piątek, 6 stycznia 2017

PAZNOKCIE: Semilac 140 Little Stone + Semilac 130 Sleeping Beauty oraz podsumowanie regeneracji paznokci z Indigo.


 Zanim podsumuję dzisiejsze kolory, chciałam Wam przedstawić moje paznokcie po 3miesięcznej przerwie od hybryd. W październiku pisałam Wam, że mam duży problem z paznokciami, ale jeśli ktoś nie pamięta, to odsyłam do wpisu: "INDIGO HOME SPA, czyli jesienna pomoc dla zmęczonych dłoni i paznokci." - dziś czas na podsumowanie. Powiem Wam, że rozpoczynając wtedy regenerację byłam sceptycznie nastawiona i nie liczyłam na cud, nawet na żadne większe skutki. I tu, chwała Panu, bardzo się pomyliłam, bo przez te trzy miesiące naprawdę zużyłam wszystkie tamte kosmetyki, przyłożyłam się do systematyczności, jak nigdy, a moje paznokcie zaczęły rosnąć (nawet mały, który jest moją odwieczną zmorą, patrzcie! ;-)), skóra dłoni rzeczywiście stała się delikatna i miękka, a tyle, ile nawdychałam się przy tym cudownych zapachów, to głowa mała.
Żeby nie być gołosłowna, zdjęcie "przed i po" poniżej:


A teraz powrót do dzisiejszych kolorów. 140 Little Stone i 130 Sleeping Beauty to kolory, które mam w swoim zbiorze od bardzo dawna, ale pierwszy raz w duecie na paznokciach. Co prawda nie jestem fanką różnokolorowych paznokci, ale dziś zrobiłam wyjątek, bo w tamtym tygodniu zamówiłam nowy kolor, który chciałam dziś nałożyć, ale kurier zrobił mnie w bambuko i wiezie mi go do mojej krainy zimna już czwarty dzień. Oba kolory potrzebują dwukrotnej warstwy, żeby dobrze pokryć, ale myślę, że efekt jest naprawdę fajny i ciekawy. Polecam!


 Mój Semilac w innych postach:

2 komentarze:

  1. ładne paznokcie, uroczy jest ten róż :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo ładne połączenie, ten róż to hit mojej kolekcji semilaców :)

    OdpowiedzUsuń