wtorek, 22 listopada 2016

Drogi Święty Mikołaju...

Drogi Święty Mikołaju!

Patrząc na mój list sprzed dwóch lat (KLIK) i ten, który piszę dziś, stwierdzam, że przez
 te dwa lata wydarzyła się u mnie taka rewolucja, że sama Pani Magda Gessler by nie ogarnęła. Prawdę mówiąc, jestem szczęśliwa i nie marzę na razie o pięknych, stonowanych, czarnych rzeczach (jak dwa lata temu), a mój dzisiejszy list, to jedna wielka zbieranina. Chciałam, żeby wyszło równie fajnie i ładnie, ale wyszukując kolejne rzeczy, w głowie miałam tylko: "Masza i Niedźwiedź" na wszystkich możliwych DVD świata, metrowa, pluszowa Peppa, nowe, zimowe opony do samochodu, nowy wózek dla moich dzieci oraz skurcze, żeby odwalić nadchodzące wczasy na porodówce i w końcu poczuć święty, podhalański spokój na koniec roku (o ile w ogóle takie coś istnieje). No ale siedziałam, siedziałam i wysiedziałam 14 babskich gadżetów, które mimo wszystko fajnie byłoby mieć ;-)



1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14

Mogłabym tu podkreślać, że dziś pozwoliłam sobie powymieniać, bo w zeszłym roku listu nie napisałam, jednak jeśli mój prezent zaczniesz na Maszy i skończysz na skurczach będę przeszczęśliwa ;-)

Z pozdrowieniami,
Skalska.

6 komentarzy:

  1. ah..numer 11 to zdecydowanie mój ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
  2. omg te fartuchy są boskie

    OdpowiedzUsuń
  3. Na prawdę bardzo ciekawe pomysły ;) Każdy będzie strzałem w 10! Mój ulubiony czas w roku zmierza coraz większymi krokami ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. kot brytyjski i fartuszek cookie najlepsze :)
    mój konkubent się kiedyś postarał i fartuszek znalazłam już pod choinką parę lat temu, teraz czas na kota :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W tym fartuszku jestem zakochana od dwóch lat, chyba muszę sama jednak go sobie kupić, bo od mikołaja to się chyba prędko nie doczekam :D

    OdpowiedzUsuń