niedziela, 29 czerwca 2014

Wyprzedaż szafy | Sale!


* przy zakupach hurtowych ze wszystkim możemy się dogadać ;-)

KONTAKT TYLKO TU: KAJ.ZET@GMAIL.COM

czwartek, 26 czerwca 2014

Książka i film na czerwiec: "Bridget Jones - Szalejąc za facetem" & "Jagodowa miłość".

Jak dziś rano wspomniałam Wam na facebooku, dzisiejsza pogoda w Zakopanem pozostawia wieeele do życzenia. A czy może być coś lepszego na paskudną aurę za oknem, niż dobra książka, lekkie romansidło na DVD i kubek cudownej kawy lub herbaty? 


Dziś moje dwa typy, choć książka umila mi już wieczory od jakiegoś czasu. Kiedy dowiedziałam się, że powstała trzecia część o szalonej Bridget, wiedziałam, że bezapelacyjnie zawita w mojej domowej bibliotece. Jeśli ktoś pochłonął poprzednie dwie części, w których główna bohaterka była szaloną singielką i babrała się w co raz to ciekawszych perypetiach życiowych, może być lekko... zaskoczony ;-) W tej części Bridget jest samotną matką dwójki szalonych dzieci, a z każdą stroną książki wychodzą nowe historie z przeszłości i... nowe historie miłosne. Wciąż jest mistrzynią ciętej riposty i na pewno żaden fan Bridget J nie zawiedzie się na tej książce. Ja polecam!


 Jeśli ktoś natomiast nie lubi czytać (tak, są takie osoby), polecam romansidło "Jagodowa miłość". Główna bohaterka jest zdradzoną kobietą, która wyrusza w podróż po Ameryce w poszukiwaniu prawdziwej miłości. Na tej drodze spotyka wielu ludzi, z których pierwszą jest właściciel kawiarni, którego gra mój ulubiony Jude Law ;-)


To jest taki film, który trzeba zobaczyć, dlatego jeśli ktoś chce go ode mnie dostać, wystarczy: 
- zostawić komentarz z adresem mailowym w komentarzu pod tym postem,
- polubić mój profil na facebooku - SKALSKA NA FACEBOOKU - i zostawić taki sam komentarz pod tym - WPISEM -
Na komenatrze czekam do jutra, to jest do piątku 27.06 do godziny 23:59. W sobotę przed południem wyłonię zwycięzcę (na facebooku) i podeślę mu jak najszybciej film ;-)

wtorek, 24 czerwca 2014

MY HOME: DIY - Mini ogród na balkonie, czyli drewniana skrzynka z ziołami.


Nie wyobrażam sobie kuchni bez świeżych ziół, dlatego co rok, jeszcze zanim stopnieje śnieg, u mnie w domu następuje wielkie sianie ziół w doniczkach, które wczesną wiosną kiełkują, a następnie przesadzam je w przeróżne donice i skrzynki. A potem wszyscy się zachwycają moim zielonym balkonem, a ja mam zapas świeżej zieleniny do samej jesieni ;-)


DIY:
nasiona lub sadzonki ziół, ziemia, doniczki lub skrzynki i trochę cierpliwości.


Jakie zioła będą idealne na balkonowy ogródek?
Bazylia, melisa, mięta, cząber, tymianek, pietruszka, majeranek, rozmaryn... Mam wrażenie, że wymieniłam wszystkie zioła, jakie znam ;-) Jednak tak naprawdę w takiej skrzynce może znaleźć się wszystko, co tylko Wam się wymyśli.


Stara, drewniana skrzynka, to kolejna rzecz po drewnianych, przemysłowych paletach, na które poluję w tym sezonie. Moje zioła, jak widać, rosną właśnie w takiej skrzynce, dzięki mojemu guru projektów DIY - mojej Mamie. Skrzynka jest wyczyszczona i delikatnie pomalowana białą farbą, co wraz z zielonymi ziołami robi namiastkę ogrodu na balkonie ;-)


Co oprócz ziół?
U mnie na balkonie goszczą jeszcze dwa krzaki pomidorów, papryka i papryczka chili. W osobnych doniczkach mam szczypiorek i czosnek, choć ten ostatni tylko dlatego, bo nigdy nie widziałam, jak rośnie ta roślina ;-) I póki co, wszystko dobrze rośnie, choć perfekcyjną ogrodniczką w ogóle nie mogę się nazwać ;-)


Tak jak już na wstępie wspomniałam, taki mini ogródkiem można cieszyć się od wiosny do późnej jesieni, jedząc świeże i zdrowe zioła (i nie tylko). Koszty takiego ogrodu to są tak naprawdę koszty kilku paczek nasion i worka ziemi, czyli żeby nie skłamać, taka skrzynka nie będzie kosztować Was więcej niż 20 złotych. Liczy się bardziej cierpliwość, bo zioła z dnia na dzień nie wyrosną, ale gwarantuję Wam, że oczekiwanie opłaci się stokroć ;-)


Z pozdrowieniami z mojego zielonego balkonu, hej!

poniedziałek, 23 czerwca 2014

WYPRZEDAŻE 2014 - Przegląd sieciówek on-line (MANGO, ZARA, RESERVED).

Dziś moja ulubiona trójka, która nigdy do tej pory mnie nie zawiodła:

W Mango najbardziej zachwyciłam się smokingową, białą marynarką oraz czarnym kombinezonem, jednak każdą z poniższych rzeczy bardzo chętnie powitałabym w swojej szafie ;-)


W Zarze szału z cenami jeszcze dla mnie nie ma, jednak na kilka z poniższych rzeczy poczekam do redukcji wyprzedaży - zakupy online mają to do siebie, że do tej pory jeszcze ani razu nie brakło mojego rozmiaru, nawet przy ostatecznych, najniższych cenach. Faworytki? Na pewno któryś trencz.


Mistrzowie mojego pierwszego planu: pierwszy, długi sweter i koturny, które już kupuję od roku i wciąż ich nie mam ;-)



sobota, 21 czerwca 2014

Strój dnia: Czarna, rozkloszowana sukienka + czarne sandały na obcasie.


Sukienka i buty: H&M. Torebka: stylowebuty.pl. Okulary: Ray Ban.
 ♫ Within Temptation ft. Piotr Rogucki - Whole world is watching

Ostatnio zauważyłam, że moja szafa nabiera znów samych białych i czarnych kolorów, a nawet kiedy coś fajnego, kolorowego uda mi się przynieść do domu, to przy szybkim wyborze zestawu, odruchowo sięgam najczęściej po czarne ubrania. W dzisiejszym zestawie rozkloszowana sukienka w połączeniu z mega wygodnymi sandałami na obcasie, wszystko oczywiście w najciemniejszym z kolorów ;-)
Swoją drogą, wyprzedaże w pełni - polecacie którąś markę szczególnie? Trudno będzie w to uwierzyć, ale ostatnio wchodząc do sklepów nic, ale to nic mi się nie podoba, dlatego przerzuciłam się prawie całkowicie na zakupy internetowe. Polecicie mi jakieś dobre strony/sklepy/marki? ;-)

czwartek, 19 czerwca 2014

niedziela, 8 czerwca 2014

31/05/2014


Moi Drodzy! Ja wiem, że minął grubo tydzień od mojego ślubu, ale wciąż tyle się dzieje, prawie tyle, co tego magicznego, majowego dnia. Cieszę się, że tak troszczycie się o mnie, nie tyle w komentarzach, co w wiadomościach na facebooku, dlatego postanowiłam w skrócie pojawić się tu - jestem cała i zdrowa, do tego jestem w miejscu, gdzie słońce grzeje mi tyłeczek i póki co, odpoczywam, odpoczywam i w końcu cieszę się ciszą i spokojem po tym całym weselnym zgiełku ;-)


Co do zdjęć, to najpierw muszę poczekać na dobrą pogodę, żeby wyjść w mojej sukni w wysokie Tatry, ale obiecuję Wam, że będzie na co czekać. I chyba tyle na dziś, zostawiam Was z dwoma zdjęciami, które zostały mi podesłane i pozdrawiam gorąco!