czwartek, 4 lutego 2016

Styczeń u Skalskiej - pierwszy raz z Semilac i brak śniegu w Zakopanem.


Powiedzcie, że nie tylko mi ten czas tak szybko leci. Dopiero była Wigilia, już lada moment będą Walentynki. Wiecie już, bo powtarzałam nie raz, że nienawidzę, kiedy ktoś pyta mnie, co ja właściwie robię całymi dniami w domu. Ostatnio robię tyle, że wstaję codziennie przed 7, a kładę się spać po 1, właściwie ostatnio - od ponad pół roku. I co najgorsze, w ogóle nie wiem, jak to na razie zmienić, tym bardziej, że od przyszłego miesiąca wbijam jeszcze w grafik żłobek i pracę. I nawet nie chce mi się o tym teraz myśleć ;-)

ZIMA W ZAKOPANEM. ZIMA?
Nie wiedziałam, że kiedykolwiek to powiem, ale brakuje mi w tym roku prawdziwej zimy w Zakopanem. W styczniu cieszyliśmy się nią prawie tydzień (!), właściwie nie samą zimą, co chwilowym śniegiem, który potrafił zniknąć w jedną noc. I wychodzi tu moja polska, jojcząca natura - jak dwa lata temu przeżyłam tu taką zimę, jakiej w życiu nie widziałam, i wtedy jojczyłam na śnieg, w tym roku jojczę nad jego brakiem ;-) Oczywiście pięknymi sankami Zosi wyjechaliśmy tylko raz i nic nie zapowiada, że wyjedziemy nimi jeszcze tej zimy. No, ale jeśli zima mnie jeszcze zaskoczy, nie będę się smucić. Oby tylko nie w maju ;-)


KOSMETYCZNE ODKRYCIE MIESIĄCA.
Zdecydowanie najważniejszym, babskim punktem numer jeden miesiąca był mój pierwszy raz z marką Semilac! Nie będę opisywać, jaka to wygoda, oszczędność czasu, pieniędzy i własna satysfakcja, nie będę opisywać Wam też kolorów, bo zrobiłam to w dwóch poprzednich postach: Semilac083 i Semilac032. Zapraszam do zaglądnięcia każdego, kto jeszcze waha się nad zakupem zestawu startowego do hybrydy - wszystkie inne lakiery wyrzuciłam do kosza po dwóch dniach z semilakami na paznokciach.


KOSMETYKI.
Inne kosmetyczne nowości, to przede wszystkim olej kokosowy, który poleciliście mi do regeneracji skórek przy paznokciach - teraz smaruję się nim od stóp do głów, ba! nawet Zoni się dostaje, zamiast najlepszych balsamów. Ode mnie podsyłam Wam trzy rzeczy do włosów: wcierkę Jantar (stosuję od dwóch miesięcy i w końcu wychodzę na prostą z odstającymi antenkami po ciąży), olej z lnu (cudowność do olejowania, jak również godzinnych masek), oraz odżywkę Marion bez spłukiwania (fantastyczna sprawa do włosów grubych, trudnych do ujarzmiania, w końcu znalazłam idealny kosmetyk do wygładzania mojego lwa).


NOWOŚCI W SZAFIE.
Kolej na nowości w szafie. Miejsce pierwsze to zdecydowanie czarne kozaki za kolano (ten model) i trochę koszul w kratę, które ostatnio pokochałam. Ciągle szukam fajnej, czarnej, skórzanej kurtki, ale jeszcze żadnej nie przyniosłam do domu. No i kończy się właśnie wyprzedaż mojej szafy na allegro, bez cen minimalnych (link).


DOM.
Wciąż zapełniam ściany ramkami, staram się stawiać na kolorystykę black & white, pierwsza z Rossmanna, druga z Pepco. No i szafa - zawartość szafy mojej rocznej córki niepokojąco większa od mojej ;-)


KUCHNIA.
Hasztag #wieczneremontyugąsieniców nabiera siły ;-) Cały czas coś nowego wymyślam i zastanawiam się, kiedy to się skończy. Teraz przyszedł czas na nowy stół w kuchni, żadne krzesła mi się nie podobają, więc dalej szukam. Do dobroci kulinarnych zaliczam w tym miesiącu tatar z łososia z awokado, podpatrzony w moim ulubionym Tunelu (łosoś, awokado, świeży ogórek, cebula, tymianek i grzanki czosnkowe) oraz miodowe, grzane piwo na paskudne wieczory ;-)
 

CO U ZONI?
 7 zębów, mam nadzieję, że kolejne dwa wybiją się tej nocy, bo w przeciwnym wypadku zwariuję, łowi ryby, zjadła dziś dwa pączki, zgubiła jedną Pandę na Krupówkach i pakuje się, bo za tydzień jedzie do Dziadków na ferie ;-) A potem, jak przystało na dużą Zochę, mam nadzieję, że grzecznie spakuje plecak i spodoba jej się w żłobku ;-)


Pozdrawiamy i całujemy, hej!



https://www.instagram.com/kasia.gasienicowa/

7 komentarzy:

  1. Pozdrowienia z nizin!!! Czy macie zime czy nie macie zazdroszcze widoku gor!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale masz świetną bluzę batmana! :D no cudowna

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesteś bardzo fotogeniczna :))

    OdpowiedzUsuń
  4. semilac też jest moim odkryciem w ostatnim czasie :) żegnajcie lakiery klasyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kasiu, wracasz do pracy w H&M? Bedzie Cie mozna "spotkac" tam w Zako.? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wystarczy do mnie napisać maila i można mnie "spotkać" wszędzie indziej ;-)

      Usuń