piątek, 29 marca 2013

Strój dnia: Maxi skirt na 10-ciolecie H&M w Polsce.


Kto śledzi mój profil na facebooku, ten wie, że wczoraj w Zakopanem odbyło się otwarcie czwartego poziomu H&M'u, poziomu Divided, czemu towarzyszyły torty, prezenty, konkursy i przeróżne promocje. Jest pięknie, mówię to obiektywnie, choć tkwię już po uszy w tej firmie i cokolwiek bym powiedziała, pewnie zarzucicie mi, że swoje się zawsze chwali ;-) 


W tym dniu, pomimo śniegów i mrozów, miałam na sobie długą spódnicę z najnowszej kolekcji H&M, niezawodną, krótką, skórzaną kurtkę z Next, skórzany pas regionalny, złoty zegarek z Parfois i baleriny z DeeZee. (Za czystość lustra niestety nie odpowiadam ;-))


A na koniec motto z jednej ze ścian nowego działu, które każdy powinien sobie wbić do główki, hej!

czwartek, 21 marca 2013

Welcome spring - wiosna 2013 - new in!

Spodnie w kwiaty: H&M. Brązowy sweter ze złotą nitką: Zara. Biała sukienka z angory: H&M.

 Sukienka ombre: H&M. Kremowy sweter: Zara. Spódnica z cekinami: H&M.
Spódnica (jak ją jednogłośnie nazwano) "x factor": New Yorker.

Czarny żakiet z baskinką: H&M. Marynarka w pasy: Zara. Spódnica maxi: H&M.


  Buty: DeeZee.

Nie ma nic lepszego, niż nowa zawartość szafy w pierwszy dzień wiosny, prawda? Nie wiem, jak u Was, ale moja pogoda pozostawia wiele do życzenia, jak na ten szczególny dzień w roku, ale śnieg nie pada, mogło być gorzej ;-) Co do szafy, to nabyłam jeszcze piękną sukienkę z najnowszej kolekcji H&M, w której będę występować na początku maja, ale żeby wszystkiego na raz nie ujawniać, premiery na blogu doczeka się później. Potrzebuję jeszcze (jak zwykle) całego mnóstwa innych rzeczy, ale wczoraj odkryłam też, że potrzebuję nowej lodówki, kuchenki, piekarnika, zlewu i paneli do kuchni, na których poszukiwaniu i nabyciu zamierzam poświęcić dzisiejszy, piękny i wolny, pierwszy dzień wiosny. Także miłego dnia i do zobaczenia później ;-)

sobota, 16 marca 2013

Podhalańsko, marcowo, słonecznie, hej!


Mam całe mnóstwo wiosennych nowości, w szafie i nie tylko, dlatego z buta wracam na bloga w tym tygodniu. Póki co, najnowszy widok z jednego z moich ulubionych miejsc w tym cudnym mieście. I żeby to dzisiejsze słońce już do wiosny zostało ;-)

piątek, 8 marca 2013

Czerwone szpilki na ślub pod Giewontem? Tak, poproszę!


Najpierw sto lat i sto tysięcy kolorowych tulipanów przesyłam wszystkim Babeczkom, które dziś mają swoje święto 
- co byśmy zawsze były piękne, młode i bogate, hej! 

Drodzy Państwo, skoro profil facebookowy Skalskiej zalany jest od jakiegoś czasu inspiracjami ślubnymi, a komentarze pod wpisami na blogu zachodzą w zastraszającym tempie co raz dalej, czas zdradzić Wam sekret roku. 
Drodzy Państwo, założyłam diament na palec i wychodzę za mąż ;-)
Powolutku, pomalutku wszystko się zaczyna, choć bardziej siedzę w wybieraniu koloru ścian i mebli kuchennych, niż butów i sukienek. No ale, jako że u mnie nic nie może być banalne, chłonę przeróżne inspiracje, a najciekawszymi postanawiam dzielić się tu z Wami. 
Co do dzisiejszego wpisu, to kto jest ze mną na blogu od dłuższego czasu, ten wie, że moje czerwone szpilki mają godną historię w Zakopanem i nie wyobrażam sobie, żebym miała w ten szczególny dzień wystąpić w innych butach. Wciąż przeżywam fascynację czerwonymi serduszkami od Vivienne Westwood, które możecie zobaczyć na poniższych zdjęciach, jednak wciąż cena jest za wysoka, a dobrych zamienników brak. Patrząc na to, że intensywnie szukałam ich z trzema innymi kobietami, naprawdę trudno je dostać, o ile w ogóle można. Gdyby jednak ktoś znał takie cudowne miejsce, ozłocimy za informację. Numerem drugim, aczkolwiek obecnie pierwszym (i oby ostatnim) są czerwone klasyki. Nie wiem jeszcze z czym je zestawić, ani jak, ani kiedy, ale nie raz rozpoczynałam kompletowanie stroju od butów. Tym razem też tak zaczynam, z nadzieją, że tym razem też się uda ;-)


Macie jakieś fajne inspiracje z czerwonymi butami do ślubu? Bardzo chętnie przygarnę każdy link czy zdjęcie ;-) 
Ślijcie na facebook, tu:

niedziela, 3 marca 2013


w marcu, dwa tysiące trzynastego, spełniło się Skalskiej to, o czym marzy każda mała dziewczynka. hej? hej!