wtorek, 29 kwietnia 2014

My wedding: Moja próbna fryzura ślubna - gładki, wysoki kok.


Po wielu dylematach i całkowitym zobojętnieniu postanowiłam, że jednak zdecyduję się na prosty, klasyczny, gładki i wysoko upięty kok, o którym myślałam na samym początku poszukiwań inspiracji na swoje włosy. Biały kwiatek mam w planie zastąpić czerwonym i... będzie git ;-) Miłego dnia!

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Music for today: Moje ulubione momenty w "The Voice of...".

Z racji takiej, że ostatnio spędzam dużo czasu z laptopem na kolanach, wpadłam w nowy nałóg - nocami oglądam i słucham uczestników "The Voice of..." z całego świata. Jest to jedyny program wśród tych wszystkich muzycznych, który szanuję najbardziej - uczestnicy mogą obronić się jedynie głosem, co powinno być najważniejsze.

Tytuł "The Voice of..." jest napisany specjalnie z kropkami, ponieważ jestem zakochana nie tylko w polskiej edycji, ale przeglądając różne filmiki z innych krajów wyłapałam kilka osób, od których wykonów po prostu uzależniłam się i słucham po kilkanaście razy pod rząd. I dziś podsyłam Wam moją ulubioną siódemkę, ulubioną na chwilę obecną ;-) Kolejność przypadkowa, ponieważ każdy występ powalił mnie na kolana tak samo.

1. The Voice UK 2013 | Conor Scott "Starry Eyed"
- niepozorny gościu z gitarą i z TAKIM głosem.


2. The Voice UK 2014 | Anna McLuckie "Get Lucky"
- dziewczyna z harfą i... hitem Daft Punk.


3. The Voice of Poland 2014 - Dominika Kobiałka „Drzwi"
- petarda, po prostu petarda!


4. The Voice UK 2014 | Bob Blakeley 'Cry Me a River' 
- dowód na to, że nie wiek się liczy ;-)


5. The voice of Ukraine - Hasmik Sirojan "Dziwny jest ten świat"
- Ormianka, w ukraińskiej edycji, w polskim utworze, TAKIM utworze!



6. The Voice of  Poland 2013 - Mateusz Ziółko „When a man loves a woman"
- czy jest tu jakaś kobieta, która powie, że nie podobał jej się ten głos? ;-)


7. The Voice of Italy | Suor Cristina Scuccia "No one"
- aktualnie chyba najsłynniejsza zakonnica na świecie ;-) wierzcie lub nie, ale usłyszałam ją, zanim stała się tak bardzo sławna i czekałam na jej udział w kolejnym etapie, w którym... oczywiście pokazała jeszcze większy pazur ;-)


Macie jakichś swoich, innych faworytów? Jeśli tak, to ślijcie mi linki w komentarzach, przesłucham i oglądnę wszystkich ;-)

czwartek, 24 kwietnia 2014

Ślubne inspiracje: Przegląd moich ulubionych, słynnych sukni ślubnych.

Muszę zacząć od tego, że gdybym chciała przedstawić wszystkie moje ulubione, słynne suknie ślubne, zajęłoby mi to chyba miesiąc. Dziś pokażę Wam moje ulubione, którymi śmiało można się inspirować ;-) Kolejność jest przypadkowa, ponieważ każda podoba mi się na tyle, że mogłabym ją założyć.

1. Grace Kelly
Suknię stworzyła kostiumograf Helen Rose, a wykonała ją z 25 metrów tafty i ponad 100 metrów koronek Valenciennes. Być może to jest sukcesem tego, że na długo stała się dla wielu panien młodych idealną kreacją ślubną.



2. Kate Middleton
Wybranie sukni wzorowanej na sukni Grace Kelly było strzałem w dziesiątkę. Suknię stworzyła Sarah Burton z wielkiego domu Alexandra McQueena. A o mojej miłości do tej sukni pisałam już w poście, tuż po oglądnięciu transmisji ze ślubu ;-) (link - The Royal Wedding of Prince William and Kate Middleton)


3. Elizabeth Taylor
Suknia zaprojektowana i uszyta przez przez Helen Rose. Elegancka i ponadczasowa, z ręcznie wyszywanymi perłami.



4. Anne Hathaway
Projekt Valentino i misterne połączenie jedwabiu, tiulu i ręcznie haftowanych kwiatów.



5. Brigitte Bardot
Rozkloszowana sukienka od projektanta Jacquesa Estere w biało - różową krateczkę Vichy. Niestety nie udało mi się znaleźć zdjęcia w kolorze, dlatego ten róż musimy sobie wyobrazić ;-)


6. Sharlene Wittstock
Prostota i klasa tej sukienki to zasługa Giorgio Armaniego.


7. Audrey Hepburn
Rozkloszowana, krótka sukienka została wykonana przez dom mody Balmain. Idealną, szyfonową sukienkę uzupełnił wianek z żywych kwiatów, który zastąpił welon.


8. Kelly Clarkson
Wokalistka wybrała długą koronkową suknię, którą zaprojektowała Alice Temperley. Suknia miała długie koronkowe rękawy i dekolt w kształcie litery "V". Dodatkowo Panna Młoda miała związane włosy w kok i srebrną opaskę projektu Marii Eleny na głowie.


9.  Anna Guzik
Nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz zachwycam się tym właśnie projektem Violi Piekut. Jak sama projektanta napisała: klasycznie,stylowo no i z... kieszeniami ;-)


10. Agnieszka Popielewicz
Czyli jeszcze jeden projekt Violi Piekut, tym razem totalne przeciwieństwo prostoty Guzik - romantyczne falbany, w których również zakochałam się, jak tylko je zobaczyłam.



A Wam, który ślub utkwił w pamięci? Która słynna suknia ślubna podobała się najbardziej? ;-)

wtorek, 15 kwietnia 2014

My wedding: Mój haftowany w maki pas ślubny!


Po wielu przygodach, prośbach i lamentach, mistrzynie z Poronina uszyły mi pas i wyszyły na nim cudne maki!
And yes, I'm in love ♥

środa, 9 kwietnia 2014

My wedding: Chusta i korale.


Był już post z butami, w którym zawitała też chusta (link - Moje buty ślubne | My weddig shoes.). Kiedy jednak przyłożyłam chustę z różowymi kwiatami do pasa z czerwonymi, wyszła przysłowiowa niedziela na wsi. Stwierdziłam wtedy, że bez niej się obejdę. Ostatnio jednak trafiłam na bogatszą czerwień i kupiłam, aczkolwiek wystąpię w niej, jeśli pogoda nie dopisze i będę naprawdę czegoś potrzebować na ramiona. W przeciwnym razie, chustę zobaczyć będzie można tylko na zdjęciach z pleneru.
Korale, to tak delikatnie powiedziawszy: rodzinny kompromis ;-) Przebrnęłam chyba przez wszystkie rodzaje biżuterii ślubnej - od kolczyków z diamentami, złotych, srebrnych, białych, czerwonych... przez naszyjniki i komplety typu naszyjnik, kolczyki i bransoletki... Nie jestem przeciwnikiem tego typu błyskotek, ale moja suknia i ta cała "kwiaciarnia" ze Swarovskim w ogóle nie współgra. Stwierdziłam, że zostawię same kwiaty, bez zbędnych błyskotek... aż do momentu, kiedy nie przymierzyłam sukni i nagle czegoś zaczęło mi brakować na szyi. Opinii więcej niż wypowiadających się, dlatego stanęło na tym, że aktualnie posiadam dwa rodzaje korali - potrójne czerwone, i podwójne, delikatne białe.


Ale z racji takiej, że aktualnie od jakiegoś czasu tkwię w stanie "wszystko mi jedno", przedstawiam Wam poniżej te 4 rzeczy, z których 2 na pewno potowarzyszą mi za miesiąc:
- pierwsza chusta, umownie nazwijmy ją różową, przez nadmiar różowych kwiatów
- druga chusta czerwona, analogicznie do pierwszej
- białe korale
- czerwone korale

wersja numer 1: różowa chusta i białe korale


wersja numer 2: różowa chusta i czerwone korale


wersja numer 3: czerwona chusta i białe korale


wersja numer 4: czerwona chusta i czerwone korale


Który zestaw wydaje się Wam najbardziej pasujący? A może jednak tak jak planowałam, całkowicie zrezygnować z korali? Za każdy komentarz dzięki i miłego dnia ;-)

piątek, 4 kwietnia 2014

DIY: Koronkowe trampki. | DIY: Lace sneakers tutorial.


 Koronkowe buty na dobre zagoszczą w naszych szafach w nadchodzących sezonach, a ceny w sklepach są tak niebotyczne, że postanowiłam pokazać Wam, jak bardzo małym nakładem, zrobicie sobie w domu swoją unikatową parę ;-)

DIY:
buty kupiłam na allegro za 9,90, koronkowe bolerko kupiłam sto lat temu w secondhandzie za grosze, mocny klej do tkanin kupicie w sklepach chemicznych.

Najlepiej wybrać dwa kawałki materiału, z w miarę symetrycznym wzorem, ponieważ w przeciwnym wypadku (też wiem z własnego doświadczenia) nie wygląda to dobrze. Rozrobienie kleju, naklejenie i przycięcie koronki zajmie Wam na bank nie więcej niż 15 minut, a efekt, według mnie, jest bardzo dobry ;-)


Ta - da!


Miłego dnia, enjoy! ;-)