czwartek, 24 października 2013

Hair: The Big Bun Theory, czyli jak zrobić koka z wypełniaczem | Donut bun (DIY).


Pamiętam, jak narodził się przysłowiowy "bum" na te koki, wszystkie kobiety cięły i rolowały skarpetki na głowach ;-) Z czasem temat zrobił się tak popularny, że gąbkowe wypełniacze w przeróżnych kształtach dostaniecie nie tylko w sklepach fryzjerskich, ale nawet w sklepach odzieżowych. Żywym przykładem jest wypełniacz, który dziś pomoże stworzyć mój kok, wypełniacz, który dostaniecie w H&M (6,90, więc za taką cenę zostawmy skarpetki w spokoju).


Do wykonania koka potrzebne mi będą:
wypełniacz, gumki do włosów, kilka wsuwek, lakier do włosów oraz dodatki

Dziś pokażę Wam dwa typy koków - pierwszy gładki i elegancki, Ballerina Bun, (który możecie wykonać sobie same na wesele czy inne ważniejsze wyjście) oraz tak zwany "messy bun", czyli mniej formalny, codzienny, w chaotycznym nieładzie.

KOK I - Ballerina Bun:
1. Włosy zaczesujemy na gładko i związujemy gumką, tworząc tak zwany koński ogon. Należy pamiętać, że kucyka robimy w miejscu, gdzie ma być kok - może być zarówno na czubku głowy, jak i na boku, czy z tyłu. Wszystkie odstające i niezdyscyplinowane włosy przygładzamy lakierem do głowy. Ja dodatkowo mam od niedawna utrudnienie, grzywkę, którą podpinam i lakieruję, ponieważ ten typ koka będzie lepiej wyglądał bez niej.


2. Przeciągamy kucyka przez wypełniacz.


3. Następnie rozkładamy włosy z kucyka na wypełniaczu, pamiętając, żeby również wszystko było gładko. Kiedy włosy idealnie zakryją wypełniacz, zabezpieczamy je gumką.


4. Pozostałe włosy rolujemy i oplatamy wokół koka, podpinając wsuwkami.


Ta-da!


KOK II - Messy Bun:
1. Podobnie jak w poprzednim wariancie koka, włosy zaczesujemy i związujemy w kucyka. Zanim jednak przeciągniemy wypełniacz, nie wygładzamy, tylko robimy bałagan, wyciągając i rozluźniając włosy od głowy.


2. Przeciągamy kucyka przez wypełniacz.


 3. Następnie rozkładamy włosy z kucyka na wypełniaczu, a kiedy idealnie go zakryją, zabezpieczamy gumką. Nie wygładzamy tylko też wyciągamy kilka partii włosów w koka, rozluźniając i tworząc ten przysłowiowy bałagan.


4. Pozostałe włosy rolujemy i oplatamy wokół koka, podpinając wsuwkami. Ewentualnie splatamy je w warkocz, z którym postępujemy analogicznie do poprzednich.


Ta - da!



Na co dzień często wybieram wariant numer II (bez hardcorowej kokardki), aczkolwiek wariant numer I nie raz ratował mnie przy nieplanowanych wyjściach. A Wy który wolicie? ;-)

21 komentarzy:

  1. Świetnie Kasia, tylko chyba na moich włosach nie wyjdzie, bo trochę przykrótkie...:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Oba warianty genialne, nie umiem zdecydować który lepszy... Każdy z nich sprawdzi się lepiej w innej sytuacji :-)
    Dzięki za szczegółowy tutorial. Oj przyda się bardzo!!
    Buziaki,
    mika

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniały kok!! Wypełniacze są najlepsze!!
    ♥ ♥ ♥
    pozdrawiam:*:* Ola

    OdpowiedzUsuń
  4. jako osoba która uwielbia mieć "bałagan na głowie" to zdecydowanie drugi wariant:) jeszcze nigdy z wypełniaczem nie próbowałam, zawsze mi się wydaje, że tę gąbkę będzie widać spod włosów...

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam takie fryzury a w szczególnie w taką pogodę jak jest ostatnio gdy jest taki wiatr.. a twój uśmiech jest najjjpiękniejszy :)

    a mogłabyś napisać jaką śrdnicę ma twój wypełniacz bo nie wiem czy są jakieś "rozmiary" tego ale mój w porównaniu do twojego po zrobieniu wydaje się taki mały.. a włosów mam dość dużo i twojej długosci a jednak mi coś nie wychodzi..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wybrałam największy dostępny, średnica 12cm. z inną wielkością moje włosy nie współpracują :-)

      Usuń
    2. a są obecnie dostępne w h&m?

      Usuń
    3. w takim razie w najbliższym czasie pędzę do sklepu.. dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam :)

      Usuń
  6. uwielbiam takie fryzury a w szczególnie w taką pogodę jak jest ostatnio gdy jest taki wiatr.. a twój uśmiech jest najjjpiękniejszy :)

    a mogłabyś napisać jaką śrdnicę ma twój wypełniacz bo nie wiem czy są jakieś "rozmiary" tego ale mój w porównaniu do twojego po zrobieniu wydaje się taki mały.. a włosów mam dość dużo i twojej długosci a jednak mi coś nie wychodzi..

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie też przypadł do gustu wariant nr 2

    OdpowiedzUsuń
  8. No i taki fajny post ukazuje się, kiedy ja moje dłuuuugie włosy ścięłam ;-)) ech, teraz ino znowu zapuszczać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię takie koczki :) drugi bardziej mi się podoba :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. swietnie! :) jutro lece do H&M po ten wypelniacz ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też ostatnio skusiłam się na zakup wypełniacza, jednak mam rzadkie włosy i zanim dojdę do ładu z ich równomiernym ułożeniem, schodzi mi sporo czasu - pozazdrościć gęstych włosów! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A nie próbowałaś nigdy nawijać na wypełniacz włosów? POdobnie jak się kręci "na skarpetkę"? To świetny sposób na loki bez niszczenia włosów lokówkami, prostownicą i innymi wynalazkami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. próbowałam, ale dla mnie z nawijaniem jest więcej zachodu ;-)

      Usuń
  13. W końcu ktoś mi to pokazał w normalny sposób!

    OdpowiedzUsuń
  14. rany Kasia dzieki za pomoc!! swietnie to pokazalas :) mnie si epodobaja obydwie wersje i kokardka też jest super, sprobuje w przyszlym tygodniu pomajsterkowac co nieco na mojej glowie, wielkie dzieki!

    pozdrawiam
    http://myfashionmoods.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. jakie masz piękne, gęste włosy ;) naprawdę zazdroszczę! u mnie pewnie nie wyszłoby tak ładnie...

    OdpowiedzUsuń