poniedziałek, 7 grudnia 2015

Grudzień w Zakopanem, czyli w poszukiwaniu Świętego Mikołaja.

Tegoroczne Święta będą zdecydowanie wyjątkowe - pierwsze Święta z Zonią, pierwsze urodziny Zoni, pierwsza jej choinka i prezenty. Dla mnie też będzie magicznie, no bo w końcu w tamtym roku całe Święta spędziłam w szpitalu, do tego w Szczepana, zamiast kolędować po chałupach, ja przeżyłam 22 godzinny poród, także nie ma się co dziwić, że czekam na tegoroczny, błogi czas, jak na zbawienie ;-) Zanim zamkniemy się całkowicie w świątecznych przygotowaniach, pokażę Wam, jak w grudniu wygląda Zakopane, w tym grudniowym okresie, kiedy nie ma jeszcze turystycznego szału, jest cicho i spokojnie, ale też kiedy powoli pojawiają się oznaki nadchodzących Świąt.


 Powyżej, na pierwszym zdjęciu widok z mojej sypialni, widok bez śniegu, no bo śniegu na razie nie ma! ;-) Łapię się na tym, że kiedy pokazuję Wam poranki na Instagramie, pokazuję prawie zawsze na tym domu. Uwielbiam to okno i przeniesienie sypialni w to miejsce w domu było strzałem w dziesiątkę! Ciekawostką na dziś niech będzie to, że to dom Anieli ze "Szpilek na Giewoncie", co zapewne każdy fan tego filmu rozpoznał ;-)
Drugie zdjęcie pokazuje, że choinka przy oczku wodnym na Krupówkach właśnie złapała pion - oficjalnie sezon świąteczny uważam za rozpoczęty!


 Dla kontrastu śnieg sprzed dwóch tygodni - powyżej u Gąsieniców, poniżej na mieście ;-) I poniżej też choinki, którymi zachwycam się podczas nocnych spacerów po mieście. I które mają swój sekret - czasami przechodząc w nocy możecie usłyszeć stukot butelek, bo siedzą w nich żulki i grzeją się winem. Kiedy to pierwszy raz odkryłam, spierdzielałam jak sprinter do domu, teraz głośno potrafię powiedzieć im "na zdrowie!" :D


Powyżej - tyyyyle piękna w Hotelu Aries.


 No i odnalazłyśmy Świętego Mikołaja, a Zonia naściemniała, jaka to grzeczna była i prezentów dostała cały worek. A ja ani jednego, cóż... chyba nie muszę komentować ;-)


Z pozdrowieniami, hej!

6 komentarzy:

  1. Uwielbiam czytać Twoje wpisy! Ale niestety ostatnio rzadko się pojawiają:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo po takich przeżyciach podczas ubiegłorocznych świąt, nie dziwię się, że nie możesz się tych doczekać.
    Na pewno będą wspaniałe, bo z Zojdą :)
    Zazdroszczę za każdym razem jak tu zaglądam, że mieszkasz w Zakopanem. AA nie wspominając, że na 99% będziesz miała śnieg na święta...
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję, że jeśli kiedyś będę w Zakopanem to Cie spotkam:) taka równa babka jesteś:D
    Pozdrawiam,Katarzyna;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojj jak fajnie! Przeniosłam się na chwilę do was do Zaaakopanego💚💜💛

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale fajnie! Przeniosłam się na chwilę do Zaaakopanego 💚💛💜

    OdpowiedzUsuń