegarek: Parfois. Cała reszta: H&M.

7 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Już dawno Ci mówiłam, że kupujesz za duże ubrania :P
    Spódnica cudna, żałuję że na mnie nie leżała.

    OdpowiedzUsuń
  3. PIerwsze zdjęcie - piękne :) Będę Cię śledzić przez FB :D
    Pozdrawiam W.

    OdpowiedzUsuń
  4. To albo duzo, duzo gotujesz, albo jadasz 5 razy w tygodniu w Macu, jedno sie z drugim wyklucza. W H&M pracujesz juz od dawna i nagle od tego tak schudlas? Poza tym przy ilosci komentarzy,ktore masz na blogu jak mozna powiedziec 'pytacie masowo'. Chyba lubisz sobie niektore sprawy przekoloryzowac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dużo gotuję i dużo jadam w Maku, to nie musi się tu wykluczać ;-) pracuję, ale od niedawna na innym stanowisku, więc trochę inaczej pracuję ;-) a masowo, masowo, bo dużo maili dostaję i piszę, nie każdy chce komentować publicznie ;-) proste? proste!

      Usuń