środa, 4 grudnia 2013

Hair: Jak dobrze odczytać kolor farby do włosów, czyli dobra rada Skalskiej.

Ostatnio, wpisem, który cieszył się zdecydowanie największą popularnością, był ten o typach kolorystycznych i blondynkach (wpis tu: Ciepły czy zimny blond, czyli analiza kolorystyczna dla każdej blondynki.). Nadesłaliście mi tyle maili z przeróżnymi pytaniami, że trudno byłoby mi je policzyć. W miarę możliwości odpisywałam (i wciąż odpisuję) na każdy, załączając swoje propozycje na Wasze włosie - mam nadzieję, że trochę ułatwiłam Wam określenie swojego typu urody ;-) Wśród tych wiadomości pytałam o Wasze farby i kolory i z niepokojem wnioskowałam, że dzisiejszy wpis musi powstać jak najszybciej ;-)


Większość z Was kupuje gotowe farby w drogeriach i farbuje włosy w domu - punkt dla Was, jeśli... dobrze poznacie wybrany kolor ;-) Dziś przedstawię Wam profesjonalną numerację kolorów palety fryzjerskiej, ponieważ przekonacie się, że kolor jest zupełnie inny niż na opakowaniu (co zapewne być może zauważyłyście, kiedy kolor nie wyszedł taki, jak miała pańcia na zdjęciu). Ale do rzeczy:

Paleta zbudowana jest z dziesięciu poziomów jasności:
1 - czarny
2 - ciemny brąz
3 - brąz
4 - jasny brąz
5 - ciemny blond
6 - blond
7 - jasny blond
8 - bardzo jasny blond
9 - bardzo bardzo jasny blond
10 - platyna

Do tego dochodzą kierunki kolorów:
0 - naturalny, pogłębiony
1 - popielaty
2 - opalizujący
3 - złoty
4 - miedziany
5 - machoniowy
6 - czerwony
7 - palisander (orzech)

Być może teraz to jest dla Was czarna magia i bardziej czujecie się, jak przy wybieraniu koloru farby do drewna, jednak wszystko rozjaśni Wam poniższy schemat, który widnieje na każdym opakowaniu farby:


... czyli 6 to blond, 6 czerwony, 0 naturalny i pogłębiony = intensywny, pogłębiony czerwony blond.

Żywy przykład: 6.60 - czyli, nie patrząc na pańcię na zdjęciu, kolor na poziomie blondu z odcieniem czerwonym i dodatkową, naturalną głębią koloru. czyli będzie intensywny czerwony.

6.35 - kolor na poziomie blondu, z odcieniem złotym i machoniowym pogłębieniem. nie wiem jak wygląda szykowny kolor, ale niech będzie to ciepły, głęboki blond.


 10.21 - czyli platyna zabarwiona perłą, która jest niczym innym jak połączeniem odcienia popielatego z opalizującym, co oznacza, że nigdy nie wyjdzie z odcieniem żółtym. kolor idealny dla "zimnych" blondynek.


9.13 - bardzo bardzo jasny blond z popielatym odcieniem i złotym pogłębieniem - tak magicznie nazywa się we fryzjerstwie beż. równie dobrze mógłby nazywać się popielato - złocisty, ale ten chwyt marketingowy nie miałby już takiej mocy ;-)
8 - czysty bardzo jasny blond, jednak kobiety myśląc o blondzie, właśnie bardzo jasnego blondu oczekują, dlatego na pudełkach macie numery salonowej palety i zdjęcie włosów, których oczekujecie ;-)


Dzisiejszy wpis ma na celu uświadomienie Wam, że "jesienny liść" czasami wychodzi czerwony jak rak, a "orzech laskowy" koło orzecha nawet nie leżał. Gdyby ktoś miał jakieś wątpliwości, co do farb, pisać śmiało do mnie w wiadomości na facebooku.

Od dziś świadomie patrzcie i wybierajcie, a nic niechcianego na głowie się nie pojawi, hej! ;-)

2 komentarze:

  1. Dobre rady to czasem za mało by uniknąć niechcianego koloru na głowie! Przydarzyło mi się zakupić i zaaplikować na swe włosie farbę w kolorze, nazwijmy to, z pogranicza ciemnego blondu i jasnego brązu. Jakie było moje rozczarowanie, gdy zdekoloryzowane uprzednio włosy wyszły... czarno brązowe... Całe szczęście po złożeniu reklamacji otrzymałam od producenta paczkę z nowym dekoloryzatorem oraz farbę w wybranym przeze mnie kolorze w ramach przeprosin.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam pytanie odnośnie farb drogeryjnych Londa Color Naturals. Przykładowo kolor 12/8 to szampański blond. Przy czym numeracja tych farb nie ma odnośników do numeracji, którą Ty podałaś. Czy producent może mieć swoją indywidualną numerację? Czy może wiesz co w takim przypadku oznacza 12 i 8 po ukośniku?
    MP

    OdpowiedzUsuń