poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Baskinka w kwiaty/Floral peplum top (DIY).

Historia tej sukienki jest bardzo długa, dlatego, żeby nie przynudzać, skrócę ją do minimum ;-) Kupiłam ją jakieś dobre 4 lata temu, mieszkałam wtedy w Krakowie, wybierałam się na wesele i kiedy zobaczyłam ją w H&Mie, od razu z nią wyszłam. Dwa dni później znalazłam inną sukienkę, którą kupiłam (kobieta zmienną jest), a paragon od tamtej oczywiście zgubiłam. Takim trafem bardzo dobrze bawiłam się na weselu w idealnej małej czarnej, a mała, rozkloszowana sukienka w kwiatki, na dobre zawisła w mojej szafie.


2011:
Założyłam ją jeden raz, na potrzeby poniższego zdjęcia ;-)


2012:
Drugie podejście do sukienki wykonałam zszywając jej dół w charakterystyczną bombkę (z nadzieją, że w takim fasonie szybciej gdzieś wyjdę, niż z rozkloszowanym dołem w stylu lat 50). Zszycie jednak nic nie dało i sukienka znów wylądowała w szafie.


2013:
 Obecny brak dostatecznie dużej szafy (bo nie trafiłam jeszcze na taką w sklepie) spowodował, że wyprzedałam/rozdałam wiele rzeczy, w których nie chodziłam. Przeczytałam kiedyś w książce, że powinno się pozbywać rzeczy, których nie założyło się w przeciągu ostatnich dwóch lat, dlatego ta sukienka powinna być pierwsza na liście. Kiedy zeszłam do ceny 20 złotych z przesyłką (sukienka choć sprzed 4 lat, miała wciąż metkę z ceną 129,90) i wciąż nie cieszyła się zainteresowaniem, złapałam za nożyczki, igłę i nitkę i postanowiłam nadać jej drugie życie. I tak oto powstała fajna bluzka z fajną baskinką.


I dzięki temu, poniżej, taki tam zabiegany poniedziałek, w fajnej bluzce, z fajną baskinką:


Enjoy! ;-)

Floral baskinka (DIY)

13 komentarzy:

  1. No i wyszła z niej piękna bluzeczka z baskinką :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jako sukienka też była ok:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmmm, jak przez mgłę pamiętam ten czas kiedy ją kupiłaś :-) Podobała mi się jako sukienka i nadal podoba w nowej formie (może nawet bardziej?) :). Oby służyła Ci dzielniej i częściej niż stara wersja. Buźki

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale schudłaś! :D Pięknie wyglądasz Ty i pięknie wygląda Twoja fajna bluzka z fajną baskinką. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. super przeróbka, teraz wygląda szałowo:)

    OdpowiedzUsuń
  6. wow, wygląda naprawdę świetnie :D!

    OdpowiedzUsuń
  7. dobry pomysł to był! pięknie w niej wyglądasz ;))

    OdpowiedzUsuń
  8. jako bluzka baskinka wyglada duzo lepiej niz sukienka!

    obserwujesz? ja juz tak - aschaaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny blog, bardzo inspirujący.
    www.kashmirinspirations.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo spodobał mi się Twój styl. Również jestem blogerką i niedawno otworzyłam swój sklep odzieżowy. Podsyłam link, może znajdziesz coś dla siebie :) www.tinycarrie.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny pomysł! Ale chyba bym skróciła ją jeszcze bardziej, bo wciąż przypomina sukienkę, nie bluzkę.

    OdpowiedzUsuń