niedziela, 30 marca 2014

MY HOME: DIY - Pomysł na wielkanocną rzeżuchę.


 Do mojego wesela zostały dwa miesiące, dlatego z tej racji, obawiam się, że moje wielkanocne projekty DIY będą o wiele uboższe od tych bożonarodzeniowych (swoją drogą, nie wiem, czy Wam też tak leci czas, ale u mnie nie leci, a zapierdziela - przecież dopiero była gwiazdka!). Jednego, czego sobie nie mogę odmówić co roku, to ambitna plantacja rzeżuchy! ;-) Jest tyle cudownych pomysłów na zabawę z tą zieleninką, że nawet sobie nie zdajecie sprawy. Jeden pomysł podsyłam Wam dziś ja - rzeżucha w jajkach ;-)

DIY:
jajka, wkład na jajka, rzeżucha, wata i woda.


W skorupki wkładacie watę, wysiewacie na nią rzeżuchę, podlewacie i po kilku dniach macie swój minimalistyczny, zielony ogródek. Ta - da!


Enjoy! ;-)
 

poniedziałek, 24 marca 2014

Inspiracje ślubne: Czerwona sukienka dla druhny.


Uwielbiam intensywne kolory, dlatego, gdybym tylko mogła i miała na to wpływ, to wszystkich moich gości weselnych ubrałabym w neonowe kolory! :)) Pewnie nie jedna osoba poczuje ulgę, wiedząc, że takiej mocy niestety nie mam, jednak dziś wpis o kolorze, który jest moim kolorem przewodnim wesela.
Wyobrażacie sobie druhny w bardziej uroczych sukienkach, niż w czerwonych? Zapewne wyobrażacie, ale ja nie - stąd też dzisiejsze inspiracje właśnie z czerwonymi sukienkami. Krótkie, długie, wąskie, rozkloszowane, koronkowe, tiulowe... Czerwony będzie chyba dość popularnym kolorem, ponieważ obecnie wcale nie jest trudno znaleźć dobrą sukienkę w tym kolorze. Kilka moich propozycji pod zdjęciami z inspiracjami. Enjoy!







A Wy jaki kolor wybralibyście, bądź wybraliście, na kolor przewodni swojego wesela? ;-)

piątek, 21 marca 2014

Welcome spring ♥ Koktajl truskawkowy.


Jedną z tych rzeczy, które uwielbiam w mojej diecie, są koktajle. Wbrew pozorom jest to fantastyczna sprawa, kiedy składniki można dowolnie miksować, a za każdym razem wychodzi inny smak. Jest to idealny pomysł na śniadanie, a z racji tej, że dziś pierwszy dzień wiosny, od rana serwuję mój ulubiony, truskawkowy klasyk.

Składniki:
- mleko
- truskawki
- musli (samodzielnie robione z płatków owsianych, rodzynek, nasion słonecznika i orzechów)
- ekstra dodaję dwie łyżki wiórek kokosowych, które ostatnio dodaję prawie do wszystkiego ;-)

Następnie wszystko w blender i... smacznego ;-)


 Enjoy! ;-)


PS Oby wiosna była tak cudowna, jak jej pierwszy dzień. Dziś w Zakopanem jest po prostu cudownie - kurtka zostaje w domu, ciemne okulary na nos i strzała w góry - miłego dnia, hej! ;-)

wtorek, 18 marca 2014

DIY: Ta sama podstawa - 3 różne naszyjniki (Naszyjnik 3 - drewniane korale: czerwień i turkus).

Link do wpisu, od którego się zaczęło: "DIY: Ta sama podstawa - 3 różne naszyjniki. | Project necklace."

 Naszyjnik numer 3: drewniane korale.
Nie mogłam się zdecydować na kolor, dlatego powstały dwa naszyjniki: jeden czerwony, drugi turkusowy. Oba, wbrew pozorom, wcale nie są ciężkie, a są natomiast dobrą alternatywą dla typowego sznura korali. Są też fajnym dodatkiem, który może odmienić i ożywić każdy strój, dlatego ja, oszukana góralka, mam już w planie kilka innych kolorów na moje oszukane korale ;-)

przed / before:


po / after:



enjoy!


Poprzednie naszyjniki:
link do naszyjnika numer 2 - DIY: Naszyjnik 2 - złoto i perły.

 PS Zapraszam na facebook, gdzie bywam częściej ;-)
https://www.facebook.com/pages/Kasia-Skalska/270029519700669

poniedziałek, 17 marca 2014

Music for today.


Taki wieczór. Do zaś.

PS Dziękuję za każdy konkretny komentarz pod poprzednim postem. Zakorzeniliście w mojej główce przekonanie, że pierwszy pomysł jest najlepszy i nie ma co kombinować. Dzięki dzięki dzięki ♥

sobota, 15 marca 2014

Inspiracje ślubne: Galeria najładniejszych i najczęściej wybieranych fryzur ślubnych.

Stres przedślubny dopadł mnie na dobre, ściskając mój żołądek jak cytrynę, jak również powodując to, że nic mi się nie podoba, albo co gorsze, jest mi strasznie wszystko jedno. A podobno to najpiękniejszy i najprzyjemniejszy dzień w życiu ;-) Znacie jakieś sprawdzone metody, żeby dotrwać cało i zdrowo do tego dnia? Są tu jakieś Panny Młode, które to przeżyły? Potrzebuję jakiegoś cudownego środka, jak najszybciej ;-)

Dziś kolejne podejście do inspiracji z fryzurami ślubnymi, ponieważ teraz, to w ogóle nie wiem, co mi się podoba. Normalnie dopadł mnie chyba pesymizm roku :-) Poniżej przedstawiam Wam siedem kategorii najczęściej wybieranych fryzur ślubnych. Oczywiście teraz, kiedy jest mi wszystko jedno, to zastanawiam się nad każdą, a najbardziej boję się tego, że trafię na fryzjera, który nie będzie mi umiał doradzić i wtedy to już w ogóle będzie klapa. Zachęcam do oglądnięcia poniższych zdjęć i jeśli w którejś fryzurze byście mnie szczególnie widzieli, za każdy komentarz dzięki - enjoy! ;-)

1. Niski kok, czesany na gładko - klasyk, odwieczny mój faworyt.


2. Kok w nieładzie, messy bun - wbrew pozorom, aby uzyskać zamierzony efekt, trzeba mieć do czynienia z naprawdę dobrym fryzjerem. Dlatego jest moim numerem 2.


3. Fale, loki, zaczesane na jeden bok - pomysł, który narodził się, kiedy przez przypadek włosy pokręciły mi się od gumki i zarzuciłam je na jeden bok, odkrywając, jak bardzo mi urosły w ostatnim czasie.


4. Warkocz - całe życie z nim walczyłam, w ostatnim czasie pokochałam. Nie jestem do niego przekonana, jako do mojej fryzury ślubnej, ale oczywiście nie zarzekam się. (Z pozdrowieniami dla moich koleżanek, które ostatnio wmawiają mi, że do mojej sukni i "otoczki" tylko warkocz i warkocz ;-))


5. Warkocz wpleciony w kok - po słowiańsku.


6. Klasyczny kucyk, ponytail.


7. Rozpuszczone fale lub loki.


Powyżej szczęśliwa siódemka fryzur, które najczęściej wybierają Panny Młode. W której fryzurze byście mnie widzieli, a od której na pewno powinnam trzymać się z daleka? Baaardzo chętnie poznam Waszą opinię ;-)