sobota, 24 maja 2014

7 dni do ślubu!

Postanowiłam przedstawić Wam, jak realnie wygląda tydzień przed ślubem. Mam nadzieję, że uda mi się codziennie naskrobać tu te trzy zdania, które kiedyś będzie mi również miło powspominać ;-)

Co czuję tydzień przed ślubem? Huśtawkę między "przecież prawie wszystko jest już gotowe", a "właściwie to nic nie jest zrobione!". I właściwie to tyle ;-) Telefon świadkowej z zapytaniem o sukienkę na drugi dzień świętowania uświadomił mnie, że... właściwie skupiłam się tak bardzo na swojej sukni ślubnej, że kompletnie zapomniałam o drugiej sukience. Niech żyje Mohito, sklepik, który czasami daje radę, przynajmniej w tym przypadku. Będzie pastelowo z domieszką mojego ukochanego złota:


+ Świeża, poranna przesyłka do Skalskiego, czyli od razu widać, kto na czym skupia się tydzień przed ślubem ;-)


Do jutra, hej! ;-)

8 komentarzy:

  1. Super :) Mam nadzieję, że weselicho będzie udane. :) Ja swoje wspominam bardzo pozytywnie, a tu już minęły prawie 4 miesiące.

    OdpowiedzUsuń
  2. :) świetny pomysł ,będę śledzić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. piękna sukieneczka

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion
    :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny zestaw! Fajną pamiątkę będziesz miała! Zobaczysz wszystko będzie ok! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. mam podobną sukienkę:) ja już jestem 14 dni po ślubie, ale przed kompletnie się nie nie stresowałam,ani nic a wszystko wyszło idealnie;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja myślałam,że Ty już jesteś po.

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja dalej zazdroszczę tego pięknego czasu ;) wszystkim, którze mają to wielkie wydarzenie przed sobą :)

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo ładna jest ta sukieneczka!

    OdpowiedzUsuń