środa, 22 stycznia 2014

My wedding: Motyw szyszki na weselu, czyli moje winietki na stoły - część I.


Częścią pierwszą jest oczywiście przedstawienie pomysłu, ponieważ aktualnie robię sto tysięcy rzeczy na raz, dlatego jestem w trakcie spisywania gości w odpowiedniej czcionce, co zobaczycie w części drugiej, jak już uda mi się to skończyć. Uprzedzając komentarze, nie mam zamiaru serwować gościom krzywych kartek z ręcznie wypisanym nazwiskiem, jakie możecie zobaczyć w dzisiejszym wpisie ;-)
O winietkach, a właściwie pomysłach na nie, pisałam już tu: Pomysł na samodzielnie wykonane winietki weselne DIY, teraz przyszedł czas na moje szyszkowe DIY. Koszyk szyszek został mi z okresu przedświątecznego, w którym doklejałam i dodawałam je chyba do każdej bożonarodzeniowej ozdoby. I dobrze, że zostały, bo dzięki temu, kiedy zobaczyłam właśnie taką inspirację weselną, stwierdziłam, że muszę takie mieć ;-)

DIY:


Jak już wspomniałam na początku, jeszcze zobaczycie przed weselem gotowe etykiety, tymczasem poniżej serwuję Wam weselne pomysły, oczywiście z szyszką w roli głównej:


Dobra szyszka nie jest zła, prawda? Enjoy! ;-)

6 komentarzy:

  1. oo jaki świetny pomysł, gydbym brała ślub mocno bym się zastanowiła nad takim pięknym bukietem,ale że jeszcze nie ten czas to sobie tylko mogę pomarzyć...
    ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szyszki i mnie przekonały do siebie, ale wciąż staram się rozwiązać jeden problem - jakie kwiaty do nich najlepiej pasują? Niestety salę mamy taką, że ciężko będzie położyć na stołach mech, paprocie czy drewno, więc pozostają tylko kwiaty.

    OdpowiedzUsuń
  3. tragedia, nie rób czegoś takiego tani i KICZOWATO to wygląda. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny pomysł, sama planuje ślub z szyszką w roli główne. Szyszka jest bardzo wdzięcznym i naturalnie pięknym motywem, słowem idealna na jesienny ślubu. Większość wesele to kryształki, cyrkonie, różowe serca, a przecież można gustownie i w dodatku w zgodzie z naturą - jestem bardzo na tak!

    OdpowiedzUsuń