niedziela, 18 września 2016

MY HOME: Podsumowanie metamorfozy pokoju Zosi.

Połowa września za nami, czas kończyć  i zamykać wszelkie remonty i powoli pakować się na porodówkę, że tak pozwolę sobie, przy tej niedzieli, zażartować ;-) W dzisiejszym poście chciałabym pokazać Wam wszystkie "przed i po", zamieścić wszystkie informacje o remoncie w jednym miejscu i jeśli chcecie, to na wszelkie pytania odpowiem w komentarzach na samym dole. Startujemy!

O tym, jak było wcześniej i jakie miałam plany związane z pokojem dla moich dzieciaków, przeczytać możecie w poście: "MY HOME: Metamorfoza pokoju Zosi, czyli z kolorowej dżungli do pastelowego pokoiku dla dzieci.". W największym skrócie - z kolorowej dżungli chciałam zrobić pokój w kolorach szarości, pudrowego różu, bieli i mięty, a zaczęłam nie od ścian i podłogi, a od przemalowania mebli. Na pierwszy ogień poszło łóżeczko i komoda, które z surowego drewna stały się platynowe: "MY HOME: Metamorfoza pokoju Zosi - szare farby do ścian, mebli i dodatków."


Po podstawowych meblach przyszedł czas na zmianę koloru ścian - z ciepłego beżu na srebro: "MY HOME: Metamorfoza pokoju Zosi - szare farby do ścian, mebli i dodatków."


 Kiedy meble pomalowałam, ściany pomalował Jędrek i wszystko było cacy, przypomniałam sobie o półkach, które migrują po całym naszym domu, i choć pasują wszędzie, nie goszczą nigdzie dłużej niż miesiąc. Postanowiłam to zmienić, przemalować je na biało i zawiesić w pokoju dziecięcym, ament.


Dodatki, dodatki, dodatki, czyli dla mnie, nigdy nie kończący się temat ;-)
Dwie poniższe girlandy zrobiłam półdarmo w domu, a pokazałam Wam je tu:


 Ledowe Cotton Balls kupiłam w Biedronce, i jak już wspomniałam, gdybym szukała tych kul, właśnie w tych kolorach, albo gdybym wiedziała wcześniej i polowała na nie, z moim szczęściem nie kupiłabym ich nigdy. A tak udało mi się kupić piękne miętowo - różowo - białe dla Zosi i szaro - czarno - białe dla Staszka. Barwo ja! ;-)


Obłożenie półek przechodzi co kilka dni kolejną metamorfozę, ale nie mam ciśnienia na nowe dodatki, na razie pozostanie minimalistycznie... chociaż na półkach ;-)


Na koniec mogliście zobaczyć wymianę łóżeczka na łóżko z barierką, którym Zocha jest zachwycona, ja również. Ale żeby się nie powtarzać, zagłębić się na ten temat możecie tutaj: "MY HOME: Nowe, następne łóżko Zosi - białe łóżko z barierką."


Tak wygląda wstępny kącik Zosi, Staszek po urodzeniu i tak przez chwilę zostanie u nas w sypialni, dlatego jego kącik w tym pokoju zobaczycie za jakiś czas. Na razie jest babsko i Królowa nie narzeka, a ja dalej szukam dywanu, zasłon i fajnych dodatków, więc cały czas możecie reklamować się i słać mi linki w komentarzach ;-)

Pozdrawiam, hej!

4 komentarze:

  1. Ja szukam kogoś kto potrafi szyć na zamówienie, mam piękne materiały które marnuja się w szafie, niestety, szukałam firm/osób które by mogły mi pomóc ale nic nie znalazłam, także jakby ktoś miał info to proszę 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Proszę napisać jakiej firmy łóżko z barierką Pani kupiła. Przejrzałam już niezliczone ilości tych łóżeczek i to bardzo mi się podoba. Jako jedyne z wielu wielu brzydkich łóżek. Będę wdzięczna za te cenne info:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń