wtorek, 30 kwietnia 2013

30 Days Challenge, czyli tego o mnie nie wiecie.

Najnowsza, blogowa zabawa - 30 dni wyzwań! Przyznam szczerze, że zawsze byłam sceptycznie nastawiona do tego typu akcji, jednak tym razem podejmuję wyzwanie. Przed Wami 30 ciekawych wpisów (oczywiście przeplatanych całą resztą), z których możecie dowiedzieć się naprawdę wielu ciekawych rzeczy o Kasi Skalskiej ;-) 


♥  dzień 1 - ostatni zakup, którym warto się pochwalić

♥  dzień 2 - 5 faktów, których o mnie nie wiecie

♥  dzień 3 - wpis na blogu, który może nie wszyscy obecni czytelnicy widzieli, a osobiście mam do niego sentyment

♥  dzień 4 - moje 3 ulubione piosenki 

♥  dzień 5 - moja metamorfoza przez ostatnie 5 lat

♥  dzień 6 - dzisiejsza zawartość mojej torebki

♥  dzień 7 - ulubiona biżuteria i dodatki

♥  dzień 8 - włosy, makijaż, paznokcie i strój idealny na dziś

♥  dzień 9 -  perfumy, których używam 

♥  dzień 10 - zawartość mojej kosmetyczki i kosmetyki potrzebne mi do codziennego makijażu

♥  dzień 11 - 5 moich ulubionych stylizacji

♥  dzień 12 - 3 miejsca, które chciałabym odwiedzić w najbliższym, wolnym czasie

♥  dzień 13 - gdybym przez jeden dzień mogła być kimś innym, byłabym...

♥  dzień 14 - buty & torebka, o których aktualnie marzę

♥  dzień 15 - jeden, obecnie ulubiony kosmetyk

♥  dzień 16 - dokładny opis mojego dzisiejszego dnia

♥  dzień 17 - piosenka, która opisuje, jak się dzisiaj czuję

♥  dzień 18 - zdjęcie z dzieciństwa 

♥  dzień 19 - mój pokój / mój dom / moje mieszkanie

♥  dzień 20 - moja szafa

♥  dzień 21 - kolejny wpis na blogu, który może nie wszyscy obecni czytelnicy widzieli, a osobiście mam do niego sentyment

♥  dzień 22 - moja dieta & ćwiczenia sportowe, czyli jak dbam o swoją formę fizyczną
♥  dzień 23 - 3  marzenia do spełnienia

♥  dzień 24 - ostatnia książka, którą miałam w ręce

♥  dzień 25 - kolejny wpis na blogu, który może nie wszyscy obecni czytelnicy widzieli, a osobiście mam do niego sentyment

♥  dzień 26 - fakt o mnie, o którym nie mieliście pojęcia

♥  dzień 27 - ulubiona płyta z muzyką i film na DVD

♥  dzień 28 - moja praca

♥  dzień 29 -  gdybym mogła wybrać i zmienić teraz zawód, byłabym...

♥  dzień 30 - moja miłość

niedziela, 28 kwietnia 2013

Kwiecień plecień.


W Zakopanem, w Kościelisku, Dzianisie
widzi mi sie, widzi mi sie.
W Chochołowie, w Bukowinie na Klinie,
i tak, i nie; i tak, i nie...

wtorek, 23 kwietnia 2013

Góralska parzenica (DIY).


Wisiałam na drabinie z farbkami dwa tygodnie, ale tak długo tylko dlatego, że najpierw się napaliłam, myśląc, że to przysłowiowa bułka z masłem na dwie godziny, potem zwątpiłam i odłożyłam farbki na bok, aż w końcu parapetówa zbliża się wielkimi krokami i stwierdziłam, że głupio będzie, kiedy znajomi wejdą do salonu, a tu jakaś abstrakcja na centralnej ścianie. Z racji tego, że Skalski pojechał na turne, przez co mam nieco więcej wolnego czasu, przyłożyłam rękę do sprawy i oto jest - oto parzenica u Skalskich w salonie. Docelowo pod nią stanie czarny, skórzany narożnik, którego wciąż jeszcze nie mamy, dlatego ładniejsze zdjęcia będą, kiedy tylko skompletujemy wyposażenie pokoju, hej!

PS Z racji tego, że w salonie mamy okna prawie od samego sufitu do ziemi, parzenica cieszy się ostatnio ogromnym zainteresowaniem ludzi, przechodzących chodnikiem obok naszego domu wieczorową porą ;-)

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

New in: H&M i DeeZee - duet idealny.


Sukienka: H&M. Koturny: H&M. Szpilki: DeeZee.
DeeZee jest jednym z dwóch sklepów internetowych, którym ufam w stu procentach i z każdą przesyłką przechodzą moje najśmielsze oczekiwania. I oby piątego maja było pięknie ;-)

wtorek, 16 kwietnia 2013

Strój dnia: The New Icons, czyli wszystko z H&M.


Do H&M zawitała kampania The New Icons, którą zapewne już większość z Was widziała, a nawet nabyła. Prawdę mówiąc, osobiście nie zostałam powalona na kolana, ponieważ ostatnio bardziej siedzę w wersjach glamour niż rockowych, ale skusiłam się na klasyk tej kampanii, który kupicie za zawrotne 29,90. Korzystając z tego, że wiosna w pełni w Zakopanem, a ja mam dwa dni wolne, nie mogłam dziś usiedzieć w domu i wywiało mnie na Gubałówkę. Prócz korali, które kupiłam tuż przed wejściem do kolejki, i butów od DeeZee, wszystko na sobie mam marki H&M. Skalski gratis.


Bluzka, marynarka, spodnie, torebka, okulary: H&M. Buty: DeeZee. Korale: regionalne, hej!


Enjoy!

sobota, 13 kwietnia 2013

Strój dnia: Wielki powrót, czyli widziałam ja orła cień.


Bluzkę dostałam od męża. Marynarka, torba i okulary: H&M. Spodenki i pasek: secondhand. 
Zegarek: Parfois. Buty: no name + DIY: kokardki a'la Skalska.


Mam nadzieję, że dzisiejsza pogoda, dzięki której chodziłam po mieście w samej marynarce, zostanie już na długo. Żyć, nie umierać - krokusy zakwitły na trawniku, popołudniowy deszcz wyczyścił chodniki z reszty śniegu i po dzisiejszym dniu widzę same dobre zapowiedzi wiosny w Zakopanem ;-) A co by dobrze dzień zakończyć, uciekam na miasto po whisky z colą, która za mną chodzi od tygodnia. Miłego wieczoru, hej!

środa, 3 kwietnia 2013

Na nową drogę życia - góralskie łóżko, part 1.


Może i nie chwali się dnia przed zachodem słońca, ale kiedy dziś zmusiłam moją rodzicielkę do użycia swojego ajpada do słusznych celów, dzięki czemu ta cyknęła zdjęcie i przesłała prosto z Podkarpacia pod Giewont, zakochałam się. Ale od początku.
Jeśli ktoś nie śledzi facebooka Skalskiej, temu już mówię, że pod Giewontem trwa wielki, generalny remont. Trwa, bo chwała Panu, miesiąc temu, Góral z Ceperką w końcu doszli do porozumienia i powstał projekt idealny apartamentu, który wijemy na nową drogę życia - kuchnia i salon sponsorowane przez Ikea i piękna sypialnia, sponsorowana przez góralskie parzenice. A z racji tego, że u Skalskiej w rodzinie sami artyści, łóżko robi Tatuś Skalskiej. I jak Skalska zawsze narzekała i płakała nad tym, że w swej twórczości Tatusia ponosi przesadna wyobraźnia, tak tym razem chyli czoło do samej podłogi - choć jeszcze łóżko nie jest gotowe, ja już nie mogę doczekać się, kiedy dojedzie do Zakopanego! A poza tą częścią łóżka mogłabym się jeszcze pochwalić dziurą w ścianie i postawioną ścianką z dziurą na drzwi, ale wolę pochwalić się za jakiś czas ;-)

A jakby ktoś chciał być bardziej na bieżąco, zapraszam na facebook:

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Przepis na ekspresowe ciasto bez pieczenia - Rafaello a'la Skalska.


 składniki i przyrządy do nabycia (na jedną blaszkę ciasta):
 - paczka herbatników
- litr mleka
- 2 budynie śmietankowe
- dwie paczki wiórek kokosowych
- 2 cukry waniliowe
- kostka masła
- blaszka
- mikser
- papier do pieczenia


najpierw należy ugotować dwa budynie i je schłodzić (co patrząc na temperaturę za oknem nie będzie trudne, wystarczy wystawić garnek na kwadrans za okno). w tym czasie blaszkę wykładamy papierem i układamy na spodzie pierwszą warstwę herbatników. kiedy budyń jest schłodzony, miksujemy kostkę masła, dodając częściami budyń, cukier waniliowy i kokos. 


kiedy masa jest już dobrze wymieszana, smarujemy nią herbatniki. następnie układamy kolejną warstwę herbatników, smarujemy kolejną warstwą masy, aż osiągniemy wysokość blaszki. na górze musi być warstwa masy, którą obficie sypiemy kokosem i ewentualnie kawałkami czekolady. ciasto odstawiamy na godzinę do lodówki, żeby herbatniki zmiękły od masy.


smacznego i udanego świętowania dziś, hej!