sobota, 29 czerwca 2013

Otwarcie Reserved w Zakopanem.

Pomimo tego, że pracuję w konkurencji, długo czekałam na otwarcie tego sklepu na Krupówkach. Swego czasu już był, potem zniknął z mapy Zakopanego i od pół roku słyszałam, że otwierają, ale otworzyć nie mogli. I oto jest - kiedyś był Hotel Giewont, dziś po Hotelu zostały piękne żyrandole i sufity, na które polecam zwrócić uwagę, kiedy tylko wejdziecie do nowo otwartego sklepu. 
29 czerwca 2013 Reserved wrócił do Zakopanego!

Było tak:
A jest tak:

Przygotowując się wczoraj do wielkiego otwarcia, przeglądałam stronę internetową sklepu, z nadzieją, że 30procentowa, jednodniowa zniżka na wszystko może mi się przydać. Jak mogliście przeczytać i zobaczyć na facebooku, zachwyciłam się tylko jedną rzeczą - bluzką z baskinką w kolorze pudrowego różu. W życiu jednak nie pomyślałam, że w tak wielkim gmachu, jaki zajmuje sklep, prawie od razu na nią się natknę. Stwierdzając, że to przeznaczenie, wróciłam z nią do domu, tłumacząc mężowi, że "super ekstra zniżka, tylko jedna rzecz i koniec w tym miesiącu z zakupami". ;-)


Bluzka i okulary: Reserved.

PS Zapraszam na facebook, gdzie bywam częściej.

piątek, 28 czerwca 2013

Orange Kino Letnie - czyli spotkajmy się w Zakopanem!

Tego opisywać nie ma sensu, to trzeba przeżyć ;-) Magiczne wieczory na świeżym powietrzu, przy dobrym filmie, co roku zapewnia Kino Letnie Orange. Dwa kina, w Sopocie i w Zakopanem, codziennie dobry film całkiem za free, czyli idealny sposób na spędzenie wolnego wieczoru. Z racji tego, że tegoroczna edycja startuje już w poniedziałek, chcę pokazać Wam na poniższych zdjęciach, co działo się w ubiegłym roku.


W tym roku mam swój leżak z imieniem i będę stałym bywalcem na Równi Krupowej. 
A to, że czwartki będą moim ulubionym dniem, chyba nie muszę nikomu tłumaczyć ;-)


Nie pozostało mi nic innego, jak modlić się, żeby pogoda tego lata dopisała i... do zobaczenia na miejscu, hej!

niedziela, 23 czerwca 2013

Wedding time - pastelove z H&M.


 Zdecydowanie dawno nie byłam na żadnym weselu, bo na wczorajsze szykowałam się ze dwa miesiące ;-) Nie przewidziałam tego, że po tygodniu upałów, akurat w sobotę, godzinę przed weselem przejdzie ogromna nawałnica, która może niekorzystnie wpłynąć na moje sandałki w kolorze pudrowego różu. Nie przewidziałam, że przeszukam całe Zakopane wzdłuż i wszerz za fajnym kwiatkiem do włosów, którego... w ostateczności wcale nie założę. Nie przewidziałam też tego, że w środku wesela rozboli mnie ząb do tego stopnia, że będę się leczyć niekonwencjonalnymi metodami weselników. Ale już jest wszystko git, pierwsze, dwudniowe wesele w Zakopanem za mną. Właściwie, to pierwszy dzień za mną - taksówka podjechała, pozostałe atrakcje dnia drugiego (które podobno są o wiele lepsze niż pierwszego) za chwilę ;-) Miłego dnia!
(Na sobie mam sukienkę i buty z najnowszej kolekcji H&M, a torebkę z New Look.)

niedziela, 16 czerwca 2013

30 Days Challenge, day 4.

dzień 4 - moje 3 ulubione piosenki

Chyba nikogo, kto śledzi mój facebookowy profil, czy otwiera linki z muzyką pod postami, nie zdziwi, że moim ulubionym zespołem jest Coldplay. Nie ma piosenki, tego zespołu, która nie podobała mi się, a wybranie jednej z całego ich dobytku było nie lada dla mnie wyczynem. Ale niech będzie - Coldplay "Paradise" - na dzień dzisiejszy, mój numer jeden.


Zdecydowanie na miejscu drugim umieszczam Adele, której słucham nałogowo. Lubię każdą nutę, każde słowo, każdy dźwięk, a uwielbiam ciekawe wersje, które Adele czasami wykonuje lepiej niż na płycie. Jedno takie wykonanie poniżej, polecam posłuchać i obejrzeć.


I trzecia piosenka na dziś, piosenka, którą właśnie mam w głośnikach - Daft Punk - Get Lucky. Przyznam szczerze, że pierwszy raz usłyszałam ją w pracy i mogę powiedzieć, że czasami H&M music uzależnia ;-)

czwartek, 13 czerwca 2013

Projekt: Kuchnia.

Miało wyglądać tak:

 
A wygląda tak:

Miał być święty, podhalański spokój - jest istny meksyk i obiady w McDonaldzie. 
Projekt kuchnia - ciąg dalszy. See you soon.

środa, 5 czerwca 2013

Dlaczego pan młody nie powinien widzieć sukni panny młodej przed ślubem?

Bo każda kobieta marzy o takiej reakcji mężczyzny ;-)


Osobiście chciałabym, żeby reakcja mojego przyszłego męża była taka, jak ta na drugim i trzecim zdjęciu, ale jak znam życie i mojego faceta, będzie taka, jak na ostatnim ;-)

wtorek, 4 czerwca 2013

30 Days Challenge - day 3.

dzień 3 - wpis na blogu, który może nie wszyscy obecni czytelnicy widzieli, a osobiście mam do niego sentyment

z dnia 31 maja 2011 - kiedy patrzę na te zdjęcia, uświadamiam sobie, że istnieje na tym świecie jakaś taka siła, na którą nie mamy wpływu, a która pcha nas w konkretnych kierunkach. nic nie dzieje się bez przyczyny, nie ma przypadków, jest przeznaczenie. kiedy tamtego dnia puszczałam bańki mydlane w irlandzkim H&Mie, w życiu nie przypuszczałam, że dwa lata później będę pracować w polskim oddziale tej sieciówki ;-)
  "Z dobytkiem w jednej walizce przeniosłam się do Cork City. Niech się dzieje wola nieba. 
Do zobaczenia wkrótce. Pozdrawiam, Skalska.
Gdyby ktoś zobaczył trzy walnięte baby, puszczające bańki mydlane na St Patrick's Street, to jedną z nich na bank jestem ja."


oraz drugi wpis, a właściwie bajkowe zdjęcia Barbry, z dnia 25 września 2011 - od których tak właściwie wszystko, co dobre, się zaczęło ;-)
"A wiem tylko jedno - nic nie działa jak czerwona sukienka (Fisz - Czerwona sukienka).
Sukienka i torebka: Kicz Collection"