wtorek, 19 listopada 2013

New hair: Listopadowa koloryzacja włosów - Garnier Olia 8.31 + 7.0 oraz L`Oreal Paris Wild Ombre numer 4.

Mieszanka tego miesiąca:


PRZED:
Ostatnio nakładanym kolorem był Garnier Olia 8.31 złocisty popielaty blond, którym pigmentowałam odrost i długość, po kilkakrotnych rozjaśnianiach rozjaśniaczem. Farba specjalnie nie była przeciągana na końce, ponieważ dobrze czuję się w ombre. O całej koloryzacji możecie przeczytać tu: Wrześniowa koloryzacja włosów - Garnier Olia 8.31, złocisty popielaty blond.
Jak zakładałam poprzednio, kolor bardzo wypłukał się z rozjaśnianej części, pozostawiając mi dużo ciemniejszy odrost naturalny, zafarbowany ostatnio odrost, który nabrał rudej mocy, jaśniejszą długość i jeszcze jaśniejsze końce - dwa posty wcześniej zachwycaliście się moimi włosami...


... jednak przy bliższym przyglądnięciu się, był to po prostu istny cyrk na głowie ;-)




KOLORYZACJA:
Na nasadę i długość wybrałam mieszankę Garnier Olia - ponownie 8.31 złocisty popielaty blond, bo podoba mi się odcień, oraz 7.0 ciemny blond, żeby trochę przyciemnić.


W tym miesiącu dostałam do przetestowania produkt L`Oreal Paris Wild Ombre - odcień numer 4, który będę nakładać na końce. 


PO:


MOJA OPINIA:
Moja opinia na temat L`Oreal Paris Wild Ombre no4:
Nie wiem, czy zdajecie sobie sprawę, ale ten preparat to nic innego, jak rozjaśniacz ;-) L`Oreal użył dobrego chwytu marketingowego, dając pięknie obrobione w photoshopie ombre na okładkę, fajną szczotkę do nakładania farby do pudełka i zażyczył sobie tak naprawdę 35 złotych za preparat, który kupicie w innym pudełku za 6 złotych ;-) Nie widzę w nim żadnej rewelacji, choć rozjaśnienie wyszło mi bardzo fajne, ale włosy miałam tak jasne, że zapewne każdym innym rozjaśniaczem uzyskałabym to samo. Dostałam 3 pudełka, więc zapewne jeszcze je wykorzystam, ale gdybym miała sama wybrać ten produkt, to za taką cenę nie ściągnęłabym go ze sklepowej półki. Sorry, L`Oreal ;-)

Moja opinia na temat farby Garnier Olia:
Właściwie tą mieszanką uzyskałam swój naturalny kolor włosów! Możecie być pewni, że skoro użyłam tej samej farby dwa razy pod rząd, to naprawdę polecam - bardzo dobra i wydajna konsystencja, dobry zapach i dobry kolor - czego chcieć więcej? ;-)



Pomimo mniej lub bardziej przychylnych opinii na temat dzisiejszych preparatów, których używałam, jestem bardzo zadowolona z moich nowych włosów - do usłyszenia w tym temacie za miesiąc ;-)

12 komentarzy:

  1. Baardzo ładnie - naturalnie :) Zdolna babeczka z Ciebie :) Ja też z moimi włosami kręcę się wokół tych samych odcieni. Śmiem sądzić, że mamy włosy bardzo podobne. Niby jestem zadowolona, bo kolor taki naturalny, ale jakoś tak nie do końca. Od nasady są ciemna, końce jasne.. Mąż namawia na jasny blond jaki miałam 10 lat temu jak mnie poznał - i weź tu bądź mądra. Wizytę u fryzjerki mam za niecały miesiąc i chyba poproszę o jaśniejszy odcień, bo ten naturalny teraz jakoś tak smutno wygląda mimo, że dążyłam do tego dobre kilka lat :) Aaaach się rozpisałam!

    Miłego dnia, i pozdrawiam,
    Asia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Efekt mi się podoba, chyba się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też myślę nad jakąś zmianą bo od farbowania na tak jasny kolor mam coraz słabsze włosy....a Twoje ombre wyszło super!

    OdpowiedzUsuń
  4. dawniej miałaś ciemniejsze włosy , a od jakiegoś czasu masz blond i moje pytanie brzmi czy da się z ciemnego chłodnego brązu przejść na ciemny blond/ jasny brąz podczas jednej koloryzacji ? Chciałabym wybrać się do fryzjera właśnie na rozjaśnienie włosów bo sama jednakże nie potrafię tego wykonać, dawniej farbując włosy strasznie je poniszczyłam ,a tym bardziej że mam kręcone wiec z góry są podatne na łatwe niszczenie się :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny efekt.Podoba mi się też grzywka

    OdpowiedzUsuń
  6. ładny efekt,wyszedł bardzo naturalnie :)
    jeśli chodzi o farby ja akuart używam bardzo ciemnej z Garniera Oli i również jest bardzo zadowolona, kolor w ogóle sie nie zmywa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jestem zachwycona efektem jaki osiągnęłaś! Zdecydowanie jedne z najlepszych ombre jakie widziałam, aż nie mogę się nadziwić że wykonane samodzielnie :) Jestem pełna uznania! Wpadłam tu przypadkowo i pewnie jeszcze nie raz zagoszczę :D

    OdpowiedzUsuń
  8. ooo połączenie 7.0 i 8.31 wyszło Ci super :) proporcje 50 na 50? ja ostatnio używałam samego 8.31, ale kolor wyszedł zdecydowanie za jasno jak na farbę na poziomie 8 i po miesiącu spłukał się do takiego żółtawego..więc muszę spróbować Twoją kombinację, tym bardziej, że nie widzę żadnych zieleni i szarości,a to ważne wiadomo ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej. mam spóźniony zapłon, ale zapytam, bo teraz właśnie tego szukam co masz na zdjęciach. Powiedz mi czy te ciemniejsze włosy od nasady mają odcień rudy, czy raczej naturalnego takiego średniego blondu w raczej chłodniejszym odcieniu?. Bardzo proszę Cię o odpowiedź, bo kupiłam sam 7.0 a nie wiem czy dokupić 8.13 ! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. garniera olie obie farby zmieszałaś ze sobą czy nakładałaś po kolei osobno???

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam teraz jasny blond i jutro nakładam Twoją mieszankę farb Olia :)
    3maj kciuki by wyszło tak ładnie jak u Ciebie!!!
    Pozdrawiam i duuuża rośnij ;*

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne masz te włosy i masz rękę do koloryzacji.. ja teraz zastanawiam się czy pokryje mi olia to co obecnie mam na głowie czyli 8.31 majirel z tym że wyszedł blond jak brąz ciepły.. ciekawa jestem czy olia 7 jest bardzo ciemna czy lepiej uzyc 8? Pozdrawiam Alicja

    OdpowiedzUsuń