czwartek, 19 września 2013

Croatia 2013 - Trogir, day 1.


Po przejechaniu równego tysiąca kilometrów od Zakopanego, dotarliśmy do Trogiru, gdzie przebywamy drugi dzień i leczymy oparzenia słoneczne (ale patrząc na to, że w Tatrach spadł śnieg, nikt z nas na te oparzenia nie narzeka). Trogir to malownicze miasteczko na południu Chorwacji, nie bez powodu nazywane małą, chorwacką Wenecją - znajdziecie tu przepiękne kamienice, obrośnięte kwiatami i winoroślami, cudowne stragany z biżuterią z muszelek (jak na miasteczko portowe przystało), pięknie pachnącymi woreczkami z lawendą na każdym kroku, unikatowymi, ręcznie malowanymi obrazami za 50 Kun (około 25 złotych!), cudowną pizzą w tysiącu smakach, a wszystko na małej wyspie, która jest... centrum miasta. Poniżej możecie zobaczyć moje ulubione miejsca, oraz palmy, przy których wszyscy zawsze wychodzą ekstra... ewidentnie wszyscy, oprócz mnie ;-)

4 komentarze:

  1. Prince Andrew and Duchess Catherine.
    Nie wiem dlaczego, ale jak tak na was patrze od razu mi się to nasunęło, winię za to twoją sukienkę.
    Zdjęcia piękne, wypoczywajcie, wykorzystujcie pogodę na całego, bo... -nie, nie będę zamulac.
    Byłam w Trogirze, więc wiem co to za genialne miejsce :-)
    Bawcie się na całego!
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę tej Chorwacji, zreszta nie tylko ja, u mnie za oknem białe Tatry i 4 stopnie na plus:(((Pomimo tego życzę wspaniałego urlopu!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. pieknie :) od razu jakos sie cieplej robi jak patrze na Twoja letnia sukieneczke :)

    OdpowiedzUsuń