czwartek, 10 grudnia 2015

MY HOME: Choinka 2015!


Trzy lata mieszkania w Zakopanem, trzy prawie identyczne choinki - miało być oryginalnie, a wyszło wręcz przeciwnie ;-) 


Po lewej wersja numer jeden, ale po godzinie Zonia stwierdziła, że jednak musi spać w łóżeczku ze wszystkimi pandami na raz, dlatego powstała wersja druga:


No i nic więcej twórczego, ani odkrywczego nie mogę napisać, dlatego poniżej pokażę Wam, jak najmłodszy członek rodziny zachowywał się w przedświątecznym szale ;-)


Wytrzymałość bombek przetestowana, wszystkie, które były w zasięgu ręki są już na podłodze, klujące igły miały odstraszać, a cieszą się takim zainteresowaniem, że aż mnie to przeraża, a woda z podajnika to w ogóle petarda! Wy ubierzecie choinkę raz, a ja czuję, że będę ją od połowy ubierać codziennie późną nocą - no życie, no życie, wiem ;-) Enjoy! ;-)

13 komentarzy:

  1. Zojda , aleś Ty pocieszna :* uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że aparat już przetestowany :)
    Śliczna choinka, z roku na rok coraz wyższa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czyżby teraz zaczeła się pojawiać większa ilość postów? ;>
    Mam nadzieję,że tak! ;3

    OdpowiedzUsuń
  4. Wersja z pandami inspirowana rekolekcjami o.Szustaka #Jeszczepiecminutek? 😉

    OdpowiedzUsuń
  5. cudna choinka, cudnie tam macie:D i czuć nastrój <3 :) u Was jeszcze śnieg pewnie spadnie, pff!:D <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Jezu ile ona ma tych pand:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna jest ta choinka
    _____________
    Pozdrawiam
    MARCELKA FASHION and LIFESTYLE BLOG
    ♡♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Aparat przetestowany? :) Mała jest strasznie do Ciebie podobna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale słodko :) choinka z pandami rewelka, ale trzeba ją zrozumieć. Szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń