sobota, 31 sierpnia 2013

My wedding: Flowers - inspirations.


Kiedy byłam mała, dokładnie wiedziałam, jak będzie wyglądał mój ślub ;-) Wychowana na setkach komedii romantycznych, w których był przesyt przeróżnych wesel, przechodziłam od etapu eleganckich wesel w hotelach z milionem gwiazdek, po kameralne tylko ze świadkami, gdzieś na końcu świata, po takie, które chciałam mieć w białych namiotach u Mami w ogrodzie. Kiedy przyszła kolej na mnie, kiedy już dostałam diament na palec i trzeba było zejść z komedii na ziemię, kompletnie pogubiłam się ze wszystkim i stwierdziłam, że nie wiem w końcu, czego chcę ;-) Na szczęście los tak mną pokierował, że mieszkam w pięknym miejscu, z pięknym folklorem, pięknymi miejscami i widokami, które bezapelacyjnie postanowiłam wykorzystać w organizacji mojego wesela. 


Nie będzie żadnych hoteli z milionem gwiazdek, nie będzie żadnej spiny, a mam nadzieję, że będzie swojsko, podhalańsko, gościnnie i pięknie, jak na cepersko - góralskie wesele przystało ;-) Jako maniaczka przeróżnych rzeczy DIY, rezygnuję z wielu standardowych i wydawałoby się klasycznych firm i wedding plannerów, na rzecz klimatycznych rzeczy, które mogę zrobić sobie sama. Sama i nie sama - jedną z takich rzeczy będą kwiaty, które zrobi mi mistrzyni fachu - moja Mami. Powiem Wam, że wracając do tematu "jak byłam mała i wiedziałam, czego chcę na swoim ślubie", w życiu wtedy nie zgodziłabym się na to, żeby nie widzieć bukietów przed ślubem. A teraz będzie tak, że bukiety przyjadą w dzień ślubu prosto z Podkarpacia, a ja je zobaczę i dostanę pewnie 5 minut przed wyjściem z domu ;-)


Nie mam pojęcia, jak ma wyglądać mój bukiet. Chciałbym tylko, żeby nie był formalny, był kolorowy i taki, jakby prosto zerwany z łąki ;-) Kocham piwonie, aczkolwiek będzie nie lada wyzwaniem dostać je w okresie mojego wesela. Kocham konwalie i proste, folkowe kwiatki. Nienawidzę czerwonych róż. Do tego będę mieć pas wyszywany w czerwone kwiaty, więc bukiet musi być naprawdę przemyślany, co by nie wyglądał, jak przysłowiowy kwiatek do kożucha. Ale śpię spokojnie - po przekazaniu wytycznych, pomysły roją się w głowie mistrzyni - kto da radę, jak nie Mami ;-) 


W całym dzisiejszym wpisie są inspiracje, bukiety, które odpowiadałyby mi w 100%. I mam nadzieję, że moje kwiatki będą podobne, hej!

10 komentarzy:

  1. Zawsze jeśli chodzi o Pannę Młodą uwielbiam to połączenie czystej bieli w formie sukni i tego cudnego, kolorowego oczopląsu w formie bukietu. Widziałam wiele wersji, kiedyś marzyłam o bukiecie jednokolorowym. Teraz, z odpowiednim już wiekiem ;) full kolor to jest to na co i ja w przyszłości postawię!
    Trzymam mocno kciuki za twoją mamę, głównie dlatego by z głowy pełnej pomysłów wybrała ten jeden, idealny dla Ciebie.
    Kto mamę twoją poznał, wie ze jak nikt inny da radę :)
    Pozdrawiam,
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę przyznać, że polne kwiaty niesamowicie wyglądają w tych bukietach. Jestem zaskoczona jak piękne one są.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne te bukiety. Idealnie pasują do ślubnej bieli. ;)

    Zapraszam do siebie, dopiero zaczynam:

    www.mysweetbody.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. mam nadzieję, że to będzie dla Ciebie wyjątkowy dzień i wszystko będzie takie jak Ci się wymarzyło kochana! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniałe bukiety! Coś takiego świetnie będzie pasować do stylu jaki opisujesz :) Skoro nie hotele to ogród/stodoła/namiot?
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. góralska, drewniana karczma ;)

      Usuń
    2. Cudownie! Mieć takie miejsce i móc z tego skorzystać! Idealnie :) Kiedy Wasz Dzień?

      Usuń
  6. Ja miałam taki bukiet miesiąc temu!!:D najlepszy wybór, robiła koleżanka- mistrzyni świata:) przesyłam zdjęcie dla wizualizacji http://www.bankfotek.pl/image/1566640.jpeg.
    Pozdrawiam i trzymam kciuki za wszelkie wybory;)
    Gabi |Sarzyna

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo kolorowe te bukiety. cos nowego dla mnie. ja na swoim slubie mialam delikatne pastelowe kwiaty :)

    OdpowiedzUsuń