środa, 25 marca 2015

Strój dnia: Denimowa, pastelowa i wiosenna Mama!


Chyba nie muszę tłumaczyć, jak pierwsze wiosenne i słoneczne dni poprawiają mi humor i ułatwiają codzienne spacery - koniec z przedzieraniem się przez śniegi! Koniec z ciężkimi butami! Koniec z grubymi kurtkami! I teraz, znając moje szczęście, pochwaliłam się i jutro spadnie śnieg ;-) Ale urlop mam w grafiku (urlop macierzyński to nie urlop - zapamiętać), a tam, gdzie jadę jest ciepło, więc tu niech nawet żabami sypie.
Dziś wersja pastelowa, denimowa, lekka i wygodna. Jasny denim w roli głównej - te spodnie to mój ulubiony model boyfriendów, a kupiłam je sto pięćdziesiąt lat temu w H&M i teraz nagle znów się w nich zakochałam. Krótką kurtkę kupiłam za złotówkę w secondhandzie i polubiłam nie mniej niż spodnie. Do dżinsu dodałam ulubioną koszulę w kratę i wygodne trampki (cud! tak! trampki w marcu! i to na Podhalu!) i wyjechałam na spacer, bo grzechem z takiej pogody nie korzystać, a święta za pasem, grzeszyć nie wolno.


 Koszula i spodnie: H&M. Kurtka: secondhand.

Chciałam pokazać Wam też cudną stylówkę Zosi, jednak pozwoliła tylko pokazać swoje buty ;-)


Enjoy!

21 komentarzy:

  1. nie lepiej na miejscu stosować gondolę zamiast fotelika? Dziecku wygodniej. I zdrowiej podobno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie byłam na miejscu ;-)

      Usuń
    2. zwracam honor w takim razie, myślałam, że to cetrum Z., Plac Niepodległości :)

      Usuń
    3. to centrum Nowego Targu, Kentucky ;-)

      Usuń
  2. Świetna stylizacja! Wiosenna młoda mama to jest to!

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczna koszula i pięknie się prezentuje w zestawieniu z jeansem! o tak wiosna poprawia humor! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super! Kolorystycznie bomba! No i wygląda na mega wygodny zestawik :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zastanawialam sie co zrobilas z wlosami i wyglada na to, ze nic? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cierpliwości ;-) na razie chcę powrzucać wszystkie zaległe zdjęcia i wpisy, a potem przejdę do moich włosów ;-)

      Usuń
  6. fajnie:) a co z włosową metamorfozą Kasiu???

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo ladnie, zazdroszcze takiej pogody!

    Ania, http://pandaoverseas.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Super. Bardzo fajne są takie wyluzowane mamusie, a w trampkach łatwiej biegać biegać za łobuzem. Ale o tym się przekonasz za jakiś czas. Aż zatęskniłam za pchaniem wózeczka...echhh. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  9. wreszcie post ! :D wreszcie Ty i Zojda :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie myslalas o tym zeby zalozyc instagrama? Uwielbiam czytac Twoje wpisy jak i rowniez ogladac zdjecia!:) czekam na wiecej!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jaka ładna stylowa mama ;) kocham lumpeksy za ich ceny, ale za 1zł jeszcze nic nie udało mi się kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. fryzjer, Pani Ewa obok przystanku koło klasztoru (na przeciwko zakonnic) ale do pani ewy sie zapisywac

    OdpowiedzUsuń
  13. Kasiu, tęsknimy za Twoimi wpisami :((

    OdpowiedzUsuń