sobota, 26 października 2013

"Zbuntowany Anioł" i "Mała czarna księga stylu", czyli wolne i długie weekendlove.


Już dawno nie miałam długiego, tak leniwego, weekendu - jestem pełna kawy, wypitej ze wspaniałymi ludźmi, mój dom lśni do tego stopnia, że można jeść z podłogi, a ja nadrabiam przeróżne zaległości, od książek po seriale. Swoją drogą, wiecie, że na ekrany telewizyjne powrócił "Zbuntowany Anioł"? Kiedy przez przypadek, skacząc po kanałach, usłyszałam "Cambio dolor", zaczęłam śpiewać i gotowanie obiadu poszło w odstawkę ;-) Ale chyba tak samo zareagowałaby każda kobieta w moim wieku, która pochłonęła jednym tchem 230 odcinków z Mili i Ivo, prawie 13 lat temu ;-)


I choć jestem prawie pewna, że "Zbuntowany Anioł" zdecydowanie będzie tematem numer jeden dzisiejszego wpisu, dziś podsyłam Wam też dobrą książkę (i jeśli kogoś nie interesują książki i zamierza właśnie zakończyć oglądanie dzisiejszego wpisu, informuję, że to jest bardzo ciekawa i przydatna pozycja w bibliotece każdej kobiety).

Nina Garcia - "Mała Czarna Księga Stylu" - książka autorstwa surowej i nieomylnej wyroczni mody w kultowym programie telewizyjnym "Project Runway", redaktorki mody w ELLE. Dodatkowo prócz porad można oglądać liczne ilustracje Rubena Toledo, który rysuje dla Harper's Bazaar, L'Uomo Vogue czy New York Timesa. 


Powiem szczerze, że zaintrygował mnie fragment: "Ta książka ma cię zainspirować i pomóc ci zdecydować, w jaki sposób chcesz się zaprezentować światu. A przy okazji odmieni twoje życie.".
I odmienia - każe zostawić albo nabyć 10 rzeczy, które są podstawą każdej szafy, podstawą każdego stroju, a resztę... wyrzucić - coś pięknego ;-)
 

Przeczytałam ją za jednym razem, a moja szafa została zredukowana do 10 rzeczy na wieszakach. Cud! Nie pomógł Gok, nie pomógł Jacykow, niespodziewanie pomogła Nina. Polecam wszystkim kobietom, które stają przed swoją szafą i mówią, że nie mają się w co ubrać ;-)

11 komentarzy:

  1. ja zrobiłam wielki porządek w szafie po przeczytaniu Sablewskiej, to też muszę przeczytać :)

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. jestem ciekawa tej książki,ale jeszcze bardziej na jakim kanale mogę obejrzeć zbuntowanego anioła ?:P Wychowałam się na tym serialu hehe:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam:) Moja sobota jest dziś też strasznie leniwa;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętam jak moja młodsza siostra przeżywała ten serial

    OdpowiedzUsuń
  5. ach czekałam na ten serial ;D
    ale ten czas zleciał!

    muszę znaleźć tą książkę, coś mi się wydaje, że będzie mi bardzo pomocna i uratuje mój styl jeśli jeszcze mogę go tak nazywać ;)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam prośbę-może dalabys kilka wskazówek jak samemu obciąć taka grzywke,jaką masz? Chciałabym zrobić, a fryzjerom nie ufam.;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ost wspominalam ten serial hehe.. uwielbialam go:] ale nie wiem czy teraz towarzyszyly by mi podobne emocje co kiedys;p
    A ksiazka ciekawa.. musze sie za nia rozejzec;)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba się na nią skuszę bo zachęciłaś mnie kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zbuntowany anioł to był mój TOP ONE "brazylijskich" seriali. Także oglądam jak Ty Kasiu. I wracam do czasów jak miałam te swoje naście lat i przeżywałam rozterki miłosne Milagros Ah!

    OdpowiedzUsuń