środa, 15 stycznia 2014

My wedding: Moja suknia ślubna - podejście drugie.


Podejście drugie, to nic innego, jak przymiarka i poprawki. Udało mi się w ostatnich dniach odwiedzić salon, w którym ciągle tworzy się moja suknia, przymierzyć, pookręcać się po salonie i stwierdzić, że jest dobrze ;-)
Moją nieobecność na blogu mogę jedynie usprawiedliwić tym, że trwa gorący sezon w Zakopanem, tłumy turystów nie boją się halnego, nie przeszkadza im też, że śniegu w połowie stycznia też nie ma, dlatego grafik w pracy mam chyba dopięty i nagięty, jak tylko się da, a w każdej wolnej chwili załatwiam sprawy związane z weselem. I zauważyłam też, że zadajecie co raz to więcej pytań odnośnie organizacji, cen i innych spraw w tym temacie, dlatego przygotowuję dla Was post, z odpowiedziami na Wasze pytania. Jeśli ktoś chce jeszcze czegoś się dowiedzieć, śmiało pisać w komentarzach pod tym postem ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz