czwartek, 17 października 2013

New haircut: Soft fringe, czyli czas na grzywkę.


Soft fringe to półokrągła grzywka, takiej długości, że można nosić ją zarówno na prosto, jak i rozrzucić na dwie strony, a ona rozłoży się na kosmyki opływające twarz, albo można ją po prostu zaczesać na jeden bok. W skrócie: grzywka idealna. Z racji tego, że ostatni raz miałam grzywkę 5 lat temu, postanowiłam zafundować sobie taką wersję soft. Wbrew pozorom, jest to dla mnie duża zmiana (wcześniej miałam wszystkie włosy jednej długości), ale ku mojemu zaskoczeniu, jestem bardzo zadowolona z efektu końcowego. I do teraz nie mogę uwierzyć, że pod wpływem chwili, dwoma ruchami, obcięłam kilka lat zapuszczania ;-)

15 komentarzy:

  1. piękna fryzurka

    pozdrawiam serdecznie
    MArcelka Fashion

    :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie wygladasz!

    OdpowiedzUsuń
  3. świetnie wyglądasz ! śliczna fryzura :D

    Alex *.*
    galaxyberry.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam grzywki ;) Twoja jest świetna bardzo Ci pasuje :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialna fryzurka, bardzo twarzowa! Ja grzywkę ścinam regularnie co kilka miesięcy, żeby już na drugi dzień jej posiadania żałować, że to zrobiłam hehe:)

    Dołączam do obserwujących i zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. łał, wyglądasz fantastycznie!do twarzy Ci i w grzywce i bez niej;)
    pozdrawiam, Marta;)

    OdpowiedzUsuń